czwartek, 8 lutego 2024

PRZEDPREMIEROWO: Adriana Rak - Przypadkowe spotkanie

 Witajcie!

Przychodzę do Was z recenzją książki, którą miałam okazję przeczytać przedpremierowo, poznałam ją jako ostatnią w styczniu, ale przez wzgląd na jej Walentynkową premierę, postanowiłam, że recenzja pojawi się szybciej niż za kolejnością. Jest to pierwsza wydana powieść, przez nowe wydawnictwo Inedita. PREMIERA: 14.02.2024

Adriana Rak - Autorka książek z gatunku literatury obyczajowej i romansu. Zadebiutowała w 2018 roku powieścią pt “Uwikłani. Tom pierwszy”, otwierającą dylogię opowiadającą historię Agaty i Piotra - dwóch nieszczęśników, którzy nigdy nie powinni byli zwrócić na siebie uwagi. Obecnie jest autorką kilku kolejnych (wydanych) powieści. 

Adriana Rak - Przypadkowe spotkanie 


Czy jedno nic nieznaczące spotkanie może przerodzić się w ognisty romans…?
Przypadkowe spotkanie to lekka, niezobowiązująca historia o sile rodzącego się uczucia pomiędzy dwójką zupełnie różnych ludzi.
Hania to dwudziestoośmioletnia polska bizneswoman, która marzy o wyjątkowej relacji. Niestety, dotychczas trafiała na samych nieodpowiednich mężczyzn, co mocno ją zraziło. Mimo wszystko w duchu liczy na to, że kiedyś w końcu na jej drodze stanie ten jedyny.
Wahid to marokański książę przyjeżdżający do Polski w interesach. Jest typowym biznesmenem, dla którego nie liczy się nic poza pracą. Skupia się na nowych projektach i nie w głowie mu jakiekolwiek relacje.
Czy zatem dwójka bohaterów będzie w stanie zawalczyć o własne szczęście?
Czy zderzenie się ze sobą dwóch odmiennych kultur ma szansę przerodzić się w prawdziwe, gorące uczucie…?

Okładka książki prezentuje się ślicznie! Fioletowy kolor dominuje. Nie mam jej jeszcze przed sobą fizycznie, ale pisząc recenzję wiem, jak wygląda okładka gdyż została opublikowana w całości. Będzie posiadać skrzydełka, które uchronią ją przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka słów o autorce, a na drugim fragment książki. Podejrzewam, że stronice będą kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Do każdego rozdziału są dołączone wstawki graficzne, co daje lepszy wizualnie efekt. :) Już nie mogę się doczekać, aż do mnie dotrze! 

Jest to moje kolejne spotkanie z piórem Adriany, tak samo po raz kolejny zaufała mi i powierzyła swoje najnowsze papierowe dziecko. Byłam ogromnie ciekawa, jak tym razem poprowadziła bohaterów przez wymyślone koleje losu. Jak wiecie, albo i nie, takim znakiem rozpoznawczym, przynajmniej moim skromnym zdaniem jest to, że często się zdarza, że jeden z bohaterów pochodzi z Maroka lub okolic. To czyni jej historie ciekawszymi, bo na co dzień nie czytam powieści z bohaterami odmiennych kultur. Całe szczęście, jest nadzieja na kolejną część tej Marokańskiej sagi! Czytało mi się tę pozycję szybko, lekko i przyjemnie. Mamy tutaj wiele śmiesznych scen, a to za pomocą przyjaciółki Hanny. Gwarantuję, że w tym duecie uśmiech nie raz pojawi się na Waszych ustach! Pomysł na książkę jest dobry, a potencjał został w całości wykorzystany. Moim zdaniem, niczego jej nie brakuje, chociaż... jest coś, czego brak. A mianowicie... dalszego ciągu tej historii. :) 

Akcja ma odpowiednie tempo, które nie jest ani zbyt wolne, ani zbyt szybkie. Adriana ma już na tyle wyczute pióro i wie, kiedy zrzucić na nas niespodziewane wydarzenia,albo wie, kiedy i jak uśpić naszą czujność.
Cieszę się również, że akcja nie toczy się tylko w Polsce (Warszawa), ale i mamy wspomniany Paryż, ale i piękne Marokańskie tereny. Z chęcią bym poczytała więcej o tym egzotycznym, jak dla mnie miejscu. Więc droga autorko, jeśli kolejny tom powstanie, poproszę o wysłanie Hanny czy Wahida na wycieczki krajoznawcze, dzięki którym bez wychodzenia z domu przeniosę się do wielu wspaniałych,  pięknych miejsc. :) 

Hanna jest postacią, którą z marszu można polubić. Tak samo i Baśka, chociaż ta druga jest o wiele bardziej postrzelona i rozrywkowa. Obie świetnie się dogadują, nie tylko prywatnie (mieszkają razem), ale i zawodowo (prowadzą razem butik). To rzadko się zdarza, że takie przyjaźnie, utrzymują się i są tak bardzo intensywne. Takich przyjaciół jak one dwie są dla siebie - każdemu życzę. Do tańca i do różańca.
Wahid z kolei jest postacią intrygującą, która intryguje od pierwszych chwil. Raz, że jego pochodzenie jest interesujące, to i zachowanie jest nieco inne. Czy bezpieczne? Okaże się, jeśli zaczniecie ją czytać.
Czy ich polubiłam? Jasne! Mamy w tej pozycji bohaterów pozytywnych i negatywnych, takich, których będziemy uwielbiać lub nienawidzić. Każdy z nich jest inny, nie są stworzeni na jedno kopyto, więc nudy nie będzie. 

Adriana postawiła na ciekawą powieść obyczajową, połączoną z romansem. Subtelne, ale nie obleśne sceny łóżkowe występują, w nie wielkiej wcale ilości. Jest też i Pingwinek, który powodował ciągle zadziorny uśmiech na mojej twarzy. :D Mamy romans - który kwitnie niby powoli, a jednak dosyć szybko. Czego chcieć więcej? Oprócz dalszej części to nic, bo ma wszystko, czego czytelnik oczekuje od takiego typu literatury.
Jeśli znacie poprzednie pozycje z dorobku Adriany. będziecie zadowoleni. Jeśli jednak nie mieliście okazji poznać jeszcze żadnej z napisanych przez nią książek, serdecznie zachęcam. Niezobowiązująca, przyjemna opowieść o dwójce ludzi i ich przypadkowym spotkaniu, który zmieni tak naprawdę wszystko. 

Serdecznie dziękuję autorce za zaufanie, jakim obdarzyła mnie, pozwalając zapoznać się z treścią przed oficjalną premierą, to wiele dla mnie znaczy! Dziękuję również o wspomnieniu o mnie na końcu - co prawda jestem już półtorej roku po ślubie, a bardzo się ucieszyłam, widząc siebie z nowym nazwiskiem u Ciebie. :)
Zachęcam mocno do zapoznania się z "Przypadkowym spotkaniem" - będzie zabawnie, romantycznie, modnie i gorąco! 

Współpraca barterowa z Autorką oraz wydawnictwem Inedita  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)