Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kinga Baran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kinga Baran. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 września 2022

RECENZJA PATRONACKA - Kinga Baran - Słodkie cytryny i raj

Dzień dobry! 

Przychodzę do Was z krótką recenzją mojego patronatu medialnego, który miał premierę pod koniec czerwca. Jest to nieco inna książka od tych, które zazwyczaj czytam. Dlaczego? Przeczytajcie dalej, a dowiecie się. ;) 

Kinga Baran - Skończyła studia na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna. Broniąc Pracy Magisterskiej była już po ślubie i w dziewiątym miesiącu ciąży. Kiedy syn Szymon, miał osiem miesięcy, zaczęła pisać książkę. Niestety praca nad nią została wstrzymana, ponieważ zapragnęli drugiego dziecka, a w ciąży czuła się tak źle, że nie dała rady doprowadzić całości do końca. Dzieci były ważniejsze. Kiedy Jeremiasz miał kilka miesięcy, dopisała resztę. Miłość do pisania odkryła w liceum. Była wtedy w klasie o profilu biologiczno-chemicznym. To dlatego, że wcześniej wyczynowo trenowała pływanie i miała pójść na AWF. Natomiast w szkole średniej myślała, że ma powołanie i chciała wstąpić do zakonu. W wakacje jednak, poznała Miłość życia i zamiast ślubów wieczystych, złożyła śluby Patrykowi przed Ołtarzem :) Jak Pan Bóg przykazał, jej mąż posadził drzewo. Mają dom i dwóch synów. 

Kinga Baran - Słodkie cytryny i raj 


czwartek, 1 września 2022

PATRONAT MEDIALNY + INFORMACJA - Kinga Baran - Słodkie cytryny i raj

 


Dzień dobry! 

Dzisiaj słowem wstępu, chciałabym wyjaśnić, tę moją długą przerwę w publikowaniu recenzji, postów okołoksiążkowych i praktycznie zerowej aktywności w social mediach. W moim życiu wiele nastąpiło zmian, a ta najważniejsza - mam nową rolę w życiu - jestem żoną. :) Czekałam na ten dzień długo, aż on nastąpił. Miałam w związku z tym wiele obowiązków, wiele zadań, wszystkiego musiałam dopilnować. Stąd pojawił się brak czasu na czytanie. Później pojawiło się kilka losowych zdarzeń, o których nikt nie myślał, nikt nie przypuszczał i znów opóźniło mnie i z czytaniem i zabrało wszystkie chęci do tego. Całe szczęście powoli wracam do świata liter i mam nadzieję, że nie skreśliliście mnie ani mojego bloga na straty. :) Podczas tej przerwy doszłam też do wniosku, że będę jeszcze staranniej dobierać lektury, nawet jeśli, miałabym czytać ich mniej. Wiele razy ryzykowałam i się sparzyłam, a przez ten czas ciszy podochodziły do mnie jeszcze lektury, które teraz stosem piętrzą się jako wyrzut sumienia. Dlatego każdą współpracę, od powrotu będę dokładnie analizować, żeby później nie męczyć się. A teraz, chciałabym przedstawić Wam mój patronat medialny, który miał premierę w czasie, kiedy ja nie dawałam sobie rady ze wszystkim, bo tyle tego było, był to też czas, kiedy już zawiesiłam na czas wakacji mój blog. Dlatego poniżej krótka notatka na temat książki. :)