poniedziałek, 12 stycznia 2026

Joanna Chmielewska - Florencja, córka diabła

Dzień dobry, 

Przygotowałam dla Was kolejną mini recenzję książki Chmielewskiej, która należy do kolekcji kryminałów. Kolekcja ta od wielu lat czeka na przeczytanie na mojej półce, a w roku 2025 udało mi się przeczytać ponad połowę, co jest naprawdę dobrym wynikiem. 

Joanna Chmielewska - autorka powieści sensacyjnych, kryminalnych, komedii obyczajowych, a także książek dla dzieci i młodzieży. Ukończyła Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej, z zawodu inżynier architekt. Pracowała m.in. w Samodzielnej Pracowni Architektoniczno-Budowlanej "Blok", w Energoprojekcie, w Biurze Projektów "Stolica". Pracowała przy budowie Domu Chłopa. Debiutowała w 1958 na łamach czasopisma "Kultura i Życie" jako prozaik. Przez pewien czas pisała w Kulturze i Sztuce na tematy związane z architekturą wnętrz. W 1964 miał miejsce debiut książkowy – wydała sensacyjną powieść Klin. Łączny nakład jej powieści w Polsce przekroczył 6 mln egzemplarzy, a w Rosji - gdzie uważana jest za najpoczytniejszą pisarkę zagraniczną - 8 mln. Jej książki tłumaczono na języki obce 107 razy. Zmarła w 2013 roku.

Joanna Chmielewska - Florencja, córka diabła 

Wznawiane po czterech latach Wyścigi i Florencja, córka Diabła oparte były na faktach, które nie tylko pozostały nadal aktualne, ale wręcz doszły do pełni rozkwitu. Na całą, wówczas jeszcze skromną, a dziś rozszalałą przestępczość nikt nie zwrócił uwagi...

Książka okładkowo, wiadomo, pasuje do całej kolekcji. Mniejszy format, minimalizm. Drobna czcionka i zbity tekst. Marginesy zostały zachowane. Całość grzbietem również pasuje i tworzy napis „kolekcja kryminałów”. 

Już przeszło dziesiąte spotkanie z piórem autorki w minionym, 2025 roku. Wiem zatem, czego się po niej spodziewać. Nasza relacja jest doprawdy... Przewrotna. I tym razem, nie do końca historia ta przypadła mi do gustu. Dlaczego? 

Jest to druga, zaraz po Wyścigach, powieść z główną tematyką wyścigów konnych i koni. Nie jest to coś, co mnie interesuje. A Florencja to właśnie kobyła, która bierze udział w akcji i to wszystko rozchodzi się o nią. 

Akcja jest bardzo dynamiczna, dużo się dzieje, dzięki czemu czyta się szybko. Nie ma tu jakichś blokad podczas lektury, ale też nie jest to coś wybitnego, co moglibyśmy czytać z zapartym tchem.

Reasumując uważam, że jest to przeciętna powieść przygodowa z wątkiem kryminalnym, bowiem mamy tru€a. Mamy ruską mafię, machlojki i przekręty związane z pieniędzmi. Fabuła ma ręce i nogi, aczkolwiek do mnie nie przemówiła tym razem. Przeczytałam, ale bez zachwytów. 

Musicie sami zdecydować, ja szczerze Wam jej nie polecę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)