niedziela, 17 grudnia 2017

A gdyby Tobie wymazano pamięć?

Dzień dobry.
Pomyślcie, w jakim bylibyście szoku, gdybyście się obudzili i nie wiedzieli kompletnie nic. Nie znali swojego imienia, nazwiska, wieku, swojej przeszłości. Uczono by Was pierwszych kroków, budowy zdań, wszystkiego. Jak małego dziecko. Czy możecie przypuszczać, jakie emocje byście odczuwali? Bo ja nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Z pewnością byłabym w ogromnym szoku i zapewne bałabym się wszystkiego. Nikomu bym nie ufała, nawet sama sobie...

Teri Terry - mieszkała niemalże wszędzie: Kanada, Francja, Australia czy Anglia. Po drodze dorobiła się aż czterech stopni naukowych i... niezwykłego imienia. W życiu zajmowała się wszystkim - była prawnikiem, pracownikiem naukowym, optykiem, a nawet pracowała na różnych stanowiskach w szkołach i bibliotekach. Jest coś, co nas łączy - obie nie cierpimy brokułów i lubimy koty.

Teri Terry - Zresetowana #1 

środa, 13 grudnia 2017

PECHOWA TRZYNASTKA - trzynaście faktów o mnie

Dzień doberek!
Grudzień nie jest moim ulubionym miesiącem ze względu na święta, których szczerze nie cierpię. Mimo to, że można się najeść mandarynek, nawdychać zapachu jakże śmierdzącej rybki, połamać się opłatkiem składając sobie jakże szczere życzenia trzymając palce w krzyżyk zaciśnięte za plecami, dzisiaj tak inaczej. Milej. Albo i nie bardzo. Może będzie to lista pogrążająca mnie doszczętnie. Ukazująca moje słabości, prawdę, o której być może nie wiecie... Mimo wszystko to ze względu na trzecie urodziny bloga, które już za parę dni, za dni parę... KLIK Matko kochana, ja tą piosenkę śpiewałam piosenkę w podstawówce, będąc w szkolnym chórze, a pamiętam ją do dziś. Serdecznie pozdrawiam Pana Roberta, który uczył nas wielu piosenek, które pamiętam do dziś. Nauka w las nie poszła! Dobra, przejdźmy do rzeczy. 

TRZYNAŚCIE FAKTÓW O MNIE 

niedziela, 10 grudnia 2017

"Zabierz mnie do domu, kochanie..." K.C.Hiddenstorm - Władczyni Mroku

Mi serith... 
Pisząc tę recenzję w niedzielny ranek, przypominam sobie dokładnie element po elemencie, co tak naprawdę zaskoczyło mnie w tej powieści. Chciałabym, by recenzowana dziś lektura przekonała Was wszystkich do siebie, choć wiem, że to jest niemożliwe. Nie każdy lubi ten klimat... Słuchając dzisiaj Margaret i jej Byle jak dochodzę do wniosku, że obok tej książki nie można przejść obojętnie i nie można napisać o niej byle jak. Już teraz chciałabym też podziękować samej autorce, Karinie, za zaufanie to raz. Dwa, że naraziła się, bo dobrze wiedziała, że książka na 90% nie przypadnie mi do gustu, więc liczyła się z mocno negatywną recenzją i odbiorem. Trzy - za nietypową dedykację, która... znaczy dla mnie dużo i ilekroć otwieram WM, na moich ustach pojawia się szeroki uśmiech.
Uwielbiam Cię kobieto i czekam na kolejną powieść z wielki utęsknieniem!

K.C.Hiddenstorm - urodzona 1 marca 1987r. w Białymstoku. Absolwentka filologii angielskiej. Autorka szeroko pojętej fantastyki, zaś w życiu zawodowym charyzmatyczna nauczycielka języka angielskiego. Zadebiutowała na rynku wydawniczym w 2016 roku powieścią fantastyczną "Władczyni Mroku". Jej styl pisania jest chwalony przez czytelników. Cechuje go cięty język, czarny humor, cynizm. W wolnej chwili pisarka lubi oddać się dobrej lekturze lub ciekawemu filmowi z ulubionych gatunków.
 
K.C.Hiddenstorm - Władczyni Mroku 

wtorek, 5 grudnia 2017

Kirsty Moseley - Zdobyć Rosie. Czas próby

Witajcie! 
Dzisiaj chciałabym Wam krótko opowiedzieć o książce, która została napisana przez sprawdzoną przeze mnie autorkę. Były jej wzloty tak jak przy duologii Nic do stracenia, czy też upadków, do czego zaliczyć można śmiało Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno. Tak, ta cukierkowa powieść nie przemówiła do mnie i niestety za pierwszym podejściem nie byłam zachwycona, ale dobrze, że dałam autorce jeszcze jedną szansę. 
Jak wiecie Zdobyć Rosie. Początek gry przypadł mi do gustu, ale żadnych fajerwerków nie było. Kontynuacja... dorównała pierwszej części, a może okazała się lepsza bądź gorsza? Chcecie poznać moją opinię? Serdecznie zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji. 

Kirsty Moseley - amerykańska autorka powieści młodzieżowych. Jej książki sprzedały się w ogromnej ilości - 720 000 egzemplarzy. Wszystkie jej powieści, które jak dotąd pojawiły się na polskim rynku wydawniczym, znajdziecie w spisie Recenzji A-Z. 

Kirsty Moseley - Zdobyć Rosie. Czas próby #2

niedziela, 3 grudnia 2017

PRZEDPREMIEROWO: Corinne Michaels - Conviction Duet 2 ♥

Witajcie!
Książkę tę czytałam jakieś dwa tygodnie po Krakowskich Targach Książki. Dostałam ją od wydawnictwa, gdzie była już dla mnie ona wcześniej zaklepana. Ale i tak biegłam po nią, jakby była na wyczerpaniu zapasów - poniekąd tak było. Dostałyśmy maila z informacją, że może zabraknąć egzemplarzy na Targach, bo sprzedają się błyskawicznie, więc pędziłam jak nigdy na stanowisko by móc odebrać swoje Conviction i Arsen. Czego to człowiek nie zrobi dla książki... :) Pierwszy tom dosłownie wstrząsnął osobami, które dzielnie doczytały do końca historii. Nie mogłyśmy się ogarnąć po poznaniu tego wciskającego w fotel zakończenia. Jak to było z drugim tomem? Czy podtrzymał poziom pierwszego, a może był lepszy lub gorszy? Zapraszam do recenzji. :) 

Corinne Michaels - autorka bestsellerowej serii z list New York Timesa, USA Today oraz Will Street Journal. Jest uczuciową, błyskotliwą, sarkastyczną, uwielbiającą dobrą zabawę mamą dwójki dzieci. Jej babcie od strony matki i ojca były bibliotekarkami, co tylko spotęgowało jej zamiłowanie do czytania. Po wielu latach pisania opowiadań, nie mogła zignorować potrzeby ukończenia swojej debiutanckiej powieści zatytułowanej "Beloved". Mężczyźni w jej książkach są życiowymi rozbitkami, tak pięknymi, że skradną ci serce. PREMIERA: 05.12.2017

Corinne Michaels - Conviction Duet 2

piątek, 1 grudnia 2017

Beata Majewska - Zdążyć z miłością

Dzień dobry!
Dzisiaj postanowiłam Wam w końcu przedstawić powieść, która mnie emocjonalnie zrujnowała. Napisałam oczywiście do samej autorki, co ona zrobiła ze mną? Nie mogłam dotknąć żadnej innej powieści, a emocje po prostu wybuchały ze mnie jak lawa z wulkanu? Długo nie mogłam się pogodzić z tym, co zaserwowała nam Pani Beata w trzecim tomie serii. Tyle czasu minęło od momentu jej przeczytania, a ja mam problemy z tym, by sklecić kilkanaście lub dziesiąt zdań na jej temat. Dlatego z góry wybaczcie mi moją chwilowa nie dyspozycyjność, błędy i masło maślane. Po prostu tak musi być, inaczej się nie da ponieważ kilka razy zabierałam się do recenzji i nic niej nie wychodziło. 

Beata Majewska - vel Augusta Docher - autorka Anatomii uległości, a Eperu to jej debiut. Dostępna jest również kontynuacja - Habbatum. Mówi o sobie: plastyczka, księgowa, manicurzystka i pisarka. Da się być kilkoma kobietami na raz? Da się. Trzeba tylko chcieć. :)

Beata Majewska - Zdążyć z miłością #3 

wtorek, 28 listopada 2017

21. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie! 28-29.10.2017r.

Dzień dobry!
W końcu mogę napisać do Was coś innego niż recenzję. Długo czekałam, by móc Wam to przygotować, ale chyba te chwile są tego warte. Jak wiecie jestem na targach już czwarty raz z rzędu, ale dopiero drugi raz jestem tak bardzo zalatana między stoiskami, przebiegając z jednej hali do drugiej... Tak, dalej będę się denerwować na rozmieszczenie stoisk. To jest coś okropnego i nie tylko na tych targach, ale i pozostałych układ sali i porozrzucane stoiska są rzeczą okropną. Nigdy tego nie polubię. W tym roku ze względu na pracę i szkołę mogłam uczestniczyć tylko w sobotę i niedzielę, czyli de facto wtedy, kiedy był największy ruch... 

Bilet standardowo jako wejściówka dla blogerów za darmo. Wystarczyło wypełnić formularz, czekać na akceptację i wydrukować potwierdzenie. 
Na miejscu spotkałam się z moją koleżanką, która niezmiennie, od czterech lat towarzyszy mi na Targach. Tego roku zabrała ze sobą swoją siostrę więc biegały po innych stoiskach niż ja, ale chwile spędziłyśmy razem. :D 

Żeby nie przedłużać, to chyba już zacznę. Już wystarczająco długo zwlekałam z publikacją tego posta.  Ostrzegam, że będzie dużo zdjęć, więc post będzie nieco dłuższy. Stwierdziłam, że nie będę tego dzielić na każdy dzień osobno tylko zrobię zbiorczo. :) No to zaczynamy!