sobota, 10 stycznia 2015

"- Tak. Już po wszystkim." - historia Debby.

Znów do niej wróciłam, będąc w bibliotece i widząc ją na półce. Czasami drobne rzeczy wydają się tak bliskie..

 "Nie można. Nie można nie kochać."




Ida Jatczak - jako o samej autorce nie udało mi się znaleźć jakichś informacji, wystarcz mi jeden, że książka, którą napisała jest wręcz genialna. Jedna z niewielu najlepszych, jakie mogłam przeczytać.

Ida Jatczak - "Szara tęcza"

"- Odniosłem wtedy wrażenie, że... nie lubisz życia. 
- Bo nie lubię.
- I co zamierzasz z tym fantem zrobić? 
- To proste. Jest tylko jedno wyjście - powiedziała tajemniczo."

Główną bohaterką jest Debby, która jest skrytą w sobie dziewczyną, pesymistką do wszystkiego i wszystkich. Gdy zostaje przydzielony jej dziewiętnastoletni Szymon, korepetytor z matematyki bardziej musi uważać. Traktuje go chłodno i mówiąc szczerze wręcz olewa. Chłopak jednak jest nie ustępliwy. Nie poddaje się. Ale czy w końcu powie dość i odejdzie? Czy jednak ta pesymistyczna, chłodna dziewczyna stanie się narkotykiem dla maturzysty? I przede wszystkim, jak skończą się losy bohaterów? O tym dowiecie się gdy poznacie tą historię od początku, do końca.

"Nie możemy być ciągle nieszczęśliwi, bo słońce zawsze wschodzi. 
Uśmiechnął się. Bo słońce zawsze wchodzi. Zawsze."

Moim zdaniem, jak już wcześniej wspominałam, książka jest genialna. Pamiętam, że okładka mnie zaciekawiła, gdy pierwszy raz zetknęłam się z tą historią. Gdy czyta się ją, zapomina się o świecie realnym, izoluje się wręcz grubym murem i staje się duchem, który towarzyszy przez ten czas Debby. Idealnie opisane uczucia. No nie da się nie wzruszyć? Ja przynajmniej poczułam jak tam w sercu robi się smutno. Jak w gardle rośnie gula jakbym to ja była wśród bohaterów. Pomimo jej trudnego charakteru, chciałabym mieć za przyjaciółkę Debby, bo.. bo ona nie jest jak reszta i nie określa zewnętrznej strony. Odizolowuje się od reszty. Nie chce łaski, nie pragnie żadnego towarzystwa. Po dłuższym czasie oswoiła się nie pokazując tego nawet Szymonowi. Drobnymi kroczkami, jak Mały Książę trwało oswajanie. Trafia do serca, historia dziewczyny nieraz śledzi nas dłuższy czas po jej przeczytaniu.

[...] - Już po wszystkim...
- Tak. Już po wszystkim. 
- I teraz razem... - zaczął szeptem, patrząc jej w oczy.
- Tak. Razem."

Sumując, polecam ją każdemu. Każdemu bo jest warta uwagi, jest warta zachodu. Bo.. jest jedną z niewielu najlepszych. Moich gwiazdeczek.

NAJMOCNIEJ POLECAM!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥