Pomysł na tego posta przyszedł niecały miesiąc temu. Oczywiście ruszyła kolejna gównoburza w sieci, bo ktoś coś komuś ukradł, podkradł, bla bla bla. Dlatego dzisiaj chciałam wylać trochę swoich żali do Was i poznać Wasze zdanie na ten temat. W sumie to pomysł kiełkował w mojej głowie od momentu, gdy moja przyjaciółka, Adriana ujawniła wszystkim, że wydaje swoją debiutancką powieść. Już wtedy ruszyła na nią fala hejtu, co ją zasmuciło, a mnie jedynie rozwścieczyło i rozśmieszyło zarazem. Być może powstało o tym temacie wiele innych postów, nie wiem, nie przeszukiwałam wujka Google w tej sprawie, żeby czasem się nie okazało, że coś splagiatowałam, czy coś. Tak, przyszykujcie się na ironię, sarkazm, szczere słowa. Będzie to wywód, w którym oczywiście nie będę wskazywać palcami o kogo mi chodzi, Wy jedynie możecie się domyślać, chociaż nie wiem, czy łatwo będzie zgadnąć, bo takich burz jest naprawdę od groma - tylko nie każde wychodzą na światło dzienne poza grupę Facebooka. A więc... do dzieła.