Przygotowałam dla Was post, w którym przedstawię Wam moje kolejne dziecko pod skrzydłami Tylko magii słowa! Jest to część druga, opowieści, o której już mogliście przeczytać jakiś czas temu. Myślę, że wszyscy zainteresowani piórem Ani i kontynuacją losów głównej bohaterki, w mig zabierzecie się za czytanie jej w momencie premiery. ;)
Przygotowałam dla Was recenzję przedpremierową książki, która została objęta przez mój blog patronatem medialnym. Czytałam ją dużo wcześniej i zajęła w moim sercu swoje miejsce. Nie jest to zwyczajna historia, zdecydowanie różni się od powieści jakie czytam, a jednak wpasowuje się w gatunek lektur obyczajowych. Mam nadzieję, że swoją recenzją przekonam Was do kupienia jej i przeczytania. Naprawdę jest wyjątkowa.
Anna
Wysocka-Kalkowska – ceni sobie szczerość i lojalność, ma silny
charakter i duszę artysty. W wolnej chwili lepi anioły z masy solnej.
Zadebiutowała powieścią Kiedy wiosna nie
nadchodzi.
Przygotowałam dzisiaj dla Was kolejny wywiad z autorką, która ma na swoim koncie już kilka książek i które miałam okazję przeczytać. Chcę, byście dzięki moim postom poznali nowych pisarzy i zaznajomili się z ich twórczością. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam na wywiad. ;)
[TMS - Tylko Magia Słowa, AWK - Anna Wysocka Kalkowska]
Tak, dobrze widzicie. Kolejna recenzja przedpremierowa. Recenzja patronacka. Dużo ich w ostatnim czasie, ale niezmiernie się z tego powodu cieszę. Bo ja wiecie, ja patronuję samym dobrym, a nawet najlepszym historiom! A więc... Nie jest to moje pierwsze spotkanie z pisarką. Wiedziałam mniej więcej, czego się spodziewać. Co dostałam? Czy jestem usatysfakcjonowana? Odpowiedź znajdziecie poniżej.
Anna
Wysocka-Kalkowska – ceni sobie szczerość i lojalność, ma silny
charakter i duszę artysty. W wolnej chwili lepi anioły z masy solnej.
Zadebiutowała powieścią Kiedy wiosna nie
nadchodzi.
Dzień dobry! Przychodzę do Was z kolejną zapowiedzią książkową oraz patronatem medialnym. W najbliższym czasie będzie jeszcze jedna taka okazja... Jednak teraz, przedstawiam Wam powieść, która premierę będzie mieć pod koniec października, na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie.
dzisiaj chciałam napisać Wam słów kilka o powieści, po której nie spodziewałam się tego, co dostałam. Tak nachodzą mnie po czasie przeczytania jej różne refleksje, nawiązujące właśnie do tej książki. Dlaczego jak uciekamy, bo ktoś nas zranił, odgradzamy się od wszystkich i już nie wracamy? Wiem, że osoba może mocno cierpieć, ale czasami jak chce wrócić, to nie ma już do kogo, co boli najmocniej. Ale jak jest okazja, to dlaczego tchórzymy? Wolimy męczyć się psychicznie niż dać psychice upust i wrócić? Co myślicie ogólnie o ucieczce od spraw, które można załatwić, ale potrzeba czasu? Czy i Wy uciekacie, zostawiając wszystko w tyle i już nie wracacie? Dlaczego? Co Wami wtedy kieruje? Mogłabym zadać Wam jeszcze ogrom pytań, które nasuwają się z tej oto powieści, ale nie chcę Was zanudzić. Zapraszam do recenzji.
Anna
Wysocka-Kalkowska – ceni sobie szczerość i lojalność, ma silny
charakter i duszę artysty. W wolnej chwili lepi anioły z masy solnej.
Zadebiutowała powieścią Kiedy wiosna nie
nadchodzi.
Jeżeli ostatnio mnie
odwiedziliście, opublikowałam Wam recenzję debiutu pewnej polskiej pisarki.
Zapowiedziałam również, że zabiorę się za drugą powieść autorki by określić,
czy książka się zmieniła, czy ewoluowała.
Otóż zadałam Wam pewne pytanie,
na które mam nadzieję odpowiecie sobie w duchu. Jak ja bym poradziła sobie z
odejściem bliskiej osoby? Zależy jak bliskiej. Pamiętam, jak zmarł mi wujek, a
zarazem ojciec chrzestny. Tyle bólu, łez, niedowierzania… Do tej pory cierpię,
a minęło już od tamtych dni… cztery lata. Do tej pory jeżdżąc do babci
wypatruję swojego wujka. Lecz uporczywie nadal go nie… Aż skojarzył mi się
wiersz Wisławy Szymborskiej – Nic dwa razy. Zapraszam Was na chwilę oderwania
się od czytania, a otwarcia tylko uszu, głosu poetki i jej utworowi, który jest
magiczny…
Anna
Wysocka-Kalkowska – ceni sobie szczerość i lojalność, ma silny
charakter i duszę artysty. W wolnej chwili lepi anioły z masy solnej.
Zadebiutowała powieścią Kiedy wiosna nie
nadchodzi.
Dzisiaj z kolei przychodzę do Was
z recenzją od innego wydawnictwa. Recenzja książki wygrzebanej z wielu, które
kiedyś tam miały swoją premierę. Gdy ujrzałam autorki drugą powieść, Pani
Agnieszka poleciła mi i tą. Stwierdziłam, że co mi zależy i ją też zamówię.
Przechodząc do meritum, wierzycie
w anioły? Mają jakąś szczególną moc? A może każdy anioł specjalizuje się w
czymś innym? Będąc małą dziewczynką, chodzącą już chyba do Szkoły Podstawowej
zbierałam porcelanowe figurki. Do tej pory mam wszystkie – całe szczęście, że
przy przeprowadzce nic nie uległo zniszczeniu. Mam kilka aniołków, na zdjęciu
poniżej możecie ujrzeć jednego z pierwszych z mojej skromnej kolekcji.
Anna Wysocka-Kalkowska – ceni sobie
szczerość i lojalność, ma silny charakter i duszę artysty. W wolnej chwili lepi
anioły z masy solnej. Zadebiutowała powieścią Kiedy wiosna nie nadchodzi, a jej druga powieść (Moje życie bez ciebie) wkrótce zostanie
przeze mnie zrecenzowana.
Anna Wysocka-Kalkowska – Kiedy wiosna
nie nadchodzi