środa, 7 stycznia 2026

Joanna Chmielewska - Wyścigi

Dzień dobry!

Przygotowałam dla Was krótką opinię na temat kolejnej książki z kolekcji kryminałów Joanny Chmielewskiej. Za mną już siedemnaście tomów i mogę stwierdzić, że całkiem nieźle mi idzie. W 2025 roku udało mi sie przeczytać 17 tomów z tej serii. Zdecydowanie weszłam w tryb zmniejszania stosów hańby i wstydu. 

Joanna Chmielewska - autorka powieści sensacyjnych, kryminalnych, komedii obyczajowych, a także książek dla dzieci i młodzieży. Ukończyła Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej, z zawodu inżynier architekt. Pracowała m.in. w Samodzielnej Pracowni Architektoniczno-Budowlanej "Blok", w Energoprojekcie, w Biurze Projektów "Stolica". Pracowała przy budowie Domu Chłopa. Debiutowała w 1958 na łamach czasopisma "Kultura i Życie" jako prozaik. Przez pewien czas pisała w Kulturze i Sztuce na tematy związane z architekturą wnętrz. W 1964 miał miejsce debiut książkowy – wydała sensacyjną powieść Klin. Łączny nakład jej powieści w Polsce przekroczył 6 mln egzemplarzy, a w Rosji - gdzie uważana jest za najpoczytniejszą pisarkę zagraniczną - 8 mln. Jej książki tłumaczono na języki obce 107 razy. Zmarła w 2013 roku.

Joanna Chmielewska - Wyścigi

Główna bohaterka, Joanna, jest częstym gościem na warszawskim torze wyścigów konnych. Pewnego dnia przypadkowo znajduje tam ciało zamordowanego dżokeja. Podejmuje współpracę z policją i jednocześnie prowadzi prywatne śledztwo. Razem z grupką znajomych grających na wyścigach stara się rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci. Sprawa zatacza coraz szersze kręgi. Pojawiają się pierwsi podejrzani, a wśród nich - członkowie mafi…

Okładka książki standardowo pasuje do całej kolekcji. Głównie dominuje biel z kolorowymi dodatkami. Jest to mały format, ale cała kolekcja jest spójna. Mniejsza czcionka, cieńsze kartki - taki urok tejże kolekcji. 

Moje szesnaste spotkanie z piórem autorki... Muszę przyznać, zresztą nie pierwszy raz, że z jej twórczością mam "problem". Raz książki przypadają mi do gustu, a raz nie. Czasami odnoszę wrażenie, jakby kilka z nich zostało napisane na siłę, byle tylko napisać. Tym razem było podobnie. Głównie czytamy o koniach - więc to kompletnie nie moja tematyka. Ale jestem cierpliwa i wyrozumiała, więc nie skreślam od razu, po prostu daję szansę. Może jest tu ktoś, kto uwielbia konie i wyścigi, czy cokolwiek związane z tymi zwierzętami. Nudziłam się podczas czytania i jestem pewna, że szybko o niej zapomnę. 

Po przeczytaniu tej książki śmiało stwierdzam, że to konie były głównymi bohaterami. Ciągle o nich czytamy. O obstawianiu na wyścigach. Wszak był jakiś trup, ale te konie i zakłady przyćmiły całość. Może gdyby nie to, książka byłaby na dobrym poziomie, podobałaby się. Niestety, jest inaczej... 

Gdy czytałam tę książkę odniosłam wrażenie, że 98% czasu spędziłam wśród koni i ich wyścigów. Tak, jakby wszystko inne nie istniało. Czy mi się to podobało? Niekoniecznie. Akcja była dynamiczna, tego odmówić nie mogę, ale czy była to ciekawa i pełna emocji lektura? Nie była. Być może mam też przesyt twórczością autorki, zaprzeczyć nie mogę. Ale uwierzcie mi, że są pewne tytuły, które mi się naprawdę podobały, a o niektórych, to po prostu szkoda mówić... 

Ta jest po środku. Nie za dobra, ale też nie tragiczna. Czy polecam? Na początek nie bardzo, bo możecie się zrazić. Jak dla mnie nie była to interesująca historia. Te konie zdecydowanie wszystko przyćmiły. Może taki miał być zamysł, nie przeczę, ale to nie dla mnie. 

Znacie ten tom? Jakie macie odczucia? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)