Dzień dobry,
Przygotowałam dla Was recenzję książki, po której nie mogłam się pozbierać. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie i przyznam szczerze, że teraz, pisząc tę recenzję kilka dni po jej przeczytaniu – nadal nie mam pojęcia, czy odpowiednio opiszę swoje wrażenia...
Aleksandra Palasek - jej pasje to pisanie i fotografowanie. Stara się kreatywnie prowadzić swoje media społecznościowe. Mama dwóch córek i żona.
Aleksandra Palasek - Spotkam cię w przeszłości
Wojna, dwa światy, jedna miłość. Kiedy Liliana wyrusza w podróż na Zamojszczyznę, by poznać burzliwą przeszłość swojego dziadka, nie spodziewa się, że stanie się częścią historii. W wyniku nieszczęśliwego wypadku cofa się do roku 1943 – w sam środek wojennego chaosu. Zmuszona odnaleźć się w brutalnych realiach okupowanej Polski, Liliana odkrywa tajemnice swojego rodu i mierzy się z dramatami tamtej epoki. Pomaga w ryzykownych akcjach ratunkowych, a jej życie splata się z losami Leona – odważnego partyzanta, którego miłość staje się dla niej ostoją w niepewnych czasach. Miłość na wojnie ma jednak swoją cenę. Pośród nieustannego zagrożenia Liliana zaczyna zauważać, że niektóre ślady przeszłości zdają się prowadzić znacznie dalej, niż mogła się spodziewać. Czy to, co przeżyła, było tylko snem, czy może czymś więcej?
Okładka książki, moim zdaniem, idealnie pasuje do treści. Przytłumione kolory, które jakby podświadomie podpowiadają, że nie będzie to słodka opowieść o miłości. Widzimy na niej kobietę i mężczyznę w objęciach, a na niebie samoloty. Przecież to nie może się dobrze skończyć... Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka słów o autorce. Strony są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Do każdego rozdziału są wstawki graficzne w postaci samolotu.
Moje drugie spotkanie z piórem autorki... Muszę Wam przyznać, że jest jedną z niewielu pisarek, która... Już od samego początku podbiła moje serce. W przypadku jej pierwszej książki, którą czytałam (Związani bólem), dostała 10/10. I z tą jest podobnie, chociaż to kompletnie nie ten gatunek. Autorka ma tak dobry warsztat, że tak naprawdę książka czyta się sama, jakkolwiek to brzmi. Strony uciekały mi bardzo szybko, czytało się lekko, ale niekoniecznie zawsze przyjemnie, ponieważ były sceny, które łamały mi serce... Aleksandra Palasek trafia na moją listę ulubionych polskich pisarek. Mam w planie w 2026 roku nadrobić jej książki. Wiem, że ma owocne plany wydawnicze i tym bardziej nie mogę się ich doczekać, naprawdę. Jestem zaskoczona i pod wrażeniem. Nie mam żadnych, ale to żadnych zastrzeżeń. Dla mnie jest idealnie. 🥺
Liliana to kobieta „po przejściach”, a w domu, jak widzę, nie miała kolorowo. W sumie to ją rozumiałam i wiedziałam, co czuje. Jednak to, co ją czeka... To jest dopiero coś... Pięknego. Tak, pięknego, mimo iż czas i okoliczności piękne nie były. Powiem szczerze, że potrafiła się odnaleźć w okupowanej Polsce i byłam pod wrażeniem jej odwagi i rozwagi. Ja bym chyba nie dała rady. Bardzo mi przypadła do gustu, jednak... Musicie mi wybaczyć. To LEON jest moim ulubionym bohaterem i to właśnie on sprawił, że moje serce biło bardzo szybko i mocno. Podobał mi się jego charakter, choć łatwy i przystępny nie był, a już w szczególności na początku. Niemniej jednak oni wszyscy wtedy, w czasach wojny i po niej, musieli być odważni. Musieli stawiać czoła trudnościom, jakie dawała wojna... Ogólnie kreacja bohaterów jak najbardziej na plus, uważam, że niczego im nie brakuje, każdy z postaci jest inny, nie są oni płascy i nijacy. A to kolejny plus dla całości.
Wojna. Głód. Śmie*ć. Tematy, które niesamowicie bolą. Nie chcemy o nich rozmawiać, by nie wpędzać się w złe samopoczucie. Ale czy tak naprawdę dobrze robimy? Powinniśmy uzmysławiać sobie i nowemu, młodemu pokoleniu, jakie to były ciężkie, trudne czasy. Ile osób straciło życie, bliskich w trudach wojny. Poświęcili się dla nas, dla naszego kraju. ZAWSZE, ale to zawsze będę pełna podziwu dla autorów, którzy umieszczają swoich bohaterów w tymże trudnym czasie. Jestem pełna podziwu za research, który musieli wykonać, za ogrom pracy włożony w książkę. A nie jakaś tam sztuczna inteligencja... Przyznam szczerze, że sięgając po tę książkę nie spodziewałam się aż takiej lektury.
Czułam dosłownie wszystko to, co Liliana, Leon, Natalia i inni. Czułam cierpienie, smutek, żal, strach... Wszystko. Niektóre zdarzenia potrafiły zatrzymać mnie w miejscu, bym poczuła, jak szybko bije mi serce. Mocno trzymałam kciuki za to wszystko, co miało tu miejsce, by jakoś wyszło na dobre głównej bohaterce. Plot twist sprawił, że w momencie nie mogłam uwierzyć, a następnie wszystko stało się jasne. I to było coś, co zapunktowało. Nie spodziewałam się takiej akcji i takiego zdarzenia. Niemniej jednak, raz jeszcze zaznaczę, że jestem pełna podziwu dla autorki. Zrobiła dobrą robotę, a o tej książce powinno być bardzo głośno. Jestem przekonana, że długo o niej nie zapomnę...
Akcja jest dynamiczna. Nie ma czasu na nudę czy na zbędne marnowanie czasu. Tutaj liczy się każda chwila, każdy gest. Dialogi i opisy są wyważone, dzięki czemu niemal płynie się przez kolejne strony. Jestem pewna, że książka powinna się Wam spodobać. Mamy tutaj wojnę, ale i czasy obecne, mamy przyjaźń, wierność, miłość i wiele, wiele innych ważnych treści, o których warto przeczytać, mimo iż częściowo albo i w większości jest to fikcja literacka.
Zdecydowanie POLECAM osobom, które lubią powieści obyczajowe, ale i te z wątkiem historycznym. Osobom, które szukają lektury pełnej emocji, a co za tym idzie, z której wychodzą refleksje, nad którymi spokojnie można podumać. Dla mnie ta książka jest idealna. Mocno polecam, na pewno szybko o niej nie zapomnę. A autorka podniosła sobie wysoko poprzeczkę. Aleksandra Palasek to moje „odkrycie” roku 2025. ❤️

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)