niedziela, 13 marca 2016

Job, czyli ostatnia szara komórka - hit czy kit?

Tym razem przeniosę Was w Polski świat. Bardzo realistyczny. Film oglądałam jakiś czas temu, sporo z niego pamiętam, ale nie, żebym jakoś szczególnie go zapamiętała, bo coś tam. Gotowi poznać trochę naszego skrawka świata? 




JOB, CZYLI OSTATNIA SZARA KOMÓRKA

Reżyseria: Konrad Niewolski
Scenariusz: Konrad Niewolski
Gatunek: Komedia
Produkcja: Polska
Premiera: 3 listopada 2006 roku (POLSKA i ŚWIAT)








Głównymi bohaterami filmu są trzej gamonie, debile, darmozjady - czyli przyjaciele z osiedlowego podwórka! Adi, Pele, Chemik. Każdy z nich ma problem. Życie ich JESZCZE nie doceniło. Chemikowi przeszkadza wiecznie ujadający pies sąsiadki, Pele chociaż dobrze prowadzi wciąż nie może zdać prawa jazdy, a Adi został właśnie wyrzucony z roboty. Jednak przygotowania do "interview", a raczej przygotowanie do niego mocno zmotywuje chłopaków do działania. 




Zacznę może od tego, że do gatunku Komedii to całkowicie bym tego nie zaliczyła. Owszem, może nieco się uśmiałam, ale nie cały czas, a tylko momentami. Śmiałam się z głupoty głównych bohaterów, oraz z niektórych ich czynów. Możemy spotkać również w tym filmie Krzysztofa Ibisza prowadzącego nowe show "Sąsiedzi" które kończy się demolką małżeństwa u sąsiadów. I to chyba był mój ulubiony fragment filmu. No i ewentualnie starsze Panie, proszące o więcej cudownego lekarstwa wnuka. ;)


Mój chłopak namówił mnie do obejrzenia tej ekranizacji ponieważ dawno go oglądał i z chęcią zrobi to raz jeszcze. Szczerze mówiąc, osobiście nie obejrzałabym go po raz kolejny. Szkoda czasu. Ale, że to Polski film - no cóż. Bywały lepsze produkcje. Ta niestety do nich nie należy. Nie mogę powiedzieć, że mi się podobał. Był taki przeciętny. 

Gra aktorów również wyszła nie najgorzej, patrząc na warunki produkcji, kręcenia filmu to nawet można ich pochwalić. Nie przepadam zbytnio za Agnieszką Włodarczyk, którą możemy tutaj spotkać, jako dziewczynę Adiego. Jakoś.. no nie przepadam za nią. Zaś samego Adiego [Tomasz Borkowski] nie spotkałam w żadnej innej produkcji i jestem ciekawa, czy w innych wypadł lepiej, czy gorzej. Co do Pelego, czyli Andrzeja Andrzejewskiego - nie mam nic. Kojarzy mi się z jakimś filmem, ale nie mogę sobie przypomnieć, z jakim. Aż zajrzę na jego filmografię, może akurat mi się przypomni. Nie wiem, może z jakiegoś serialu.. jego twarz brzmi mi znajomo ;d Borys Szyc w roli Małego Chemika - to tego już kompletnie znam. Może nie jest to jego najlepsza rola, ale najgorsza raczej też nie.  


Sporo wulgaryzmów więc.. ograniczenia wiekowe, Moi Kochani, żebyście się nie oburzali, że nie uprzedziłam i zgorszyliście się przeze mnie.
Reasumując - szczerze nie polecam tego filmu. Jeżeli już centralnie nie macie co oglądać, no to dobra, pokuście się o niego. Ale nigdy z własnej woli. Chyba, że Wam przypadnie do gustu opis.. to proszę bardzo. A może już go oglądaliście? Co sądzicie na jego temat?

50 komentarzy:

  1. Mi się osobiście film podobał. Każdemu daję szansę, a jestem osobą, która lubi się śmiać. Faktycznie, żadnych mądrych rzeczy nie można z niego wynieść, ale jest dobry jeżeli jak już napisałaś nie ma się co oglądać :)

    Pozdrawiam
    Mahoniowy Lis
    http://mahoniowylis.cba.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie pamiętam czy oglądałam ten film, bo po tytule mam wrażenie, że tak.. ale mogło to być dawno temu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mieszane odczucia co do tego filmu. Oglądałam go, ale niezbyt zapadł mi w pamięci.
    pzdr,
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mówię, że nie należy do inteligentnych produkcji. ;)

      Usuń
  4. Film oglądałam, ale nic, a nic z niego nie pamiętam już... chyba nie był wyśmienity, skoro tak szybko uleciał z mojej pamięci :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo nie jest, ale jak kto lubi, niech ogląda, może cokolwiek z niego zapamięta ;)

      Usuń
  5. A mnie się tam film podobał, mimo tego że jest banalny. Fajna odskocznia od codziennej szarości i pośmiać też się można :)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, szczególnie przy momencie z psem ;3 Ależ nie ma za co ;) I ja dziękuję. ;)

      Usuń
  6. A mnie się film podobał, mam dość specyficzne poczucie humoru :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jednemu się spodoba, drugiemu nie - taki już nasz gust ;)

      Usuń
  7. Jezuu, ten film to klasyka :D. Ileż tekstów z niego weszło do codziennego języka, to szok :P. Nie wiem, może mam spaczone poczucie humoru, ale śmiałam się przy nim, podobało mi się. Taki lekki "mózgotrzep", na rozluźnienie, może być ;D.

    Pozdrawiam! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, "mózgotrzep" to dobry wyraz na opis tego filmu ;d

      Usuń
  8. Kiedyś oglądałam ten film. Przyznam, że nie trafił w moje gusta.

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście nie oglądałam, bo nie przepadam za polskimi produkcjami (choć zdarzają się perełki!). Moim zdaniem najlepsze polskie filmy to te wojenne :) Chociaż wczoraj byłam na "7 rzeczy, których nie wiecie o facetach" i byłam mile zaskoczona, choć podobał mi się głównie ze względu na świetną obsadę <3
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tego najnowszego nie oglądałam. Historyczne? Ja może nie oglądałam tak ich dużo, ale jest kilka polskich tak jak piszesz Perełek wartych uwagi ;)
      Dziękuję za odwiedziny ;)

      Usuń
  10. Oj myslaam ze okaze sie lepszy, mialam go ostatnio oglądać :)

    Zapraszam do obserwacji naszego bloga !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, jak to napisała Joanna, dobry "mózotrzep" ;)

      Usuń
  11. Pamiętam ten film z czasów, gdy dopiero się pojawił. Jednak nie miałam okazji obejrzeć, jakoś nie przepadam za polskimi komediami, tymi współczesnymi. I mam podobne odczucia do Włodarczyk, nic mi nie zrobiła, a nie lubię jej za bardzo. :D Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje się taka nie przyjemna, dobrze, że ktoś mnie popiera. ;d Wiele nie straciłaś, nie oglądając go ;)

      Usuń
  12. Polskie komedie mają coś w sobie, zobaczę, czy tą obejrzę, troszke mnie przestraszyłaś.
    Pozdrawiam!
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, nie chciałam cię przestraszyć! Lepiej poczytaj u innych, może lepiej rekomendują produkcję. ;)

      Usuń
  13. Nie widziałam tego filmu i jakoś nie zamierzam nadrabiać tej zaległości. Zdążyłam przywyknąć, że nasze rodzime komedie nie powalają na kolana. Może te starsze jeszcze trzymają ten standard, jaki nas bawi i chcemy to oglądać na okrągło. A te nowsze? Brak słów...
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uszło w tłumie, ale pupki nie urwało. Średni był ten film.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie taki w sumie przeciętny, bywały lepsze ;)

      Usuń
  15. Nie widziałam tego filmu, ale skoro nie polecasz to pewnie go nie obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stracisz, to jest raczej pewne ;)

      Usuń
  16. Robiłam do tego filmu podejście lata temu, ale wyłączyłam z zażenowaniem. Te wymuszone gagi były tak wtórne, że żal było patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  17. To jeden z głupszych filmów, które widziałam. I zgadzam się - szkoda czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do inteligentnych to ta produkcja nie należy . ;)

      Usuń
  18. Mało mam czasu na oglądanie filmów, a lista tytułów do obejrzenia szybko się rozrasta. Tego tytułu raczej tam jednak nie umieszczę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczego raczej na pewno nie stracisz. ;)

      Usuń
  19. Oglądałam ten film kilka lat temu i wtedy mi się podobał :) Teraz jednak wiem, że za żadne skarby świata nie obejrzałabym go,bo najzwyczajniej w świecie nie leży on w kręgu moich zainteresowań ;)
    Recenzja jak zawsze świetna! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję uprzejmie! Mnie się nie podobał zbytnio i raczej mi się już nie spodoba. Jak to mówią, pierwsze wrażenie zostaje z człowiekiem do końca życia. ;)

      Usuń
  20. Można powiedzieć, że i ja "oglądałam".... tzn. nie dotrwaliśmy z Misiem do końca... Dla mnie zdecydowanie kit...

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja oglądałam i mi się podobał ten film.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, nie każdemu podoba się to samo. ;)

      Usuń
  22. Nie oglądałam i nie zamierzam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pamiętam ten film! Jako nastolatka oglądałam go kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cóż, chyba tym razem sobie podaruję. Mam jeszcze długą listę filmów do obejrzenia. ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będziesz miała czego żałować. ;)

      Usuń
  25. Mam mieszane uczucia co do niego. Było parę fajnych i zapamietywalnych gagów i sytuacji, np. Jak jeden z bohaterów uczył się węgierskiego, ale ogólnie to jednak kolejna durna komedyjka.

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥