wtorek, 20 stycznia 2026

Joanna Chmielewska - Szajka bez końca

Dzień dobry, 

Przychodzę dzisiaj do Was z krótką recenzją książki, którą przeczytałam na koniec roku 2025. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się, że uda mi się doczytać coś jeszcze. Sporo na koniec roku rzeczy się zbiera, ale staram się korzystać maksymalnie. 

Joanna Chmielewska - autorka powieści sensacyjnych, kryminalnych, komedii obyczajowych, a także książek dla dzieci i młodzieży. Ukończyła Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej, z zawodu inżynier architekt. Pracowała m.in. w Samodzielnej Pracowni Architektoniczno-Budowlanej "Blok", w Energoprojekcie, w Biurze Projektów "Stolica". Pracowała przy budowie Domu Chłopa. Debiutowała w 1958 na łamach czasopisma "Kultura i Życie" jako prozaik. Przez pewien czas pisała w Kulturze i Sztuce na tematy związane z architekturą wnętrz. W 1964 miał miejsce debiut książkowy – wydała sensacyjną powieść Klin. Łączny nakład jej powieści w Polsce przekroczył 6 mln egzemplarzy, a w Rosji - gdzie uważana jest za najpoczytniejszą pisarkę zagraniczną - 8 mln. Jej książki tłumaczono na języki obce 107 razy. Zmarła w 2013 roku.

Joanna Chmielewska - Szajka bez końca 

Oto kolejna zagadka kryminalna.

Wszyscy szukają portretu góralki na desce. Ale co łączy go z zegarem Alicji i kuśnierzem z Kanady?

Zawiła akcja i niezwykłe miejsca. Bohaterowie musza rozwiązać liczne tajemnice i pokonać piętrzące się problemy.

Szata graficzna pozostaje bez zmian. Wymiar kieszonkowy, białe tło i kolorowe napisy w postaci wycinek z gazet. Kolejny tom, którzy należy do całej kolekcji. Strony mam już mocno pożółkłe, tyle już ta książka czekała na przeczytanie. Druk drobny, marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Nie ma skrzydełek. 

Ileż było tych spotkań Joanną Chmielewską w 2025 roku! Bardzo dużo i z pewnością to ona była najczęściej czytaną autorką przeze mnie. Cieszę się, że dzięki wyzwaniu na Insta mogłam zmotywować się do zmniejszania stosu hańby i tej kolekcji. Wstyd się przyznać kolejny raz, ile lat czekają na przeczytanie... W przypadku dzisiaj recenzowanej książki przyznaję, że było zaskakująco dobrze. Czytało się szybko i przyjemnie, a całokształt naprawdę przypadł mi do gustu. Niestety z piórem Chmielewskiej mam różne odczucia - raz powieści są świetne, a raz kiepskie. 

Wiele się dzieje, co jest niewątpliwym plusem dla całości. Nie irytowało mnie tutaj nic, a sam pomysł na fabułę wydaje mi się niezwykle trafny. Może chwilami akcja była rozwleczona, ale nie przeszkadzało to aż tak bardzo. Kolejny raz przechodzimy przez meandry życia z Joanną, która zawsze wpada w środek akcji, zagadki, zabójstw*. 

Bohaterka główna jest nam dobrze znana, jeśli tylko sięgnęliście po jakąś książkę pisarki. Nadal nie mam ulubionego bohatera, ale te książki czytam nie dla nich, a dla samej fabuły. Jestem ciekawa, co autorka jeszcze wymyśliła. Ma tyle pozycji wydanych, że te kryminały aż momentami zdają się nierealne, a jednak całkiem możliwe do realizacji.

Bardziej określiłabym te książki jako łagodne kryminały, lekkie, bez mocnych opisów, które miałyby odrzucić czytelnika. I śmiało można je czytać będąc młodym dorosłym. Ja zaczęłam poznawać książki autorki, kiedy byłam w czwartej klasie podstawówki. Był to dla mnie dobry czas na tego typu historie, bardzo mnie wciągały i interesowały. 

Reasumując uważam, że Szajka bez końca jest jedną z lepszych książek autorki i zasługuje na uwagę. Dzieje się wiele, a sama fabuła jest dobrze przemyślana, nie łatwo jest się domyślić, kto zawinił i co, bo wątków rozpoczętych jest na prawdę dużo. Ja polecam, bawiłam się dobrze. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)