niedziela, 11 lutego 2024

Krystyna Mirek - Większy kawałek nieba

 Hej Moliki! 

Przygotowałam dzisiaj dla Was recenzję książki, którą wydawnictwo sprezentowało mi w formie niespodzianki. Jestem wdzięczna, ponieważ lubię pióro pani Mirek, jej historie czyta się z zainteresowaniem i przyjemnością. Wiem, że jest to seria, więc zapewne będę musiała zapoznać się z kolejnymi częściami, by poznać dalsze losy bohaterów. 

Krystyna Mirek - jest autorką powieści obyczajowych, które czytelniczki kochają za wartką akcję, ciepły humor i życiowe obserwacje, pozwalające im utożsamiać się z bohaterami. Z wykształcenia jest polonistką. Pisanie było jej pasją, a stało się także zawodem i sposobem na realizację marzeń. 

Krystyna Mirek - Większy kawałek nieba


Bestsellerowa autorka na specjalne życzenie czytelniczek (i z wyjątkową dla nich dedykacją!) wznawia jedną ze swoich ulubionych powieści. Jak każda jej książka i ta mówi o tym, co dobre, mądre, optymistyczne. Iga bardzo chciałaby cieszyć się życiem. Ale zamiast tego czuje się uwięziona w pułapce cudzych oczekiwań: przyszłej teściowej, wymagającego ojca, koleżanek, a nawet miłości jej życia - Wiktora. Czy naprawdę pasuje do ich świata? Czy czasem to nie ona powinna dyktować warunki, na jakich pragnie żyć? Rzecz w tym, że nawet jeśli nie jesteśmy pewni drogi, po której kroczymy, niełatwo zdecydować o zmianach. Kto pomoże Idze i Wiktorowi poznać ich prawdziwe uczucia? Przyjaciele, rodzina, a może ktoś obcy? Wzruszająca i dająca do myślenia historia o wszystkim, co najważniejsze ? a przede wszystkim o prawdzie, którą mamy w sobie.

Okładka książki dominuje w błękitnym kolorze, w samym centrum widzimy kobietę spoglądającą właśnie na nas. Nie posiada skrzydełek, przez co nie ma dodatkowej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. Ma kremowe strony, czcionka jest wystarczająca dla oka, marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Została podzielona na rozdziały, które nie są ani długie, ani zbyt krótkie. 

Dosyć dawno nie czytałam książki od pani Mirek. Jednak pamiętałam, że czyta się naprawdę dobrze. I tak było. Pochłaniałam stronę za stroną, z dużym zainteresowaniem. Pióro jest lekkie i przyjemne, pozbawione blokad, utrudniających nam czytanie. Jeśli miałabym opisać jednym słowem lektury autorki, to określiłabym je jako "ciepłe". Bo zazwyczaj są to takie pokrzepiające, mimo wszystko pozycje. Jak nie za sprawą wydarzeń, to za sprawą nawet jednego bohatera, który jest przepełnionym ciepłem, sympatią do drugiego człowieka. Także powiem Wam szczerze, że nie zawiodłam się, aczkolwiek uważam, że nie jest to najlepsza pozycja pisarki, bowiem czytałam tytuły, które podziałały na mnie mocniej niż ten. Niemniej jednak czyta się lekko i szybko, przyjemnie, więc warto sięgnąć. :) 

Poznajemy tutaj Igę, która... Jest specyficzną bohaterką. Nie została moją ulubienicą, niestety. Często jej zachowanie drażniło mnie. Często rozumiałam, co czuła, było mi jej żal, ale i tak nie godziłam się z jej czynami i myślami. Chociaż kto wie, jak ja czy Wy byście postąpili, będąc na jej miejscu. Niemniej jednak ma swój bagaż doświadczeń, który musi dźwigać każdego dnia.
Poznajemy Wiktora, który również przeżył wystarczająco dużo w swoim życiu. Musi utrzymać w ryzach swoją firmę, ale i życie, które wymyka mu się z rąk. Ma nastoletniego syna, a wiadomo, w tym wieku wszystko zaczyna się zmieniać, buntować... Ma też kobietę, która oczekuje od niego deklaracji. A on... nadal nie wie, nic nie wie... Wydawał mi się mocno zagubiony, i tak jak w przypadku Igi, czułam smutek i rozumiałam jego ból. Pogubił się w życiu, potrzebował tylko dobrego, szczerego naprowadzenia na właściwą drogę...

Jednak to jego gosposia, najbardziej przypadła mi do gustu. Polubiłam ją od pierwszych stron. I to też nie jest postać, która ma łatwo w życiu, absolutnie! Niemniej jednak mimo trudności, ma w sobie coś, co przyciąga drugiego człowieka. Właśnie to owe ciepło, sympatię, empatię... To taka wymarzona babcia, wyidealizowana, z własnymi problemami ukrywającymi przed innymi.
Reasumując uważam, że postacie zostały wykreowane bardzo dobrze, każdy z nich jest inny, różni się, każdy z nich ma swój bagaż emocjonalny, który dźwigać musi każdego dnia. Z pewnością jest to duży atut dla całej powieści.

Cieszę się, że autorka poruszyła tutaj wiele tematów, w tym tematów tabu, o których nikt nie chce rozmawiać. I co z tego, że kolejna powieść, gdzie przewija się ten sam temat? Nic. O takich rzeczach, przynajmniej ja, mogłabym czytać cały czas. Strata bliskiej osoby, którą kochamy całym sercem jest ciosem, ogromnym. Dlatego wszyscy, jeśli mamy kogoś, kogo kochamy bezgranicznie, powinniśmy doceniać, każdego dnia. Temat uzależnienia - tutaj akurat mamy alkohol, to również temat zakazany, a to jest nie tylko tragedia dla uzależnionej osoby, ale dla jej najbliższych. Mamy tez tutaj okres buntu i dorastania, chęci przypodobania się, zdobycia przyjaciół, na siłę, byle tylko kogoś mieć... Problemy natury finansowej, odrzucenia, czy na siłę przypodobania się drugiemu człowiekowi, stając się kimś, kim nie jest się naprawdę... Jak widzicie, sporo tego. Dlatego warto sięgnąć po tę historię.
Niemniej jednak mi brakowało emocji, których mogłabym czuć z bohaterami. Czytało się przyjemnie i szybko, ale nie wczuwałam się w sytuacje bohaterów. Szkoda, bo gdybym odczuwała to, co postacie, to dostałaby ode mnie bardzo wysoką ocenę. A tak, jest po prostu dobrą powieścią. 

Reasumując uważam, że jest to dobra lektura, którą warto poznać. Ma odpowiednie tempo, które raz zwalnia, raz przyspiesza. Pomijając fakt, że nie odczuwałam emocji, to poruszana tematyka jest godna uwagi czytelnika. Powieść obyczajowa, ale nie taka byle jaka. Idealna na przerywnik od trudniejszych historii, czy na przeskok z innego gatunku. Jeśli znacie pióro Krysi, to sięgnijcie, bo na pewno przypadnie Wam ona do gustu. Mnie się podobała, ale uważam, że pisarka ma lepsze tytuły na swoim koncie. Jeśli kiedyś będę miała okazję, sięgnę po kolejne części losów Wiktora i Igi. Czy znacie ten tytuł? A może macie w planach?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)