czwartek, 12 stycznia 2017

Tajemnicze oko dwa, czyli Sen Henny - Imperium Magów.

Dzień dobry!
Chciałabym Wam dzisiaj krótko napisać o książce, na którą zdecydowałam się z czystej ciekawości - a mianowicie czytałam pierwszy tom, więc czemu by nie dać drugiej szansy i przeczytać drugi? Czytałam ją krótko po jej premierze. W swoim zbiorze posiadam pierwszy tom więc i to było czynnikiem wpływającym na wybranie tej pozycji z wielu innych tego wydawnictwa. 
Tylko jakie są moje wrażenia? Czy drugi tom spasował mi bardziej niż pierwszy, czy się męczyłam? Zapraszam do czytania. :)

Artur Tołłoczko - tak naprawdę nazywa się autor recenzowanej książki. Skryty pod pseudonimem Artur Wells ma na koncie dwie książki, po jednej pod prawdziwym nazwiskiem, a drugą pod pseudonimem. 

Artur Wells - Sen Henny. Imperium Magów #2 
Henna przeżywa niezbyt dla siebie dobry okres - jest to czas wojny. Król Mores, który jest czarodziejem - włada już czterema kraina. Łatwo go przejrzeć i rozpoznać, że chce zawładnąć całym kontynentem by stworzyć Imperium. 
Teo, który jest Rycerzem Czarnego Zakonu i równocześnie jest Hrabią Cison musi uciekać z Kapory, do rodzinnej ziemi do miejsca, do którego porwano jego siostrę. Lea towarzyszy chłopakowi, oraz Teondaal wraz z bratanicą Izabelą, która jest jednym z przywódców Zakonu Wojowników Cienia. 
Teorwen - Książę Elfów jako reprezentant Doliny Kwiatów zostaje w Kaprycji, by wspierać ludzi. Swoje uczucia kieruje do Sofii, która jest córką uwięzionego króla Kaprycji, a Imperator Mores chce ją poślubić. 
Czarny zakon musi podjąć decyzję o włączeniu się, lub nie do tej wojny. 

Zacznę może od okładki, która również przyciąga wzrok. Podobnie, jak to było z pierwszym tomem zaczarowało mnie oko, które jest przedstawione w centrum okładki. Tym razem tło, otoczka oka jest biała, szara, srebrna. Nie wyróżnia się ten błękit tak bardzo jak przy ciemnym tle. 
Okładka bez skrzydełek - niestety podatna na zniszczenia. Co do Wydania jestem trochę zła, ponieważ znalazłam sporo błędów literowych, np. zamiast gdy - gady. To jest denerwujące, bo czytasz, czytasz i nagle wyraz wyciągnięty z kosmosu... No, ale dobra. Idźmy dalej. Białe strony, czcionka wyraźna, marginesy i odstępy zostały zachowane. 

Z kolei Pan Artur widać, że postarał się o to, by druga część była obszerniejsza, lepsza. To moje drugie spotkanie i jestem nawet w miarę zadowolona, ponieważ niestety, ale to nie jest mój gatunek. Nie często czytam fantasy, niezbytnio tymi klimatami żyję, dlatego też tak, a nie inaczej odebrałam lekturę. Musicie na to spojrzeć, ponieważ wiem, że wśród Was, moich czytelników są osoby kochające fantasy, a mnie nie do końca to cieszy, więc nie skreślajcie pozycji bo ja tak mówię, tylko dajcie szansę lekturze. 
Widać, że autor ma potencjał, że go wykorzystał. A to, że już ja odebrałam ją tak, jak nie potrzeba, to już tylko moja subiektywna ocena. Nie zapominajcie o tym, proszę. 

"Izabela przestała się uśmiechać. Odwróciła wzrok od gwiazd, gdyż ich światło powodowało, że pojawiły się w nich łzy."

Czytając tę lekturę niezmiernie się nudziłam. Owszem akcja tutaj jest, ale jakoś nie potrafiłam wpasować się w to wszystko. Po prostu nie dałam rady. Kończąc pierwszy tom zastanawiałam się wielokrotnie, czy kiedykolwiek będę sięgać po drugą część. Jak widzicie zdecydowałam się, ale nie wyszło mi to na dobre, niestety. Chciałam i dałam szansę, jednak stwierdzam wszem i wobec, że fantasy to klimat nie mój. I raczej już nie będę po niego sięgać, chyba, że bardzo rzadko. Nie chcę się męczyć, ani wystawiać niezbyt wysokich ocen i pisać marnych recenzji, bo inaczej niestety nazwać tego nie mogę. Marną recenzją ze słaba oceną. I przy tym nie mam na calu nikogo obrazić, więc nie bierzcie znowuż wszystkiego do serca aż za bardzo. 

Bohaterowie nie wzbudzili we mnie sympatii, niestety... I jest ich naprawdę bardzo dużo. Wiele pomaga nam na wstępie mapka, oraz spis bohaterów. To pomoże nam ogarnąć nie mały armagedon z postaciami. 
Książka podzielona jest na rozdziały, które są ciut za długie. Ciężko jest zrobić sobie przerwę w trakcie, a w szkole, czytając na pustych godzinach - jest ciężko. 

Reasumując chciałam Wam powiedzieć, że warto dawać drugą szansę, bo każdy na nią zasługuje. Jednak ja przy tej próbie uświadomiłam sobie, że za porządne fantasy jednak brać się nie mogę, bo nic z tego nie rozumiem - czarna magia jak dla mnie. A poza tym nudzę się jak mops. Mimo wszystko polecam porozglądać się za pierwszym tomem wszystkich zainteresowanych, u mnie na blogu w spisie recenzji również znajdziecie kilka słów o niej naskrobanych. No i to chyba tyle, nie mój gatunek, więc ani nie polecam, ani nie odradzam, chociaż osobiście mi się nie podobało. 
A co Wy sądzicie na temat tej książki? Czekam na Wasze komentarze!

12 komentarzy:

  1. Ewidentnie książka nie dla mnie, chociaż mam nadzieję, że innym przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze? To zupełnie nie jest mój klimat, więc tym razem sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, ale spróbuję się może przekonać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, może akurat przypadnie ci do gustu. ;)

      Usuń
  4. Tomu pierwszego nie znam, ale drugi też mnie jakoś nie zainteresował. ;/ Chyba raczej lektura nie dla mnie. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trudno, nie każdemu musi podobać się to samo. ;/

      Usuń
  5. Ja uwielbiam fantasy! O tej książce nie słyszałam, ale... Będę ją miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥