Dzień dobry!
Przychodzę do Was z krótką recenzją mojego patronatu medialnego, który miał premierę pod koniec czerwca. Jest to nieco inna książka od tych, które zazwyczaj czytam. Dlaczego? Przeczytajcie dalej, a dowiecie się. ;)
Kinga Baran - Skończyła studia na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna. Broniąc Pracy Magisterskiej była już po ślubie i w dziewiątym miesiącu ciąży. Kiedy syn Szymon, miał osiem miesięcy, zaczęła pisać książkę. Niestety praca nad nią została wstrzymana, ponieważ zapragnęli drugiego dziecka, a w ciąży czuła się tak źle, że nie dała rady doprowadzić całości do końca. Dzieci były ważniejsze. Kiedy Jeremiasz miał kilka miesięcy, dopisała resztę. Miłość do pisania odkryła w liceum. Była wtedy w klasie o profilu biologiczno-chemicznym. To dlatego, że wcześniej wyczynowo trenowała pływanie i miała pójść na AWF. Natomiast w szkole średniej myślała, że ma powołanie i chciała wstąpić do zakonu. W wakacje jednak, poznała Miłość życia i zamiast ślubów wieczystych, złożyła śluby Patrykowi przed Ołtarzem :) Jak Pan Bóg przykazał, jej mąż posadził drzewo. Mają dom i dwóch synów.
Kinga Baran - Słodkie cytryny i raj

