Dziś kolejny, trzynasty dzień miesiąca. Jak dla mnie szczególny, ponieważ prowadzę ten cykl autorski dość długo, a poza tym - jak sami wiecie, wielkimi krokami zbliża się dzień matki. Kitty rzuciła mi wyzwanie, ale kochana. Niestety, ale wśród tłumu matur nie znalazłam czasu na tak pracochłonne wyzwanie, jakie mi rzuciłaś. Mam jednak nadzieję, że mi to wybaczysz i poczekasz jeszcze miesiąc. :D Poza tym, dzień matki chyba jest ważniejszy, a tym bardziej potrzebny dla zapominalskich. Tym razem Justysia, zaprzyjaźniona blogerka napisała mi, że przecież mogę śmiało napisać o trzynastu książkach, które mogę podarować mamie. Tak się składa, że akurat lubi czytać książki więc z pewnością zrobiłabym jej tym miły prezent. Chociaż i tak wiem, że jak kupię jej bukiet frezji i czekoladę - ucieszy się bardzo. :) A więc, do dzieła moi drodzy. Kolejność nie ma znaczenia. Ah, proszę również pięknie i ładnie o nie kopiowanie zdjęć, które musiałam znaleźć w sieci na stronach wydawnictw, a później tracąc czas na łączenie ich. Co jak co, ale jest to czasochłonne i nie lubię, jak ktoś zabiera coś, na co ja poświęciłam sporo czasu.
TRZYNAŚCIE KSIĄŻEK NA DZIEŃ MATKI






