Witajcie!
Dzisiaj szaro buro za oknem, bez promieni słońca... A ja chcę Wam nieco rozświetlić ten dzień książką. Recenzją premierową, więc może to nie przypadek, że to akurat dziś ją Wam przedstawię?
Jak zdążyliście zauważyć, z reguły omijam szerokim łukiem wszystko, co związane ze świętami. Po prostu nie lubię tego czasu, tych sztucznych rozmów, łamania się opłatkiem i składania sobie życzeń fałszywie, bo co innego myślimy, a co innego mówimy... Jedyne co lubię wtedy, to Kevina, mandarynki, sałatki i pierniczki lub ciastka korzenne z cynamonem. Lubię też obdarowywać najbliższych prezentami. To nic, że już brakuje mi pomysłów na prezenty. Tegoroczne moje święta przeżyję nieco inaczej, ponieważ w Boże Narodzenie mam dyżur w Centrum Seniora, więc zobaczę jak inni przeżywają te wydarzenia. Może coś się we mnie zmieni? Zobaczymy. A teraz zabierajmy się za tę lekturę.
Jay Asher - zadebiutował powieścią 13 powodów, która przez pierwsze dziesięć lat po wydaniu regularnie gościła na listach bestsellerów "New York Timesa". W samych Stanach sprzedano ponad 2,5 miliona egzemplarzy. Netflix wyprodukował 13-odcinkowy serial telewizyjny będący jej adaptacją. Autor mieszka wraz z rodziną w Kalifornii, w miasteczku bardzo podobnym do opisanego w niniejszej powieści.
Jay Asher - Światło

