Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Book tour. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Book tour. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 stycznia 2020

BOOK TOUR: Marlena Rytel - Kiedy znów zaświeci słońce

Witajcie! 
Dzięki uprzejmości jednej z blogerek, Eweliny z Zaczytana Ewelka - miałam okazję wziąć udział w słynnej akcji BookTour, tym razem książki polskiej autorki. Nie miałam wcześniej do czynienia z jej piórem, jednak samą autorkę kojarzę z tak zwanych internetów. Akcje BT nie są mi obce, ponieważ sama takowe organizuje, raz na czas biorę w takich udział. Również moja powieść bierze udział w takiej akcji, więc nie mogę się doczekać, aż książka przywędruje do mnie z tymi wszystkimi wrażeniami Czytelników. :) 

Marlena Rytel - ur. 27.09.1976 w Warszawie.Autorka książek i blogerka, a także inicjatorka akcji STOP kradzieży książek w internecie. (tak, to właśnie z tej akcji kojarzę pisarkę, sama zresztą podpisywałam się na tej petycji) 

Marlena Rytel - Kiedy znów zaświeci słońce 

niedziela, 3 lutego 2019

BOOK TOUR: Nigdy nie mówię nigdy - Marta W.Staniszewska

Dzień dobry! 
Śpieszę do Was z informacją, że na moim blogowym fan page'u, ruszył Book Tour z moim patronem medialnym. Najnowsza książka Marty W.Staniszewskiej czeka na Wasze zgłoszenia do czwartego lutego. 

sobota, 26 maja 2018

Book Tour: Samantha Young - Wszystko przed nami

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym polecić Wam pewną powieść, która obudziła we mnie tę bardziej romantyczną część duszy. Mogłam ją poznać dzięki uprzejmości jednej z blogerek, autorki strony: Red Girl Books Recenzje. Serdecznie ci dziękuję Ewelinko. :) 
Było to moje kolejne pierwsze spotkanie z autorką książki i nie wiedziałam czego się spodziewać. Jednak sroka okładkowa nie dała mi żyć i musiałam zgłosić się do akcji. Co z niej wyniosłam? Jakie są moje wrażenia? Przeczytacie o tym poniżej. 

Samantha Young - jest Szkotką. Jest autorka bestsellerowych powieści o tematyce erotycznej i romansów. Została nominowana do Goodreads Choice Award w 2012 dla najlepszego autora i do nagrody Best Romance w 2014 r.

Samantha Young - Wszystko przed nami 

środa, 14 marca 2018

BOOK TOUR: Alison G.Bailey - Present Perfect

Witajcie! 
Chciałabym dzisiaj Wam co nieco opowiedzieć o książce, którą bardzo chciałam przeczytać. Nowe wydawnictwo narobiło smaku na nią, a ja, jak książkoholik wpatrywałam się w nią jak krowa w malowane wrota. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, wszak to pierwsze spotkanie z autorką... Niemniej jednak same ochy i achy zaczęły krążyć po sieci, a więc... Skusiłam się. Zgłosiłam się jako ochotnik do wydawnictwa do akcji BT, wszystkim Wam raczej dobrze już znaną. I się załapałam. Byłam trzecia w kolejce, chociaż wydawało mi się, że czekam na nią wieczność... Nie czekałam długo. Nie mogłam. Musiałam ją poznać najszybciej, jak to było możliwe. A więc... Co wyszło z mojego spotkania z Present Perfect? Jako, że mi z angielskim nie po drodze, może z książką było odwrotnie? Przeczytajcie sami. :) 

Alison G.Bailey - urodziła się w mieście Charleston, w Karolinie Południowej. Na studiach pisała jednoaktowe sztuki, które później wystawiła na scenie. Przez lata stworzyła wiele widowisk teatralnych, jednak z powodu życiowych komplikacji na jakiś czas musiała odłożyć pióro i odsunąć karierę na dalszy plan. Jest uzależniony od pepsi light oraz wszystkiego, co zawiera cukier. 

Alison G.Bailey - Present Perfect #1

środa, 7 marca 2018

BOOK TOUR: Marie Rutkowski - Pojedynek

Dzień dobry! 
Chciałabym podziękować Oli z bloga Nieuleczalny książkoholizm za udział w zabawie - Book Tourze, który ona zorganizowała. Taki zaszczyt mnie kopnął, że miałam okazję poznać powieść jako pierwsza, więc szybciutko z Krakowa do okolic tegoż miasta do mnie trafiła. Przeczytałam tę lekturę i co mam o niej do powiedzenia? Zaraz się dowiecie. Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że jeżeli chciałabyś bądź chciałbyś wziąć udział w akcji, dajcie znać, może uda mi się przekonać autorkę akcji, by wpisała Was na listę. :) 

Marie Rutkoski - jest autorką powieści YA, dziecięcych serii fantasy. Najstarsza z czworga rodzeństwa bardzo wcześnie zrozumiała, że kocha książki. Po ukończeniu University of Iowa i mieszka w Moskwie i Pradze studiowała Shakespeare na Uniwersytecie Harvarda, gdzie doskonaliła umiejętność odnoszenia się do siebie w trzeciej osobie. Marie jest teraz profesorem literatury angielskiej w Brooklyn College, gdzie uczy dramaturgii renesansu, literatury dziecięcej i pisma literackiego.

Marie Rutkoski - Niezwyciężona 1. Pojedynek 

środa, 7 lutego 2018

BOOK TOUR: Oliwia Tybulewicz - Kropla życia

Dzień dobry! 
Dzięki uprzejmości jednej z blogerek, które obserwuje od dawien dawna, mogłam wziąć udział w Book Tourze. Z początku nie byłam przekonana, ale Kitty jakimś cudem zaczarowała mnie i przekonała. :P A więc sięgnęłam z przyjemnością po to, co poleca. To nic, że nasze gusta tak bardzo się różnią niemal jak ogień i woda. A że jest to jej patronat medialny, to dałam jej szansę. Ale czy słusznie? To się okaże już za moment. Klikając TUTAJ przeniesiecie się do organizatorki tego Book Touru, Kitty. Raz jeszcze Ci dziękuję za możliwość wzięcia udziału w tym jakże ważnym wydarzeniu i gdyby nie Ty, to nie wiem, jak spędziłabym pierwszy dzień lutego. :P 

Oliwia Tybulewicz - urodziła się w Bydgoszczy, obecnie mieszka w Trójmieście. Jest absolwentką teorii ekonomii na UMK, choć wybierając studia zastanawiała się też nad filologią angielską i japonistyką. Uwielbia podróże, gry planszowe, kulturę Japonii i klimat lat osiemdziesiątych XX wieku. Kropla życia to jej druga książka. 

Oliwia Tybulewicz - Kropla życia

czwartek, 9 lutego 2017

BOOK TOUR: Katja Millay - Morze spokoju

Dzień doberek! 
A raczej już dobry wieczór, bo troszkę późno. Od razu po raz kolejny chcę Was przeprosić za tak późną porę, no ale niestety nie dałam rady wcześniej. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Chciałabym również podziękować Wiktorii z bloga WiktoriaCzytaRazemZWami KLIK, za możliwość wzięcia udziału w tym Book Tourze. Gdyby nie Ty, nie poznałabym zbyt szybko tej historii. :) Oczywiście wszystkich zapraszam na bloga Wiktorii i do czytania mojej recenzji na temat wędrującej książki. 

Katja Millay - dorastała na Florydzie non stop ukrywając się przed słońcem. Przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie uczęszczała do szkoły filmowej na Uniwersytecie Nowojorskim. Morze spokoju to debiut autorki. 

Katja Millay - Morze spokój 

środa, 9 listopada 2016

BOOK TOUR: Estelle Maskame - Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?

Witajcie Moi Kochani! 
Dzisiaj nadszedł dzień, w którym mogę śmiało powiedzieć - przeczytałam całą trylogię DIMILY!!! I jestem z siebie dumna, zadowolona i w ogóle. Tak bardzo polubiłam głównych bohaterów, że to aż szok. Jednak dzięki Kochanej Cyrysi, miałam okazję przeczytać drugi i trzeci tom, z czego ten ostatni jako pierwsza przywędrowała do mnie paczuszka od blogerki. A więc serdecznie Ci dziękuję!!! Oraz Wydawnictwu Feeria Young, za wydanie ostatniego tomu. :) A oto przydatne kilka linków: 
- Regulamin Book Touru - KLIK,
- LITERACKI ŚWIAT CYRYSI - blog organizatorki - KLIK,
- Fanpage Wydawnictwa Feeria Young - KLIK.

Estelle Maskame - dorastała w rodzinie rybaków w małym miasteczku w północno-wchodniej Szkocji i póki co nie planuje wyprowadzki. Jest absolutnym molem książkowym, uzależnionym od książek młodzieżowych. Najbardziej na świecie lubi książki, gorącą czekoladę z bitą śmietaną i piankami, wycieczki, nowe ubrania, przyjaciół i nuggetsy. Nie znosi złych kierowców, śniegu, dentysty i ludzi, którzy budzą ją przed dziesiątą rano. (Recenzje poprzednich dwóch tomów znajdziecie w zakładce Recenzje A-Z lub po kliknięciu u dołu recenzji w etykietę z imieniem i nazwiskiem pisarki.)

Estelle Maskame - Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię? #3

poniedziałek, 24 października 2016

BOOK TOUR: Tarryn Fisher - Mimo moich win

Witajcie!
Dziś kolejny post z super akcji, a mianowicie Book Touru. Jak wiecie nie jest to mój pierwszy raz, bo miałam już do czynienia z takimi wydarzeniami i podoba mi się to. Że niektórzy blogerzy dzielą się swoją własnością i przesyłają ją w podróż po Polsce, by umożliwić czytanie danej lektury osobom, które nie mają takiej możliwości. 
Tym razem chciałam podziękować Emilii z bloga Książkowa czarno_biała em - klikając TUTAJ przeniesiecie się automatycznie do jej bloga, gdzie od razu zapraszam. 
Dziękuję Kochana - bez Ciebie nie mogłabym poznać tej historii i jestem wdzięczna, że mi to umożliwiłaś.Byle jeszcze móc przeczytać dwa kolejne tomy... :) 

Tarryn Fisher - autorka powieści dla kobiet.W sierpniu tego roku ukazała się powieść "Never, never" napisana wspólnie z Colleen Hoover. Pisarka mieszka z rodziną w Seattle. Lubi deszczowe dni i coca -colę. Wraz z przyjaciółką Madison prowadzi blog modowy. 

Tarryn Fisher - Mimo moich win #1 

czwartek, 22 września 2016

BOOK TOUR: Estelle Maskame - Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?

Dzień dobry!
Dzisiaj przychodze do Was z recenzją książki, na którą długo czekałam. Pół roku chyba, aż do mnie doszła z Book Touru, więc nieco się naczekałam. Dobra wiadomość jest taka, że trzecia część tej serii już niedługo będzie miała swoją premierę, co sprawia, że dorastają mi z tyłu skrzydła? No tak. :D 
Od razu chcę podziękować Cyrysi, organizatorce całego przedsięwzięcia, oraz Wydawnictwu Feeria Young. Oczywiście kilka przydatnych dla Was linków: 
- LITERACKI ŚWIAT CYRYSI - blog organizatorki - KLIK 
- Regulamin Book Touru - KLIK 
- Fanpage Wydawnictwa Feeria Young - KLIK 

Estelle Maskame - dorastała w rodzinie rybaków w małym miasteczku w północno-wchodniej Szkocji i póki co nie planuje wyprowadzki. Jest absolutnym molem książkowym, uzależnionym od książek młodzieżowych. Najbardziej na świecie lubi książki, gorącą czekoladę z bitą śmietaną i piankami, wycieczki, nowe ubrania, przyjaciół i nuggetsy. Nie znosi złych kierowców, śniegu, dentysty i ludzi, którzy budzą ją przed dziesiątą rano. (Recenzja pierwszej części KLIK.)
   
Estelle Maskame - Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? #2

wtorek, 30 sierpnia 2016

Book Tour: Agnieszka Lingas-Łoniewska - Jesteś moja dzikusko

Ahoj! 
Od razu z całego serduszka chcę podziękować Cyrysi z bloga Literacki świat Cyrysi KLIK za możliwość przeczytania tej powieści. Bo to ona zorganizowała książkową podróż po Polsce, z tak wspaniałą książką! Regulamin tej akcji znajdziecie klikając TUTAJ. Drugim, aczkolwiek najważniejszym organizatorem jest autorka książki, Pani Agnieszka Lingas-Łoniewska (klikając TUTAJ przeniesiecie się do niej) bo gdyby nie było powieści, nie byłoby tejże akcji. Załapałam się jako jedna z ostatnich i tak się cieszę, bo... warto było czekać te osiem miesięcy, aż książka zawędruje do mnie. :) Chciałabym napisać jakąś porządną recenzję, ale obawiam się, że przez te emocje, które nadal czuje, nie wyjdzie mi to tak, jak bym chciała... Mimo wszystko zapraszam Was na tą recenzję.

Agnieszka Lingas-Łoniewska - wrocławianka, jedna z najpopularniejszych polskich pisarek, organizatorka akcji Karma zamiast kwiatka - dzięki temu, pisarka zbiera karmy dla zwierząt i wspomaga schroniska. Ma na koncie wiele powieści i nie stoi w miejscu. Ciągle pisze i zaskakuje swoich czytelników, coraz lepszymi lekturami. 

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Jesteś moja dzikusko

piątek, 29 lipca 2016

Book Tour: Colleen Hoover - Ugly Love

Witajcie!
Już na samym początku, chciałam podziękować Emilii z bloga Książkowa czarno_biała em - za możliwość wzięcia udziału w Book Tourze akurat z ta książką. Jestem ostatnia i mocno żałuję, że osoba, która pierwsza miała książkę, że nie zrobiła listy i śladu po sobie nie zostawiła, a szkoda. :( No ale. Ta książka miała być super, jednak jaka się okazała? Napotykając od premiery coraz to nowsze i wstyd przyznać, niezbyt pochlebne opinie wiedziałam, że i ja muszę ją przeczytać by dowiedzieć się, czy faktycznie jest taka beznadziejna jak wszyscy piszą. Do dzieła. A! Blog Emilii odwiedzicie po kliknięciu TUTAJ
Colleen Hoover - amerykańska pisarka, autorka poruszających powieści obyczajowych i romansów. Zaczęła pisać dla przyjemności. Ponieważ jej książki zostały docenione, zrezygnowała z etatu pracownika socjalnego i zawodowo zajęła się pisaniem. Spod jej pióra wyszło już kilkanaście tytułów - zostały entuzjastycznie przyjęte przez czytelników, a wiele z nich trafiło na listy bestsellerów. 

Colleen Hoover - Ugly Love

czwartek, 21 lipca 2016

BOOK TOUR: Lindsey Stirling - Jedyny pirat na imprezie

Witajcie! 
Dzisiaj, w ten ponury dzień piszę recenzję książki, która jest jedyną w swoim rodzaju. Od razu chcę wspomnieć, że gdyby nie Bluszczowe recenzje - nie miałabym okazji tak szybko przeczytać tej powieści. Ale dziewczyny postanowiły zorganizować Book Tour z tą świetną książką, a że podziwiam samą Lindsey zgłosiłam się od razu. 
Klikając TUTAJ przeniesiecie się na bloga Bluszczowych recenzji
Klikając TUTAJ poznacie regulamin Book Touru
Klikając TUTAJ znajdziecie się na stronie Wydawnictwa recenzowanej lektury
I to by było na tyle formalności. Raz jeszcze dziękuję Ivy, bo to do Twojego Teamu należę i to dzięki Tobie udało mi się ją przeczytać. ♥

Lindsey Stirling - amerykańska skrzypaczka, baaardzo utalentowana, wokalistka, tancerka. Urodziła się 21 września 1986 roku, więc też za nie długo jej urodziny! Więcej informacji o niej nie potrzebujecie tutaj. Całą resztę poznacie w książce. 

Lindsey Stirling i Brooke S.Passey - Jedyny pirat na imprezie

niedziela, 29 maja 2016

[Book Tour] Mia Sheridan - Bez słów

W tej wymianie cudownej książki, chciałam serdecznie podziękować jednej z blogerek, Emilii, z bloga Czarno biała Em klikając tutaj przeniesie Was na jej bloga, na którego ciepło zapraszam. :) Book Tour jak wiecie to wspaniała akcja, w której może wziąć udział każdy bloger, chociaż i nie zawsze bloger, czasem zdarza się nawet, że Ci, którzy nie posiadają swojego własnego kątka, czytają książkę z akcji. Gdy zobaczyłam, że istnieje możliwość przeczytania akurat TEJ książki, która wstrząsnęła blogosferom, nie zawahałam się i wpisałam - jako pierwsza. Tyle szczęścia, że tak szybko do mnie przywędrowała ta cudowna książka. Jednak co tu przedłużać, zaczynajmy. 

Mia Sheridan - jest autorka bestsellerów "New York Timesa" i kilku innych. Pasjonuje się tworzeniem miłosnych historii, w których ludzie są sobie po prostu przeznaczeni. Wraz z rodziną mieszka w Cincinnati w stanie Ohio. 

Mia Sheridan - Bez słów 

czwartek, 13 sierpnia 2015

[Book Tour] Maybe someday, maybe someday..

Cześć! Dzisiaj ważna recenzja, ważnej książki.. Poza tym, to znów coś.. nowego. Tak. Pierwszy raz wzięłam udział w wydarzeniu? Można to nazwać wydarzeniem. Book Tour. I wiecie co? Nie żałuje. A co najlepsze, mam zamiar szukać wielu takich okazji, bo.. bo podróżują fantastyczne książki. Aktualnie odsłuchuję sobie playlisty do tej powieści co mnie nieco rozluźnia po przeżyciach z tą lekturą.. Zaczynajmy. 

Colleen Hoover - amerykańska pisarka, autorka poruszających powieści obyczajowych i romansów. Zaczęła pisać dla przyjemności. Ponieważ jej książki zostały docenione, zrezygnowała z etatu pracownika socjalnego i zawodowo zajęła się pisaniem. Spod jej pióra wyszło już kilkanaście tytułów - zostały entuzjastycznie przyjęte przez czytelników, a wiele z nich trafiło na listy bestsellerów. 

Colleen Hoover - Maybe someday


Sydney - młoda dziewczyna mieszka ze swoją przyjaciółką, studiuje, pracuje, kocha swojego chłopaka. Gdy nadchodzą jej urodziny spodziewa się niespodzianki. Nie spodziewa się, że ta niespodzianka - zrujnuje jej dotychczasowe życie. 
Natomiast Ridge - potrafi skomponować naprawdę piękne brzmienia. Jednak są niczym bo dopadła go blokada twórcza i brakuje mu tekstów, które idealnie wkomponują się podkład muzyczny.Gdy komuś rujnuje się życie, jemu natomiast wyłania się szansa, której nie może zaprzepaścić. 

"I'd run for you if I could stand / Uciekałbym, gdybym mógł,
But what I want I can't demand / Bo nie dostanę, czego chcę.
'Cause what I want is you" / Bo to Ciebie chcę.

Wow. Po prostu wielkie WOW. Dziękuję wydawnictwu za przejrzystość, za brak błędów.. A okładka.. czegoś w niej brakuje. Dodatkowej dłoni. A tak,to wszystko jest w najlepszym porządku.
Jestem świeżo po przeczytaniu tej powieści i .. i do tej pory szarpią mną uczucia. Słyszałam już niejednokrotnie o powieściach Pani Hoover, ale jakoś się za nie nie brałam. Teraz besztam się w myślach, co ja najlepszego zrobiłam. 

"W tej chwili dziedziniec dziwnie przypomina mi stan, w jakim się znajduję. Pokonana i smutna."

Gdy zaczęłam czytać powieść.. wydawała mi się zwyczajna. Początek nie zdradzał wiele, nie spodziewałam się niczego, co mogłoby mnie zaskoczyć jednakże gdy już miałam wysiadać z busa, wszystko zaczęło się rozkręcać, że nie mogłam się doczekać końca dnia pracy, aż w drodze powrotnej powrócę do bohaterów książki. Wczoraj ją zaczęłam, dziś skończyłam. I wierzcie mi, ale rzadko tak się dzieje. Bo nie zawsze mam czas. Co prawda dziś miałam wolne, ale tak szybko pochłonęłam resztę Maybe Someday, że sama nie wiem, kiedy ten czas mi minął. Tak. Wciąga okropnie. Ale dość tego rozczulania, przyjdzie jeszcze na to czas. Przejdźmy do innych aspektów. 

"Super. Teraz już na sto procent wyczuje bicie mojego serca. Mam ochotę zapaść się pod ziemię ze wstydu. Nie mam jednak na to czasu, ponieważ Ridge właśnie zaczyna trącać palcami struny gitary."

Powieść napisana jest rozdziałami, a dodatkowo rozpisana na dwójkę bohaterów. Dla czytelnika to istne niebo. Dlaczego? A dlatego, że potrafimy wtedy bardziej odczytać, zrozumieć i co najważniejsze poznać bohatera. Szczerze mówiąc uwielbiam takie książki, w których nie opowiada jedna osoba, lecz dwie. Czasami nie mają spójności takie lektury, ale ta zdecydowanie do nich nie należy. Styl autorki jest lekki, prosty nie sprawia trudności w zrozumieniu słów, w zrozumieniu całości. Mogę Wam powiedzieć więcej - Pani Coollen sprawia, że każdego czytelnika (tak myślę) porywa do swojego świata, sprawia, że jest jej fanem i zakochuje się w każdym słowie. Ze mną zdecydowanie tak się stało. Zafascynowała mnie na tyle, że będę starała się dopaść jej jakieś inne książki. Bo warto, jak widzę. :)

"Jezu, ale mam doła. 
Nienawidzę Huntera.
Nienawidzę Tori. 
W tej chwili jestem tak przygnębiona, że nienawidzę nawet siebie."

Co do postaci.. Zarówno Ridge jak i Sydney oczarowali mnie. Każde z nich miało coś, co sprawiło, że polubiłam ich od samego początku. Gdybym miała takich ludzi jak oni obok siebie, na pewno starałabym się z nimi zaprzyjaźnić. Poniekąd chwilami zazdrościłam Sydney.. Zazdrościłam niektórych magicznych chwil. Owszem, cierpiała, zresztą nie tylko ona. Ale gdy ona czy on to i ja z nimi. Płakałam, śmiałam się, cieszyłam, smuciłam, martwiłam - wszystko. Potrafiłam się w czuć w tych bohaterów, odczuwałam każde z emocji, jakie ich dotykały. To było magiczne spotkanie z tymi bohaterami, z tą powieścią i takie spontaniczne. :) Oczywiście nie są jedynymi postaciami, to raczej wiadome. Ale reszta nie przyskarbiła sobie mojej sympatii. No może jeszcze jędzowata Bridgette czy Warren. Ich też polubiłam, lecz nie do tego stopnia co głównych bohaterów. Szczególnie Ridge.. Ojej, nie będę się rozczulać. Myślę, że jak sięgniecie po tą książkę, same będziecie zachwycać się nad całością jak i nad każdym z bohaterów - osobno. :) Z każdą stroną dalej, możemy dowiedzieć się więcej o postaciach jednakże nie jesteśmy w stanie poznać ich na wylot i całe szczęście są.. nieprzewidywalni. Nie wiemy, jak zareagują. Możemy się tylko spodziewać, ale ja nawet nie myślałam, co będzie dalej. Po prostu czytałam. Czytałam, czytałam, czytałam. To mi wystarczyło. 

"Przykłada dłonie do mojej szyi, a potem zagłębia palce w moich włosach. Jesteśmy tak blisko siebie, że wydaje mi się, że stworzyliśmy swój własny świat, z którego nic nie może wydostać się na zewnątrz."

O czym jest ta powieść? O pasji, wielkiej pasji do muzyki. Muzykę możemy spostrzegać w różnym aspekcie. Granie, śpiewanie czy samo komponowanie - pisanie.. Lecz gdy złączymy to wszystko do kupy, to wtedy powstanie logiczna i spójna całość. Powstanie całość, która odda w każdym fragmencie ideał. 
O przyjaźni, która rodzi się niespodziewanie, która czasem doprowadza do szału, jednak jest utwierdzona i stała. 
O miłości, która również może doprowadzić do pasji. Miłości, która rodzi się na przekór wszystkiemu. Miłości, która staje się matkowaniem, opieką - przyzwyczajeniem. Miłości, która pokazuje jak wiele można stracić, jaki ból równa się ze stratą. Ale i pokazuje również to, jak przyjemna i piękna potrafi być miłość. 
O tym, że ludzie pozbawieni słuchu, potrafią być normalnymi ludźmi jak każdy z nas. Potrafią normalnie funkcjonować, pomimo tego, że nie mogą słyszeć, czy też się poruszać. 
O walce z samym sobą. Determinacji, ale przede wszystkim o walce. Walce ze słabościami, walce z czymś, co jest nie do pokonania. 
O wierności, która.. no właśnie. O tym i o wielu, wielu innych rzeczach Colleen Hoover wspomina w swojej powieści.

"Nie wiem, dlaczego płaczę, ale serce boli mnie tak bardzo, że chcę wyrwać je ze swojej piersi i wyrzucić je przez balkon Ridge'a, na którym całe to zamieszanie się zaczęło."

Często bohaterowie wspominali o tym, że nasze słowa, pisane właśnie do piosenek, wpisywane potajemnie do naszych pamiętników, powinny płynąć prosto z serca. Powinny być szczere, nasze. Wielu z nas może się wstydzić to jasne i logiczne, ale uwierzcie mi, sprawia przyjemność, gdy to wychodzi na światło dzienne. Wychodzi i pokazuje, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. 

"[...] Nie - ja wyobrażałem sobie, że budzę się obok Ciebie rano. Wyobrażałem sobie Twój uśmiech i Twój śmiech, a nawet to, jak Cię pocieszam, gdy płaczesz."

Reasumując stwierdzam, że powieść pod każdym względem jest idealna. Pokazuje nam tak wiele i co najważniejsze, wprowadza nas w swój świat, pozwala być i przeżywać wszystko wraz z bohaterami. Nie dostrzegłam w tej powieści wad. Szkoda jedynie, że to już koniec. Że się skończyło. Odczuwam jednak wrażenie, że nie raz i nie dwa powrócę do Maybe Someday. Jestem tego więcej niż pewna. Z trudem idzie odłożyć tą książkę na bok i powrócić do niej później - bo ona cały czas krzyczy, żeby czytać ją dalej, nie przerywać. Dzięki tej książce chociaż na moment udało mi się wyjść z rzeczywistości, zatapiając się w świat bohaterów. Sprawili, że przez parę godzin nie myślałam o swoich własnych problemach, życiu. Interesowało mnie tylko to, co dzieje się z Sydney i Ridgem. 

"Ten pocałunek wart jest wszystkich tych łez, cierpienia, bólu, wali i oczekiwania.
Ona też jest tego wszystkiego warta. 
A nawet więcej."

Zdecydowanie polecam ją wszystkim. Jest to piękna, wzruszająca historia, która pokazuje nam jak wiele można znieść i jak wiele można poświęcić pasji i miłości. Ukazuje emocje, muzykę, która idealnie komponuje się z naszym ciałem. Raz jeszcze - Polecam!

"And you show me / Pokazałaś mi
Everything that I could ever / Wszystko, o czym kiedyś śniłem.
Want to see
You, you know it's / Wiesz, że to..
You know it's you" / Wiesz, że to właśnie ty.

P.S - wiem, że okropnie będę tęsknić za Ridge i Sydney. Dlatego kiedyś muszę ją mieć u siebie. W moim spisie w specjalnym zeszyciku zaznaczam gwiazdką, które chciałabym mieć. A ta powieść, zdecydowanie należy do grupki z gwiazdką. Moja Perełka!


P.S 2 - jeżeli ktoś chciałby, żebym przesłała mu ta powieść, to macie TUTAJ więcej informacji o Book Tour - Maybe Someday  i piszcie do mnie na meila, którego znajdziecie w zakładce Kontakt :)