Dzień dobry,
Przygotowałam dla Was krótką recenzję książki, którą miałam okazję przeczytać już na początku stycznia nowego roku. Ta książka podzielona jest na dwie części w tej kolekcji. Zapewne już niebawem przeczytacie opinię o drugim tomie.
Joanna Chmielewska - autorka powieści sensacyjnych, kryminalnych, komedii obyczajowych, a także książek dla dzieci i młodzieży. Ukończyła Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej, z zawodu inżynier architekt. Pracowała m.in. w Samodzielnej Pracowni Architektoniczno-Budowlanej "Blok", w Energoprojekcie, w Biurze Projektów "Stolica". Pracowała przy budowie Domu Chłopa. Debiutowała w 1958 na łamach czasopisma "Kultura i Życie" jako prozaik. Przez pewien czas pisała w Kulturze i Sztuce na tematy związane z architekturą wnętrz. W 1964 miał miejsce debiut książkowy – wydała sensacyjną powieść Klin. Łączny nakład jej powieści w Polsce przekroczył 6 mln egzemplarzy, a w Rosji - gdzie uważana jest za najpoczytniejszą pisarkę zagraniczną - 8 mln. Jej książki tłumaczono na języki obce 107 razy. Zmarła w 2013 roku.
Joanna Chmielewska - Wielki diament t.1
XIX-wieczne kolonialne Indie – zuchwała kradzież drogocennego kamienia z zagubionej w dżungli hinduskiej świątyni rozpoczyna jego wędrówkę przez różne kraje i epoki. Największy diament świata wiąże ze sobą losy, ale przede wszystkim emocje bohaterów tej opowieści.
Okładka książki niczym się nie różni od poprzednich tomów serii. Jest to mniejszy format – kieszonkowy. Białe tło i kolorowe dodatki, i wycinki z gazet w postaci literek. Strony są kremowe, czcionka zbita i nieco mniejsza, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane.
Pierwsze spotkanie z autorką w roku 2026. Podejrzane, bo ostatnia przeczytana książka w 2025 roku to była również Chmielewskiej. Dzielnie walczę ze stosem i zmniejszam go jak tylko potrafię. Cieszę się, bo seria bardzo długo leży i czeka na swoją kolej. A im dalej w las, tym bardziej nie mogłam się przekonać, by zacząć poznawać te historie. Powtórzę się, ale muszę, bo z książkami pisarkami mam tak, że albo mi się podobają, albo kompletnie są dla mnie nudne i bez polotu. Albo niesamowicie irytujące.
Tym razem historia była ciekawa, ale jakoś tak nie wciągnęłam się zbytnio. Mamy dawne czasy, bo dziewiętnasty wiek, klejnot, o którym każdy marzy i śni. Akcja ma miejsce na przestrzeni wielu lat, kiedy to tytułowy diament po prostu lawiruje między rękami. Jest bardzo cenny, każdy chce go mieć... Tempo jest umiarkowane, ani nie szybkie, ale i nie za wolne.
Brakowało mi w tej pozycji tego zainteresowania historią. Po prostu przeczytałam, nie zrobiła na mnie wrażenia i pewnie szybko o niej zapomnę. Mimo czasami śmiesznych przygód bohaterów, jakoś mnie do siebie nie przekonuje.
Oceniam ją jako przeciętną, bo zła nie była, fabuła była przemyślana, zbrodnia była, ale nie było to na tyle ciekawe, bym nie mogła oderwać się od lektury. Uważam, że pisarka ma lepsze powieści na swoim koncie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)