piątek, 3 kwietnia 2026

Katarzyna Gołąb - Sama

 Dzień dobry! 

Przygotowałam dla Was recenzję książki, której autorką jest... Bookstagramerka. Dziewczyna, która kocha czytać i dzieli się z innymi swoimi spostrzeżeniami. Jak wiecie, cenię takich ludzi, bo sama byłam kiedyś w tym miejscu, co teraz Kasia. Możecie ją kojarzyć z sieci jako @z.a.r.a.d.n.a.

Katarzyna Gołąb - skrywa w sobie nietuzinkową osobowość i wielkie serce. Przez życie idzie z wysoko podniesioną głową, sukcesywnie realizując marzenia. Wierzy, że każdy może odmienić swój los. Jej największe pasje to motocykle, fotografia i książki.

Katarzyna Gołąb - Sama 

Czy w gęstej, przesyconej spalinami atmosferze można wyczuć nadciągające niebezpieczeństwo, zanim uderzy z pełną mocą?

Madison wydaje się twarda jak stal – niezłomna, pewna siebie kobieta, która nie boi się prędkości ani wyzwań. Jej dni wyznaczają kilometry spalonego asfaltu i adrenalina związana z prowadzeniem własnego biznesu, który nieodłącznie splata się z pasją do szybkiej jazdy. Ale pod skórą kryje się ból i traumatyczne wspomnienia, które odcisnęły piętno zarówno na jej ciele, jak i duszy.

Justin zdaje się mieć życie pod kontrolą – stabilne, poukładane, z sukcesami, choć o tych nikomu nie mówi. Jego dobre serce i gotowość do pomocy wciągają go w przerażający świat, który chciał już dawno zostawić za sobą.

Przypadkowe spotkanie splata ich ścieżki w sposób, jakiego nikt nawet nie brał pod uwagę. Przeszłość powraca w najmniej oczekiwanym momencie, a między tajemnicami i niebezpiecznymi intrygami zaczyna kiełkować coś, czego żadne z nich nie planowało do siebie dopuścić…

Czy tam, gdzie rządzą spaliny i krew, jest miejsce dla prawdziwej miłości?

Okładka książki jest bardzo ładnie zaprojektowana. Na samym środku widzimy motocyklistkę z grubym warkoczem, który powiewa na wietrze. Jest matowa w dotyku, ma również skrzydełka, które są dodatkową ochroną przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka zdań o autorce, a na drugim fragment książki. Strony są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane.

Jest to DEBIUT Kasi. Zgłaszając się do recenzji miałam mieszane uczucia, bo wiecie, debiuty bywają różne. Ja z każdą kolejną historią staję się coraz bardziej wymagająca, jednak tutaj... To już za moment. Sama byłam kiedyś w tym miejscu, co autorka. I w pierwszej kolejności BARDZO gratuluję odwagi, że wysłała swój tekst do wydawcy. Gratuluję premiery i osiągnięcia swojego marzenia (oby takich było więcej). Posługuje się lekkim piórem, które czyta się przyjemnie i szybko, bez jakichkolwiek przeszkód. Można przyznać, że wprost się płynie ze strony na stronę. Ma niecałe trzysta stron. Warto napisać, że poradziła sobie całkiem dobrze jak na pierwsze papierowe dziecko i co do stylu nie mam zarzutów. Żadnych. Jest to idealna pozycja na każdy dzień, więc jeśli tylko tematyka wam podejdzie - śmiało możecie sięgnąć i poświęcić jej trochę czasu.

Poznajemy tutaj kilku bohaterów i przepraszam, że to powiem, ale i też bardziej bezpośrednio do samej autorki: proszę, stwórz historię Dariusa. To może być totalny rollercoaster emocji. Czemu tak myślę? Nie mam pojęcia... A kim on jest w ogóle? - zapytacie. To brat głównego bohatera, Justina. Justin to z początku sprawiał wrażenie totalnego lowelasa. Jakoś coś mi ciągle w nim nie grało. Był zbyt... Idealny? Albo no, prawie? Coś tam dowiadujemy się o jego przeszłości, chociaż tu osobiście uważam, że można było bardziej rozciągnąć wątek przeszłości i wprowadzić mocne sceny, które... Zagrałyby na czytelnikach. Jest też Madison, druga z głównych bohaterek, wokół której wszystko się toczy. Podobała mi się jej sylwetka, charakter. Była z jednej strony butna, ale nosiła maskę, jak każdy z nas. Wiele przeszła i ukształtowało ją to w taki a nie inny sposób. Zresztą my mamy podobnie, prawda? Sama po sobie to widzę, więc myślę, że i Wy również, że wraz z przeżytym doświadczeniem, stajemy się z charakteru nieco inni. Ogólnie uważam, że postacie w tej książce są dobrze wykreowanego i niczego im nie brakuje. Nie są płascy i nijacy, każdy jest inny. 

Motoryzacja, nielegalne wyścigi, żałoba, ból, strata, uzależnienie - to tylko z wielu tematów, które znajdziecie na kartach powieści. Pisarka w swoim debiucie sięgnęła po gruby kaliber tematyczny, ale uważam, że dość dobrze sobie poradziła. Mnie brakowało nieco więcej dramatyzmu jeśli chodzi o przeszłość Mads, podejrzewam, że rozsypałoby mnie wtedy kompletnie. Aczkolwiek nie są też te rzeczy potraktowane po macoszemu. Akcja jest dynamiczna, ciągle coś się dzieje, są plot twisty, których byśmy się nie spodziewali. Dzięki temu też akcja tak szybko się toczy i z ogromnym zainteresowaniem śledzimy poczynania głównych bohaterów.

Może jedyny mój nie zarzut, a troszkę bolączka to fakt, że nie odczułam emocji bohaterów. Ja też jestem trudnym czytelnikiem, w życiu prywatnym wiele przeszłam i do mnie nie dobiły się te emocje. Mam nadzieję jednak, że Wy macie cieńszy pancerz. Że ta historia zostanie w Waszej głowie i sercu na długo. Ja z pewnością nie zapomnę. A i czytając tę książkę, po głowie chodziły mi utwory zespołu Verba, których namiętnie słuchałam w gimnazjum. Ostatnio jestem mocno do tyłu, ale mam do nich sentyment i te stare kawałki pewnie znam do tej pory na pamięć. Młode wilki...

Reasumując uważam, że autorka wykonała kawał solidnej pracy i dopracowała książkę pod każdym kątem. Nie mamy tutaj żadnych nieścisłości, wątki zostają doprowadzone do samego końca, a plot twisty powodują zdziwienie i przyspieszenie akcji. Jest to jeden z lepszych debiutów, jakie miałam okazję przeczytać. Komu polecam? W szczególności osobom dojrzałym, które zdają sobie sprawę z trudnej tematyki i nie boją się o niej czytać. Polecam fanom powieści obyczajowych, romansów, ale i tym, którzy przepadają za wątkiem z motocyklistami. Polecam!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)