sobota, 30 lipca 2016

Liebster Blog Award #13!

Kochani! 
Dzisiaj nieco luźniej, bowiem przedstawiam Wam kolejną nominację, TRZYNASTĄ nominację do Liebster Blog Award. Wiecie, że staram się zawsze przyjmować wyzwania, nominacje, ale często nie mam na nie czasu. Raz tylko niestety odmówiłam do wzięcia udziału w Read More Books Challenge, ale to tylko ze względu na to, że nie miałam dostępnej książki w bibliotekach, a swoich mam co nie miara, a pasuje je kiedyś przeczytać, a nie, żeby się piętrzyły na półkach i kurzyły. 
Tym razem chciałam podziękować Laurze z bloga Śnię z książkami, do której po kliknięciu TUTAJ automatycznie się przeniesiecie. I chcę też Cię osobiście przeprosić, że tak późno, ale niestety, terminy gonią terminy. :( 

piątek, 29 lipca 2016

Book Tour: Colleen Hoover - Ugly Love

Witajcie!
Już na samym początku, chciałam podziękować Emilii z bloga Książkowa czarno_biała em - za możliwość wzięcia udziału w Book Tourze akurat z ta książką. Jestem ostatnia i mocno żałuję, że osoba, która pierwsza miała książkę, że nie zrobiła listy i śladu po sobie nie zostawiła, a szkoda. :( No ale. Ta książka miała być super, jednak jaka się okazała? Napotykając od premiery coraz to nowsze i wstyd przyznać, niezbyt pochlebne opinie wiedziałam, że i ja muszę ją przeczytać by dowiedzieć się, czy faktycznie jest taka beznadziejna jak wszyscy piszą. Do dzieła. A! Blog Emilii odwiedzicie po kliknięciu TUTAJ
Colleen Hoover - amerykańska pisarka, autorka poruszających powieści obyczajowych i romansów. Zaczęła pisać dla przyjemności. Ponieważ jej książki zostały docenione, zrezygnowała z etatu pracownika socjalnego i zawodowo zajęła się pisaniem. Spod jej pióra wyszło już kilkanaście tytułów - zostały entuzjastycznie przyjęte przez czytelników, a wiele z nich trafiło na listy bestsellerów. 

Colleen Hoover - Ugly Love

środa, 27 lipca 2016

Spełniać marzenia za wszelką cenę, czy też nie?

Dzień dobry! 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, a raczej pewnym gigantem. Jest to chyba najgrubsza powieść, ze względu na ilość stron, jaką miałam okazję w życiu przeczytać. Sama Lalka, Zbrodnia i kara czy Mistrz i Małgorzata nie mieli tylu stron. Ale powracając do tematu. Tak, jak zapytałam Was w samym tytule postu: Spełniać marzenia za wszelką cenę, czy też nie? Otóż chciałabym, żebyście się nad tym chwilkę zastanowili. Jak wiecie, życie usłane różami nie jest, a przynajmniej większość z nas może tylko o tym pomarzyć. Każdy musi mieć marzenia, cele - by do nich dążyć. Ale czy za wszelką cenę? Czy warto zostawić wszystko inne, co również jest ważne po to, by chociaż na chwilę poczuć pełnię szczęścia spełniając swe marzenie?
Klikając TUTAJ przeniesiecie się na fb autorki
Klikając TUTAJ przeniesiecie się na fp książki

Karolina Sowińska - urodziła się w 1994 roku w Zgierzu. (autorka trzy lata starsza ode mnie, o zgrozo, taka młoda, a...) Obecnie studiuje w Łodzi kulturoznawstwo ze specjalnością filmoznawstwa na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Łódzkiego. Recenzowana powieść, jest jej debiutem. 

Karolina Sowińska - Nic straconego 

wtorek, 26 lipca 2016

PIERWSZY BLOGOWY KONKURS!

Moi Kochani! 
Dzisiaj jest kolejny blogowy pierwszy raz! A tym razem, jest to nic innego, jak KONKURS, z okazji 50 000 wyświetleń w niespełna dwa lata istnienia bloga! Jestem taka szczęśliwa, ale to już chyba raczej wiecie, tak Was na tym facebook'u spamuję. :D Ale może przejdę do konkretów, bo jeszcze Wam tu litanię napiszę i nic z tego nie wyjdzie. :D 

Widzicie co miesięczne zapowiedzi coraz to nowszych, lepszych, pięknie pachnących powieści? Tak bardzo pragniecie przeczytać chociaż jedną z tej długiej listy? U mnie, może to być do spełnienia! 
Otóż do wygrania jest książka TWOICH marzeń. To Ty zadecydujesz, jaką chcesz wygrać. Więc co zechcesz, to dostaniesz! :)

poniedziałek, 25 lipca 2016

Każdy dziewiąty listopad roku, będziesz?

Witajcie! 
Z góry chciałam podziękować Justysi, z bloga Z miłości do książek. Po kliknięciu TUTAJ przeniesiecie się na jej bloga. Jak widzicie dzieli się ona już ze mną po raz drugi pięknymi powieściami, które to nic, że muszę czytać w wersji elektronicznej, ale pochłaniają mnie na tyle, że mi to całkowicie nie przeszkadza. Tym razem  w szkole tak się nudziłam [nie przejmujcie się, wiem, że jest lipiec], że zapytałam dobrej koleżanki, czy ma coś do poczytania, ale lekkiego i nie za długiego. No i okazało się, że ma. Jak myślicie, jakie było podejście drugie do autorki? Jeśli pamiętacie moje pierwsze starcie z pisarką, to bardzo się ciesze. Ale jeżeli komuś przydarzyła się skleroza, zapraszam na recenzję Maybe someday po kliknięciu TUTAJ przeniesiecie się tam automatycznie.

Colleen Hoover - amerykańska pisarka, autorka poruszających powieści obyczajowych i romansów. Zaczęła pisać dla przyjemności. Ponieważ jej książki zostały docenione, zrezygnowała z etatu pracownika socjalnego i zawodowo zajęła się pisaniem. Spod jej pióra wyszło już kilkanaście tytułów - zostały entuzjastycznie przyjęte przez czytelników, a wiele z nich trafiło na listy bestsellerów.

Colleen Hoover - November 9


niedziela, 24 lipca 2016

MUSZKIETEROWY TAG KSIĄŻKOWY!!!

Witajcie! 
Dzisiaj nadeszła pora na zrealizowanie autorskiego TAGu książkowego Justyśki z bloga Z miłości do książek KLIK oraz Kitty z Biblioteczka ciekawych książek KLIK. 
Uważam, że ten tematyczny TAG jest nowy, inspirujący, a przede wszystkim ciekawy. Myślę, że z przyjemnością będzie mi się na ten TAG odpowiadało, raz jeszcze dziękuję Justysia! A dodatkowo wspomnę, że banerki do każdego punktu pochodzą z bloga Justyny, mam nadzieję, że się Słonko nie obrazisz. :) Zaczynajmy! 

sobota, 23 lipca 2016

"Jest ta­ka miłość, która nie umiera, choć za­kocha­ni od siebie odejdą."

Zatytułowałam ten post cytatem Jana Twardowskiego. Tak bardzo mi się skojarzyło dokładnie po odłożeniu recenzowanej lektury. Tak, jest to ta druga książka, która pochłonęłam w ciągu 24 godzin. Dawno nie czytałam powieści autorki, która tak by mną wstrząsnęła. Mam jeszcze kilka nieprzeczytanych jej pozycji, jednak wiecie co? Ciesze się, że właśnie w odpowiednim dla siebie momencie dopiero po nią sięgnęłam. To nic, że był czerwiec, kiedy ją czytałam, a przecież w październiku ją zakupiłam na Krakowskich Targach Książki w 2015 roku. To nic. Tak bardzo się cieszę, że mam autograf, że mam ją w swoim prywatnym zbiorze. Bo będę mogła ją przeczytać kiedy będę chciała. Z góry przepraszam, za chaotyczność tej recenzji. Ale emocje, które buzują we mnie mają przewagę. Tworzą taki huragan, że nie potrafię zebrać myśli. Coś postaram się napisać. Mam nadzieję, że nie będziecie mi mieć za złe mojej nieskładności. 

Agnieszka Lingas - Łoniewska - wrocławianka. Kobieta, która zamiast kwiatów zbiera karmy dla kotów i psów. Kobieta, która pisze nie tylko romantyczne książki, ale z domieszka sensacji, co tworzy świetne powieści. Ostatnio miałam do czynienia z jej powieścią, Obrońca nocy. Jednak nawet w połowie wymieniona przeze mnie powieść nie dorównuje recenzowanej. Recenzje jej powieści znajdziecie w zakładce Recenzje A-Z.

Agnieszka Lingas - Łoniewska - Skazani na ból