Dzień dobry,
Przychodzę dzisiaj do Was z krótką recenzją książki, którą udało mi się przeczytać w okresie świątecznym, no, powiedzmy, że do dwóch dni po świętach - dokończyłam ją. Dawno nie czytałam nic z pióra autorki, a że dostałam książkę w prezencie, przeczytałam ją, bo zbierała większość pozytywnych opinii.
Katarzyna Zyskowska - Urodziła się w 1979 roku. Jest polską pisarką i absolwentką Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.
Katarzyna Zyskowska - Mrok jest po naszej stronie
Przeznaczenie zesłało im miłość, historia uczyniła z nich wrogów.
Zaczęło się od miłości. I od pewnej chłodnej listopadowej nocy 1938 roku i przypadkowego spotkania w dramatycznych okolicznościach. Ona – młoda, obiecująca pisarka. On – żydowski prawnik pełen wiary w sprawiedliwość i sens walki o lepszy świat. Połączyły ich ideały, ale wojna i historia zmieniły je w ideologię. Musieli wybierać, a gdy spotkali się ponownie, byli już innymi ludźmi. Opowieść o namiętności, której nie można powstrzymać, i zdradzie, której nie da się cofnąć.
Okładka książki jest intrygująca. Widzimy kobietę i ptaka. Dominuje czerń, odcienie szarości i żółte i pomarańczowe dodatki. Okładka jest satynowa z wytłuszczeniami, ma również skrzydełka, które chronią ją przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka krótkich polecajek, a na drugim kilka zdań o autorce powieści. Strony są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Podzielona została na części i opisane lata akcji.
Bardzo dawno temu czytałam książkę autorki - Przebudzenie - i z tego, co pamiętam, figurowała pod podwójnym nazwiskiem. Ta książka nie była moją ulubioną, więc do tego czasu nie miałam zbytnio po drodze z jej twórczością. Czyta się dosyć dobrze, aczkolwiek na początku ciężko mi było wejść do tej historii. Pisana z wielu perspektyw, może nastręczyć czytelnikowi małych problemów, ale później, gdy już zorientujemy się w powieści, idzie zdecydowanie lżej. Mamy kilku bohaterów, którzy są tu głównymi i ważnymi. Jest Arie, jest i Hania. I ktoś jeszcze... Ogólnie podziwiam autorkę za research do tej książki. Wykonała z pewnością kawał dobrej roboty, co widać po ocenach tejże książki choćby na lubimyczytać. Myślę, że może nie jest to literatura dla każdego, niemniej jednak wartościowa.
Chciałabym też w miarę na początku zaznaczyć, że to lata trudne, ciężkie. Czytamy o komunizmie, przemocy, brutalnych przesłuchaniach, pobytach w więzieniu, czy nawet o samej śmie*ci, więc dla wrażliwych czytelników nie będzie to odpowiednia lektura. No chyba, że sami będziecie mieć ochotę na jej poznanie, to już Wasza decyzja. Ja uprzedzam, bo w trakcie czytania i mnie nie raz mina zrzedła... Ja jednak jestem odporna na takie opisy, czytałam dużo brutalniejsze książki.
Bohaterowie są bardzo porządnie stworzeni. Nie brakuje im charakteru, każdy z nich jest inny, ma inne poglądy i sposób bycia. Jednych lubimy od pierwszej strony, drugich wręcz przeciwnie, a jeszcze na temat innych zmieniamy co chwilę zdanie. Ja, po dłuższym rozważaniu nie polubiłam nikogo. Jakoś nie potrafiłam obdarzyć nikogo sympatią. Dlaczego? Nie wiem sama. Po prostu w tym aspekcie nie zaiskrzyło. Co nie zmienia faktu, że bohaterowie mają bardzo ważną rolę do odegrania.
W tej powieści dużo czytamy o uczuciach, emocjach naszych bohaterów, które głównie przeżywają w sobie. Nie dzielą się nimi, a sami je wałkują. Co gorsza lub lepsza (zależy dla kogo) w drugiej części powieści akcja zwalnia i pojawia się mnóstwo przemyśleń postaci. Retrospekcji, które związane są z przesłuchaniami. Jednak mnie chyba bardziej właśnie ta druga część się podobała. Były opisy mocnych, przemocow*ch przesłuchań. Była drastyczniejsza i wiele rozjaśniała.
Reasumując... Chciałabym, byście dali szansę tej książce. Opisuje ona czasy trudne, wzorowane na prawdziwych wydarzeniach, ale z wplataną fikcją literacką. To nie jest łatwa i lekka książka. Literatura piękna wiąże się z poświęceniem czasu na zrozumienie i może czasem i refleksje nad tym, co właśnie się przeczytało. Lilith patrzy i ocenia - trzeba zaakceptować ten stan rzeczy i wgryźć się w książkę. Nie wiem do tej pory jak ją ocenić. Chciałabym, byście dali jej szansę, o ile lata komunizmu, drugiej wojny nie są dla Was straszne i byście ocenili ją sami.
A może już macie wyrobione zdanie na jej temat?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)