niedziela, 25 grudnia 2016

Diabelskie maszyny runda druga i... miłosny trójkąt.

Dzień dobry,
mój brat niestety powiedział, że jak tak bardzo chciałam poznać serię Dary anioła i Diabelskie maszyny, to nie mogę przestać po pierwszym nieudanym spotkaniu. No i dobra. Zostałam skazana na przeczytanie całej trylogii. Jak wiecie pierwsza część niezbyt przypadła mi do gustu, sporo spraw mnie drażniło. Od razu z góry przepraszam, o ile wywołam burzę jakąkolwiek, ta recenzja raczej nie będzie zbyt obszerna, ani... pozytywna. Ale mimo to, zapraszam Was do recenzji. 

Cassandra Clare - tak naprawdę to jej pseudonim, bo tak naprawdę nazywa się Judith A.Rumelt. Z powodu częstych zmian miejsca zamieszkania, zwiedziła trochę świata między innymi Teheran gdzie się urodziła, Francję, Anglię, Szwajcarię, Los Angeles, Nowy Jork. 

Cassandra Clare - Diabelskie Maszyny. Mechaniczny książę #2

Tessa znalazła schronienie w domu Charlotte i Henry'iego. Czuje się tam bezpiecznie. Emocjonalnie związana praktycznie z każdym członkiem rodziny, musi poświęcić się i znów zaryzykować. Albo się poddać, albo stanąć na przeciw komuś bardzo bliskiemu. Mistrz jednak nie daje spokoju, obwiniając Nocnych Łowców o tragedię z przeszłości. Ale jaką? Dlaczego? Czy w końcu wszyscy dowiedzą się o sekretach Willa? 

Powiem może tak... Okładka utrzymana jest podobnie do całej trylogii i za to wielki plus dla Wydawcy, aczkolwiek niestety nie powala ona swą kreatywnością? Widzimy człowieka z laską, lub berłem, jak zwał tak zwał. Widzę puste spojrzenie, zero odczuć, nic. Jak mechanizm, jak automat. Mnie osobiście okładka się nie podoba, a grzbiet o wiele lepiej prezentuje się od okładki. Są to jednak kwestie indywidualne, jednemu może się podobać, drugiemu nie. 
Z kolei co do wydania pozycji, również okładka nie posiada skrzydełek, które zabezpieczały by ją nieco bardziej przed niszczeniem. Co do czcionki, odstępów między wierszami i marginesami nie mam zastrzeżeń. 

"Przyjaźń to jeden umysł w dwóch ciałach." - Mencjusz

Z kolei przechodząc do Pani Clare, zawiodłam się. Spodziewałam się, że może po tej pierwszej części będzie coś lepiej. Jednak bardzo się myliłam. Jeżeli obserwujecie mój fp, musicie wiedzieć, że ciężko czytało mi się i ten tom. Spodziewałam się mnóstwo elementów zaskoczenia, a w powieści dostałam tylko trzy i wystąpiły bardzo blisko siebie w powieści, tuż przy końcu. Jestem mocno rozczarowana. Chociaż może to zależy od tego, że ta seria kierowana jest do młodszych czytelników? No, ale kurczę. Z drugiej strony nawet mój brat nieco grymasił, więc to chyba nie w tym problem? Nie twierdzę, że jest aż taka denna, że nie da się jej czytać, bo czytać się da, ale... zero czegokolwiek, co mogłoby sprawić, że nie odłożyłabym książki na bok. Gdy ja cały czas robiłam na opak - odrzucałam ją i odkładałam na później. Chyba po prostu fantastyka, w tym jeszcze o takich rzeczach, o jakich się tu czyta, to po prostu nie mój gust. 

Wynudziłam się okropnie i coś czuję, że mój zapał do sięgnięcia po ostatni tom trylogii nie będzie zbyt wielki. Kusi mnie trochę ciekawość, bo skończyło się jak skończyło, w tym jednym z trzech ciekawych dla mnie momentów, na prawie pięćset stron... no, ale mniejsza. Boję się, że to, co dostanę tam, będzie jeszcze gorsze niż te dwa tomy razem wzięte. Naprawdę się boję. Ktoś mi pisał na fp, że pierwszy tom jest ciężki, ale w drugim jest już znacznie lepiej tak samo jest z ostatnim. Jak narazie nie zauważyłam znacznej poprawy... Ale co będzie z trzecim?! HELP ME! Nie zostawiam serii nie dokończonych (z reguły), ale z tą serią naprawdę chciałam sobie odpuścić. 
Akcji występowała tutaj sporadycznie, co niestety jeszcze bardziej mnie zniechęcało do czytania. Nie lubię, gdy w powieści NIC się nie dzieje. 

- [...] Jednak teraz... coś się zmieniło. Nie wiem dlaczego. Ale wiem, że to prawda. 
- Co jest prawdą? - Will nadal ściskał nadgarstek Jema. 
- Że mur się wali."

Bohaterowie to kolejne, co mnie odtrącało. Powielany często schemat - trójkąt miłosny. Szlak jasny chciał mnie trafić. Jakby pozostała część powieści, które momenty działały mi na nerwy były okej, to może przymknęłabym oko na ten trójkąt. Ale niestety. Jeszcze bardziej mnie to irytowało, rozdrażniało. Tego, co lubiłam wcześniej - Jema, jakoś moja sympatia do niego osłabła. Ale wzrosła zaś do Willa. Pomimo iż był irytujący w pierwszy tomie, tutaj gdzieś w połowie zaczął się zmieniać i chwała za to. A Tessa... Szkoda słów. Gorzej niż "baba w ciąży", bardziej niezdecydowana. Zdecydowane nie dla większości bohaterów, tylko Will jakoś się obronił swoją zmianą. Ale czy na gorsze, czy na lepsze - musicie odkryć sami. 

"-Nie złamała mu panienka serca, prawda? 
- Nie, nie złamałam mu serca - odpowiedziała Tessa. - Tylko moje pękło na pół."

Reasumując ja nie polecam tej powieści. Tej trylogii, chociaż znam tylko dwa tomy. Mocno irytująca, nic nie wnosząca do naszego życia, oczywiście nie licząc sporej dawki irytacji. Nie wiem, jak będzie w ostatnim tomie, ale się boje i już wiem, że zraziłam się do Pani Clare i wątpię, by w najbliższej przyszłości przeczytam cokolwiek tej Pani. Raczej wątpię. I jak miałam ochotę na serię Dary Anioła tak teraz mi przeszło. Zdecydowanie. Po tej drugiej części już nawet o niej nie myślę. A więc nie polecam, bo wiążę się z rozczarowaniem. No chyba, że ktoś przepada za stylem pisarki, to okej. Jeżeli lubi fantastykę, to proszę bardzo. Dla kogoś, kto na co dzień nie obcuje z tą literaturą - może mieć problem. Owszem, zgodzę się, że jest lekka i niezobowiązująca, ale wierzę w to, że jest więcej innych, lepszych pozycji niż ta trylogia. 
Przepraszam też tych, którzy czują się obrażeni, że spisałam książkę na starty. Może jednak jestem już za stara na takie historie. 

A jest tutaj osoba, która lubi tę serię? A może ktoś podziela moje zdanie? Chciałabym bardzo poznać Wasze opinie, bo wiem, że wiele osób ją poleca, a ja nie rozumiem tego fenomenu. Więc czekam na Wasze komentarze i życzę miłego dnia. :]

18 komentarzy:

  1. Ja nawet nie umiałam przebrnąć przez pierwszy tom DA, więc po tę trylogię pewnie też nie sięgnę.
    Pozdrawiam cieplutko!
    Www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DA zdecydowanie odpuszczam. ;)

      Usuń
    2. Ale DA są o wiele lepsze...

      Usuń
    3. Nawet nie mam siły po nie sięgać, za bardzo się zraziłam DM.;/

      Usuń
  2. Wydaję mi się że 3 tom może ci się bardziej spodobać. Mimo że czytałam tę trylogię dawno temu to miło ją wspominam. Pamiętam że autorka jeszcze troszkę pomiesza, potrzyma nas w napięciu, a na końcu płakałam. Ciekawa jestem czy tobie się spodoba ostatnio tom.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na końcu płakałaś? Nie powiem, trzeci tom spodobał mi się najbardziej, jednak to nie oznacza, że ta seria jest świetna, bo w moim odczuciu jest fatalna.

      Usuń
  3. O, a ja uwielbiam tę trylogię. Ostatni tom mnie zniszczył totalnie <3.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wstyd się przyznać, ale do tej pory nie przeczytałam ani jednej powieści Cassandry Clare. Raz już sięgałam po "Miasto kości", ale szybko ją odłożyłam... Teraz Twoja niepochlebna opinia o tej trylogii.. Nie wiem czy kiedykolwiek po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamto to inna seria, ale nie wiem. Są podzielone zdania, więc może wato zobaczyć samemu jak to jest?

      Usuń
  5. Podzielam, podzielam, niestety. Ale trzeci tom przeczytaj, jestem ciekawa, co powiesz o zakończeniu. Ja po roku (czy dwóch, nie pamiętam...) nie mam jeszcze słów, by je podsumować. Tak złe, że nawet po dwóch pierwszych słabych tomach się go nie spodziewałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeci tom był najlepszy z nich wszystkich, chociaż na samym końcu zbyt przekombinowany, taki napisany wydaje mi się na siłę.

      Usuń
    2. Mam wrażenie, że pisanie na siłę dotyczy całej trylogii, nie tylko trzeciego tomu.

      Usuń
    3. Może i masz racje. Ale trzeci to już było przegięcie. Bez sensu takie zamydlenie i robienie happy endu? Nonsens.

      Usuń
  6. Pisałam Ci już, że ani trochę mnie ta seria nie kręci, więc podziwiam, że mimo, że nie spodobał Ci się pierwszy tom i tak dałaś szansę drugiemu - u mnie by to nie przeszło. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka to porażka xD
    Ja czekam na skompletowanie całej serii, i będę czytać <3 :D
    Troszkę żeś mi ostudziła zapał, ale to nic ja dam temu szansę w końcu to moja kochana Cassie ♥
    Ale Dary Anioła to musisz koniecznie przeczytać! :D Nie ma że nie :D Jest cudowne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę czytała Darów, nie, nie, nie :D

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥