czwartek, 14 maja 2020

PRZEDPREMIEROWO: Alek Rogoziński - Teściowe muszą zniknąć

Witajcie! 
Przychodzę do Was, z przedpremierową recenzją książki jednego z najulubieńszych polskich autorów! Cieszę się ogromnie, bo nigdy nie sądziłam, że przeczytam książkę Alka przed oficjalną premierą, a jednak. Udało się, super! Niemal od razu, jak do mnie przyszła, to zabrałam się za czytanie. Jak moje wrażenia? 

Alek Rogoziński - Twórca powieści kryminalnych i obyczajowych. W swoich powieściach morduje zawsze z przymrużeniem oka i uśmiechem na twarzy. Zadebiutował w marcu 2015 roku komedią kryminalną "Ukochany z piekła rodem", która zdobyła pierwsze miejsce na liście kryminalnych bestsellerów księgarni Empik.com. W 2019 roku jego powieść "Raz, dwa, trzy... giniesz ty!" doczekała się inscenizacji teatralnej.

Alek Rogoziński - Teściowe muszą zniknąć 

Na pozór są z dwóch zupełnie różnych bajek. Kazimiera regularnie zasila konto radia Święta Jadwiga i uważa, że największą zmorą naszego kraju są tęczowi, lewactwo i masoni. Maja regularnie paraduje w Marszach Równości, żyje w konkubinacie, a z rzeczy uznawanych za święte uznaje tylko święty spokój. Nic więc dziwnego, że obie serdecznie się nie znoszą.
Problem w tym, że syn jednej z nich i córka drugiej są małżeństwem. W dodatku takim, które wpadło w nie lada kłopoty. Kiedy jedno z ich dzieci zostaje oskarżone o morderstwo, a drugie porwane, Kazimiera i Maja muszą połączyć siły, aby udowodnić ich niewinność. Pytanie - czy same się przy tym nie pozabijają? 

Przed sobą mam egzemplarz recenzencki, nie wiem, jak bardzo zmieni się egzemplarz finalny, jak na tę chwilę książka nie ma skrzydełek, stronice są kremowe, czcionka duża, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. 
Na okładce widzimy skrzynię ze skarbami, diamenty i inne świecidełka. Tło jest kremowe, lekko żółte, u góry widzimy cienie dwóch osób, z czego mogą to być cienie tytułowych teściowych... Okładka znacząco różni się od tych wydawanych w Edipresse jak i Filii, jednak imię i nazwisko autora zostało zachowane w taki sam sposób jak wcześniejsze tytuły, co jest na plus, bo grzbietowo będzie bardzo zbliżona do reszty książek Alka. 

Jest to moje już sama nie wiem które spotkanie z pisarzem. Niby wiem, czego mogę się spodziewać, ale za każdym razem potrafi mnie zaskoczyć. Tym razem również się to udało i powiem szczerze, że nawet ta historia bardziej spodobała mi się niż "Dom tajemnic", którą nie dawno czytałam... I właśnie zorientowałam się, że jeszcze nie miałam okazji opublikować tej recenzji dla Was... Ale w najbliższym czasie to nadrobię, obiecuję! :) 
Sięgając po lektury Księcia Komedii Kryminalnych wiem, że dostanę lekką, przyjemną, przystępną powieść przy której odprężę się i zapomnę na moment o swoim życiu, problemach. Odetnę się po prostu. Przesycony sarkazmem, ironią i humorem język sprawia, że wpada się do świata bohaterów od pierwszych stron i opuszcza się dopiero doczytując do ostatniej kropki. 

Poznajemy tutaj kilka nowych bohaterów, kilka możemy kojarzyć z poprzednich lektur. Nawet nie wiecie, jak szeroki uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Jest Krzysiu Darski, policjant, którego spotkać możemy w niemalże każdej książce Alka! Szkoda tylko, że tak go mało, ale cieszę się, że w ogóle się pojawił. Lubię go, jest specyficznym bohaterem, ale chyba nie ma osoby, która by go nie lubiła. 
Głównych bohaterów wymieniłabym kilku. Otóż tytułowe teściowe - Maja i Kazimiera. Różne tak bardzo, że aż oczy bolą gdybyśmy je ujrzeli, a od czytania o nich głowa boli. Są to tak charakterystyczne postacie, a gdy spotkają się... wybucha wojna domowa. :D 
Kazimiera jest matką Januszka, a Amelki mamą jest Maja. Januszek to tak w ogóle z Amelią do gustu mi nie przypadli, ale za to dwie babeczki wymienione wcześniej - jak najbardziej. Z nimi nie sposób się nudzić. Sami się o tym przekonacie, jeśli tylko zdecydujecie się na przeczytanie tej historii. Bo jak najbardziej warto. 

Pomysł na książkę jest strzałem w dziesiątkę. Przedstawiona lektura jest kryminałem - jest trup! Jest zagadka, tajemnice przeszłości, skarb, jakaś mapa... Jest też i komedia - czyli to, co specyficzne w stylu Alka. Humor, ironia i sarkazm. Te trzy elementy są stałe, nierozłączne. I najbardziej je widać właśnie gdy staną obok siebie obie teściowe. Pewnego dnia wybuchłaby katastrofa w miejscu,gdzie byłyby obie, jednak pojawia się sprawa, w której łączą, o dziwo swe siły. Przyznam się, że ta lektura poprawiła mi samopoczucie i jakoś tak lżej mi było w ciągu dnia, gdy rozmyślałam o sytuacjach przeczytanych w recenzowanej dziś książce. Czyta się tak szybko, bo tyle się dzieje, że czytelnik ledwo nadąża. Więc nudzić się nie będziecie. Przerostu opisów nad dialogami nie ma. Nie ma też zbędnych dialogów, wszystko jest idealnie wyporcjowane. Każdy wątek został doprowadzony do końca. Nie zostaje Wam nic innego, jak ją zamówić i czytać! 

Reasumując, już teraz polecam Wam tę powieść. Jest to kolejna, udana komedia kryminalna naszego polskiego Księcia. Myślę, że drugiego takiego nie znajdziecie na rynku wydawniczym. Pozbawiona wad, pozwala nam odciąć się od rzeczywistości i przenieść się do świata wykreowanego przez autora. Wraz z bohaterami podążamy przez meandry niespodzianek przyszykowanych przez świat i ludzi, którzy mają wspólny cel, a działają przecież osobno. :) Pełno pomyłek i gaf popełnianych przez postacie sprawia, że lektura mija nam w szybkim i przyjemnym czasie. 
Jestem bardzo zadowolona z lektury i wiem, że sięgnę w ciemno po każdą książkę autora, jaka by nie była. :) 

A Wy czytacie Rogozińskiego? Która z jego książek jest Waszą ulubioną? Jeśli jeszcze nie czytaliście jego książek, to zdecydowanie musicie nadrobić tę zaległość! 

Za egzemplarz recenzencki i możliwość poznania tej historii dziękuję 

4 komentarze:

  1. Czytałam jedną książkę autora - podobała mi się, ale mam wrażenie, że wszystkie są do siebie dość podobne... Niemniej najnowszy tytuł brzmi ciekawie, więc może sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam twórczości tego autora, ale to pewnie dlatego, że nie przepadam za komediami kryminalnymi. Choć nie wykluczam, że kiedyś może się to zmienić.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam twórczości Alka Rogozińskiego i nieszczególnie mnie do niej ciągnie. Nie przepadam za komediami kryminalnymi. Poza tym sam autor jawi mi się, jako taki trochę celebryta. Ale może to mylne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie ją otrzymałam i czeka w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)