sobota, 17 grudnia 2016

A teraz została już jedna Cathy Weaver.

Dzień dobry! 
Jak juz Wam obiecałam, że dam szansę autorce, tak tez zrobiłam. Stwierdziłam, że nic mi nie zaszkodzi, a jak mi się nie spodoba, to przeczytam ją  do końca i zapewne już więcej nie sięgnę po powieści autorki. Jednak pełna sceptycyzmu, po trudnej walce z nauką matematyki, skusiłam się. Zaczęłam czytać i...

Tess Gerritsen - z zawodu lekarz internista, amerykańska pisarka. Ostatnio odwiedziła również Polskę. Warto wspomnieć, że po studiach praktykowała w Honolulu!, na Hawajach. Przekłady książek autorki są publikowane w 20 językach i regularnie pojawiają się na listach bestsellerów nie tylko w USA, ale i w Europie. Na podstawie jej powieści powstał serial telewizyjny. 

Tess Gerritsen - Bez odwrotu 

Cathy  jechała w trudnych warunkach do swojej przyjaciółki. Jednak nie dane jej było dojechać na czas. Przez deszcze nie spostrzegła kogoś, kto wpadł jej pod koła. Zdesperowana ratuje mężczyznę i zawozi go na pogotowie. Co więcej okazuje się, że ten ów mężczyzna został wcześniej postrzelony. Cathy spędza noc u swojej przyjaciółki, a gdy rankiem budzi się spotyka Sarah martwą. Victor, czyli mężczyzna, którego potrąciła główna bohaterka odnajduje ją i cudem ratuje od śmierci. I tutaj toczy się śmiertelny wyścig o dokumenty. Czy Cathy i Victor uciekną od złoczyńców i ujawnią treść dokumentów, które nie mogą wyjść na jaw? Czy uda im się uciec?

Zaczynając od okładki, jest w porządku i nawiązuje do treści książki. Szkoda jednak, że okładka ta nie ma skrzydełek, byłaby twardsza i tym samym odporniejsza na zagięcia i niszczenie.
Co do czcionki, odstępów między wierszami czy marginesami – nie mam zastrzeżeń, ponieważ wszystko jest zachowane. Nie znalazłam również jakichkolwiek błędów w druku i tym podobnych zatem czytało mi się książkę bardzo przyjemnie.

Z kolei przechodząc do samej autorki, mogłabym powiedzieć, że było bardzo dobrze! Byłam pełna sceptycyzmu gdy zaczynałam ją, teraz jednak wiem, że był on zbyteczny. Pisarka wykreowała realny świat, realnych bohaterów – pozwoliła nam wejść do świata postaci i być obserwatorem. Jest to trzecia pozycja tej pisarki i jak pierwsza książka mnie zawiodła, druga i teraz ta jako trzecia – sprosta moim oczekiwaniom! A to oznacza, że przygoda z Tess Gerritsen nie ma końca, a wręcz chyba się zaczyna. Przyjemnie i szybko się czyta, a to także wpływa pozytywnie na odbiór całej książki. Zdecydowanie jest to styl, na którym się nie zawiedziecie, a wręcz odprężycie się i nabierzecie rumieńców!

"Poprawił marynarkę, by się upewnić, że szelki z bronią nie są widoczne.  Potem przeszedł przez ulicę, skierował się do frontowych drzwi i zadzwonił."

Postacie, z jakimi miałam okazję się poznać, są wykreowane, a raczej wyciągnięte żywcem z naszego świata. Sądzę, że lepiej być nie mogło, są dopracowani pod każdym względem. Otóż Cathy, która jest również naszą narratorką w głównej mierze, pozwala poznać się nam chyba najbardziej ze wszystkich. Jest to kobieta po przejściach, która jest dość odważna. Czasami popełnia błędy jak każdy z nas, ale naprawdę szanuję ją za decyzje podjęte w tej powieści – tak trzymać. Myślę, że znalazłabym wspólny język z bohaterką. ;) Polubiłam ją.
Zaś z kolei Victor to człowiek, który spada jak grom z jasnego nieba. Roztrzęsiony, wręcz jest tak chaotyczną, aczkolwiek czynną postacią, że momentami ciężko jest za nim nadążyć. I on również przypadł mi do gustu, a co za tym idzie, z przyjemnością śledziłam losy bohaterów. Gdyby nie on, nie było by w ogóle akcji, ani tak szaleńczego tempa.
Czarnych charakterów również nie brakuje, są obecni przez cały czas. Są również narratorami tej książki. Nie zabierają zbyt wielu rozdziałów, ale jednak nie spostrzegamy świata z punktu widzenia jednej osoby co również uważam za dodatkowy atut całej lektury.

Akcja – toż to istna bieganina za bohaterami! Nie mają ani chwili wytchnienia, a co za tym idzie i my biegniemy za nimi, i męczymy się tak, jakbyśmy przebiegli maraton. Po części jest to wspaniałe, bo wyłączamy się kompletnie z naszego realnego życia i naszym celem jest cel bohaterów. Żyjemy w świecie stworzonym przez Tess Gerritsen i ani myślimy się z niego wynosić. I tak właśnie powinno być za każdym razem. W każdej czytanej powieści.

Czytając tę powieść jak pisałam nie miałam czasu na obijanie się. Biegnąc za postaciami nabierałam rumieńców. Po skończonej lekturze musiałam zrobić sobie przerwę, bo nie potrafiłam sklecić porządnych kilku zdań na temat tego, co przeczytałam. Historia ta mnie zainteresowała, skupiła na sobie całą moją uwagę i przeczytałam ją na dwa razy. Nie potrafiłam się od niej odciągnąć, ale żeby rano nie wyglądać w szkole jak zombie – trzeba było iść spać. Ale kolejnego dnia już nie popuściłam, dopiero po ostatniej kropce ją odłożyłam. Jest to książka, która da nam kilka uczuć, która pozwoli nas wyciągnąć z naszych myśli.

"Ale jedyną twarzą, którą widział, gdy zamknął oczy, była twarz Catherine Weaver."

Historia o przeszłości, która ciągle żyje w głowach bohaterów. Ciągła ucieczka i walka o przetrwanie. Walka z firmą, która może zabić cały świat, a więc dlatego nasi główni bohaterowie uciekają. Ale ciągle ktoś depcze im po piętach. Byłam bardzo zaaferowana czy w końcu im się uda, czy też nie. Zakończenie może nas nieco zaskoczyć, również pod względem zachowania postaci. Suma summarum podobało mi się i chcę więcej takich historii, dzięki którym po prostu przepadnę. Jak kamień w wodę.

Reasumując zdecydowanie polecam Wam ten thriller, ponieważ nie dość, że odciągnie Was od zmartwień, ale i od szarej i ponurej rzeczywistości. Przynajmniej mnie odciągnęła na początku października. Uważam, że to bardzo dobra powieść, która pozwoliła zadecydować o dalszej podróży z powieściami autorki w moim czytelniczym świecie. A jak będzie z Wami? Skusicie się? A może coś mi polecicie, co Was zaintrygowało?  

P.S Nie wiem czemu, ale kojarzy mi się z tą książką po części piosenka Juli, Przed siebie. Tutaj ta piosenka. Zapraszam do odsłuchania podczas pisania komentarza. :)

33 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak najdzie mnie ochota na thriller, to muszę zapoznać się z tworczością Gerritsen :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno miałam zapoznać się z tą autorką, i chyba od tej książki zacznę, bo mnie zainteresowała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to mnie cieszy nawet bardzo. Chociaż to nie jedna super jej książka. ;)

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej powieści Gerritsen, ale chętnie to nadrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam twórczości Gerritsen, ale ostatnio często jej powieści przewijają się na portalach społecznościowych i chyba się skuszę na którąś z nich.

    OdpowiedzUsuń
  6. NIe czytałam jeszcze żadnej książki jej, ale myśle ze trzeba zacząć
    Pozdrawiam ^^
    http://bibliotekatajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna z moich ulubionych autorek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie przemawiają do mnie ta książka. Raczej nie w moim guście. :)

    Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie trawię thrillerów, bo ten zapowiada się naprawdę nieźle! Rzadko opis fabuły mnie zachęca - jeśli już, to okładka albo pozytywne opinie recenzenta, ale tutaj zakochałam się na pierwsze przeczytanie (co? xD)
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, co? :D Hahahahahahaha, okej. ;d

      Usuń
  10. Uwielbiam Tess Gerritsen jest niesamowitą osobą i pisarką :)
    Akurat tej książki nie czytałam, a myślę, że warto.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że warto! Tym bardziej jeśli lubisz Gerritsen .;)

      Usuń
  11. Czytałam już jakieś książki autorki i pomimo tego,że kocham taki klimat,to byłam strasznie rozczarowana. Zabrakło mi w nich tego "czegoś" :-\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, to szkoda... :( Wielka szkoda. :(

      Usuń
  12. Bardzo lubię twórczość tej autorki, dlatego chętnie sięgnę po powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam książki tej autorki. Obecnie zbieram całą serię jej książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz miała piękną kolekcję... :)

      Usuń
  14. Jak już wrócę na tory kryminalno-thrillerowe z pewnością będę miała na uwadze autorkę i ten tytuł. Póki co moje czytelnicze preferencji odbiegły od tego gatunku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, w takim razie trzymam cię za słowo Agnieszka! :D

      Usuń
  15. Jeszcze nie czytałam niczego tej autorki i na razie mnie nie ciągnie, ale powoli takie klimaty wkupują się w moje łaski, więc może kiedyś nadrobię powieści tej pani. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to na pewno przyjdzie w końcu dzień i na Tess . ;)

      Usuń
  16. Zaczynam zbierać "Anatomię Zbrodni" tej autorki, więc z chęcią zapoznam się również i z tą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To ja w takim razie czekam na Twoją recenzję. ;)

      Usuń
  17. Akurat tej książki Tess Gerritsen nie czytałam, wolę jej książki z serii Rizzoli i Isles, bo na kilku jednotomówkach tej autorki się zawiodłam. Być może akurat trafiłam na takie pozycje, jednak bardziej przypominały kiepski romans z drobną zagadką w tle, niż thriller. Za to tomy z Rizzoli i Isles bardziej przypadły mi do gustu, są mocniejsze, a zagadki kryminalne ciekawsze. A poza tym lubię wraz z bohaterami polować na złoczyńców ;).
    Pozdrawiam,
    Biblioteczka Dagmary

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra uwaga, którą zapamiętam na przyszłość wybierając w bibliotece pozycje Gerritsen. ;) Dziękuję. :)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥