poniedziałek, 4 stycznia 2016

Co ważniejsze? Życie ukochanej kobiety czy małej ledwo poczętej istotki? A może oboje?

W ekspresowym tempie przeczytałam obie części. Nie ma co się dziwić. Wszystko zasługa Pani Glines. To ona sprawia, że jej książki się dosłownie pochłania i chce czytać, non stop bez przerwy. Na całe szczęście trzecia część w lutym ma swoją premierę. Więc gdy Gabi - moja koleżanka, która pożyczyła mi książki tej autorki przeczyta, potem ląduje w moich rączkach <3 

Abbi Glines -  to amerykańska pisarka pochodząca ze stanu Alabana. Jest specjalistką od romansów dla młodych dorosłych. Jedna z jej serii to "Przypadkowe szczęście" i "Odzyskane szczęście"  . Poprzednia książka opowiadająca o losach bohaterów znajdziecie w zakładce Abbi Glines. 

Abbi Glines - Daj nam drugą szansę #2 



Harlow - uciekła od Granta. Musiała wszystko sobie ułożyć, przecież tak bardzo go zraniła ukrywając coś, czego on tak bardzo się bał. Bał się Jej straty. Pomimo, że za nim tęskni, nie odbiera jego wiadomości, które codziennie nowe nagrywa. Szaleńczo go kocha, ale jak powiedzieć mu, że ją straci, a zyska kogoś nowego? Wszyscy są przeciwni, by urodziła dziecko, bo może nie przeżyć porodu. Wie, ze Grant również nie stanął by po jej stronie dlatego i nie chce się z nim kontaktować.
Grant - dosłownie świruje bez Harlow. Jest ona dla niego całym światem i zrozpaczony codziennie nagrywa jej się na sekretarkę. Nie pozwoli jej odejść na zawsze zbyt mocno ją kocha. Gdy dowiaduje się, że jest w ciąży, chce temu zapobiec. Nie chce jej stracić. 
Co zrobi Grant, by uratować ukochaną? Jak postąpią bohaterowie? Czy odnajdą się w nowej sytuacji, czy poradzą sobie z tym co ich czeka? Czy podejmą walkę?


Czy mówiłam, że pokochałam Wydawnictwo Pascal? Wydają tak świetne okładki do powieści autorki, że aż zapiera dech. Może nie ma w niej czegoś nadzwyczajnego, ale przyjmują pewną rutynę, którą jak już wspominałam, nie łatwo jest zapomnieć. Ostatnio tak zaczęłam słuchać nutek Wisin'a, a przy recenzowaniu tej powieści jakoś mi się robi to lżej. Te uczucia, które towarzyszą mi od momentu zakończenia lektury, jakoś się układają, powoli, ale jednak. Czcionka dostosowana idealnie dla naszego wzroku, dzięki czemu lepiej się czyta. To samo z odcieniem kartki. Wszystko jest zrobione idealnie. Dziękuję. 

"Czy można nienawidzić samego siebie? Bo byłem, cholera, prawie pewien, że w moi przypadku doszło właśnie do tego."

Styl autorki jak wiecie jest prosty w odczycie. Lekki, wręcz banalny. Podejmuje jednak takie tematy, które są czasem ciężkie w zrozumieniu w naszym świecie. Nie odniosłam wrażenia, by nasze dwa światy się czymś różniły, więc śmiało mogę stwierdzić, że autorka idealnie utożsamiła swoich bohaterów w naszym codziennym świecie. Może nie często się tak zdarza, ale jednak. Nawet nie wątpię w uczucia postaci. Były takie.. prawdziwe. Dzięki tym realiom pokochałam i tą część. Za to, że jest prawdziwa. Nie pokazywana w sztucznym świetle, w świetle rzeczy niemożliwych. Nie żebym obrażała innych autorów. Po prostu to mi się bardzo spodobało, że mogłam ponownie zaprosić fikcyjnych bohaterów do siebie. Do swojego świata. A oni przyjęli zaproszenie i żyli tak jak gdyby nigdy nic. Za to również Dziękuję. 

"-Ale nie, nie wydaje mi się, że to źle, jeśli poczułeś coś, słysząc bicie serca twojego dziecka. Ja płakałem jak bóbr, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Nate'a na USG. To wyzwala emocje. Normalna sprawa. Nie obwiniaj się za to, że kochasz istotkę, którą stworzyłeś razem z ukochaną kobietą./ Zwłaszcza jeśli twoja ukochana już ją uwielbia."

I tutaj możemy spotkać tych samych bohaterów, co w pierwszej części. Pojawiał się uśmiech na mojej twarzy, czytając znów o Woods'ie, Delli i reszcie. Taka miła migawka, że aż chciałoby się żyć w ich otoczeniu. Są specyficzni, ale kochają się wszyscy. I to jest piękne. A w naszym świecie? Praktycznie ciągła nienawiść. Moi KOCHANI główni bohaterowie. Wspominałam zapewne w poprzedniej recenzji, że bardzo ich sobie cenię. Owszem. Są kochani. Tutaj potwierdzili tylko, że zasługują na moją sympatię w każdym najmniejszym calu. Nie widzimy Harlow cały czas jako płaczącej, cichej istotki. Widzimy ją jako wojowniczkę, która zrobi wszystko, by Ci których kocha, mieli jak najlepsze życie. Możemy zobaczyć jej miłość w tym co robi, czego ja nie mogę Wam zdradzić, nie chcę spoilerować. A Grant? Mega ciacho w ponownej rozsypce. Nie dziwne, że gdyby każdy z nas miał stracić kogoś, kogo się kocha najmocniej na świecie, to też by się takim było. Jednak on mimo wszystko akceptuje, kocha i walczy. Jest opoką, którą każda z nas potrzebuje. Zgrali się idealnie i naprawdę, są postaciami, którzy tak jak Woods i Della na długo zapadną mi w pamięć. A może i na zawsze? Zobaczymy w przyszłości. 

"Przez następne piętnaście minut patrzyliśmy, jak nasza dziewczynka porusza się i na przemian ssie środkowe trzy paluszki i kciuk. Z upodobaniem podnosiła także stópkę i dotykała nią głowy. Była cudowna."

Abbi nie szczędziła w słownictwie. Znowu. Pojawiają się ostre słówka, pikantne sceny, które z pewnością nie powinny czytać dzieci przed 18 rokiem życia. Bo cóż, co tu dużo mówić, mogą się zgorszyć i to bardzo. Pomimo to język autorki jest tak prosty w odczycie, że praktycznie nie ma nic niezrozumiałego. Czytało się zdecydowanie za szybko i rozmyślało nad tym, a co by było, gdyby bohaterowie inaczej się zachowali. Jest o czym gdybać Pani Glines, oj jest. Mimo sprośnych scen są i pełne smutku jak i wielkiego szczęścia. Dlatego też wiele się uśmiechałam no i smuciłam momentami. Jednak jedno jest pewne, nie żałuje. Lektura dosłownie rozłożyła mnie na łopatki. Mimo iż mniej jest akcji niż w pierwszej części, widać dokładnie, że jest to spokojniejsza część to jest tak piękna, tak jak i pierwsza. Dzięki tym opowieściom autorka potwierdza swój kunszt pisarski. Udowadnia nam, że warto sięgnąć po jej książki. Może nie ma ich bardzo dużo, ale jest ich na tyle, by pokazać nam wszystkie uczucia, jakie tylko istnieją. 

"- Przerażasz mnie - mówił dalej Grant. - Nic na tym świecie nie lśniło nigdy takim blaskiem jak ty, nikt tez oprócz ciebie nie sprawił, że postanowiłem być lepszym człowiekiem. Gotów jestem spędzić całe życie na staraniach, by stać się godnym ciebie, ale i tak nie zdołam.[...]"

Czy widziałam gdzieś jakieś wady? Otóż nie. Jest bez skazy, że tak powiem. Pomimo tych czarnych bohaterów, wszystko jest tak, jak powinno być. Praktycznie idealne. Nie miałam po niej książkowego kaca, ale należy do grona moich Perełek. Nie każdemu musi się podobać. Jednak dla mnie są to przepiękne powieści. Tak jak książka przyjaciółki Pani Glines - Colleen Hoover Maybe Someday. Też przepiękna historia. Którą zresztą pamiętam do dziś. Powieść podzielona na rozdziały, widziane z punktu widzenia głównych postaci, oraz pod koniec kilku innych, dosyć istotnych w powieści.

"- Dziękuję ci za nią - powiedziałem. Następnie schyliłem się jeszcze bardziej i pocałowałem w główkę drugą miłość mego życia."

O czym jest powieść? O miłości, przyjaźni, o tym wszystkim co nas otacza. O trudnych wyborach, o śmierci i życiu. O tym, że czasem trzeba wiele zaryzykować, by w końcu osiągnąć szczęście. To prawdziwe. Że nie da się uciec od prawdziwej miłości. Że nie zawsze źli ludzie nie mają serca. Zdarza się, że nastąpi jakiś przełom, ale wiedzcie o tym, że coś musiało spowodować ich stan przenikniętego zimna w całym ciele i duszy. Nic samo się nie dzieje, niestety... 

"Ja zasługiwałam na najgorsze. Z własnej winy byłam sama na tym świecie. I nie widziałam szans na zmianę, bo musiałabym uwolnić z zamknięcia dawną mnie, a nie mogłam sobie na to pozwolić. Nie byłam pewna, czy zniosłabym jeszcze jedno odtrącenie. Coraz trudniej było mi znaleźć jakikolwiek powód, by żyć. 
Takie było moje życie. Sama je sobie stworzyłam."

Reasumując stwierdzam, że jest to kolejna powieść pełna magii, która spaja ludzie do siebie. Mimo, iż jest mniej dynamiczna, nie oznacza podkreślam raz jeszcze, że nie jest piękna. Jest to idealna i rzeczywista historia, która być może wydarza się gdzieś niedaleko nas. Nie wiemy o tym. A może i nam się przydarzy? Nie wiemy, bo niczego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Jednak losy Harlow i Granta warto poznać. Gorąco polecam.

34 komentarze:

  1. Już przy pierwszej części pisałam, że mnie intryguje i że nie słyszałam... Tu mogę napisać dokładnie to samo. Jak będę miała okazję to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuje! ^^

      Nominowałam Cię do akcji Read More Books Challenge :D
      http://coraciemnosci.blogspot.com/2016/01/read-more-books-challenge-ostatnie.html

      Usuń
    2. Okej, dzięki wielkie, już zaglądam ;)

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tej książce, ale skutrcznie mnoe zachęciłaś swoją recenzją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że za niedługo poczytam o niej u Ciebie ;)

      Usuń
  4. Mam ochotę od razu zdobyć tę książkę. I pierwszą część, której jeszcze nie czytałam też. Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła, a i sam temat ostatnio mi odpowiada. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, więc zdobądź je i czytaj, bo warto ;)

      Usuń
  5. Również uwielbiam okładki Wydawnictwa Pascal, są świetne!
    Dziękuję za recenzję, ponieważ długo wahałam się nad przeczytaniem tej książki, a ta opinia rozwiała moje wątpliwości.
    Pozdrawiam! :*
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nad taką powieścią się wahać? No niee... ;d

      Usuń
  6. Choć to nie do końca moje klimaty,to tak kusisz i kusisz,że chyba jednak zrobię wyjątek i rozejrzę się za twórczością autorki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No dobrze, tym razem chyba udało Ci się mnie namówić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak teraz spojrzałam na moje półki z książkami i jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam na nich "Spróbujmy jeszcze raz" tej autorki. Gdzieś, kiedyś musiałam nabyć ją w jakiejś promocji :) Muszę się za nią zabrać i przekonać się o tym, czy przypadnie mi styl pisania Abbi, a jeżeli tak, to z pewnością sięgnę po jej kolejne książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale warto by było poznać pierwszą część historii bohaterów ;) Ale cieszę się, że dasz szansę autorce ;)

      Usuń
  9. Skoro nie miałaś książkowego kaca to lektura warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam, ale jest jedną z lepszych ;')

      Usuń
  10. no czekam czekam na te następną część przeczytam i pożyczę :D
    PS: piękny róż :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, dziękuję GABI! <3
      Wiem, że piękny, też mi się podoba ;)

      Usuń
  11. Książka zapowiada się ciekawie, bardzo zachęciłaś mnie do przeczytania ;) http://themessofbookie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, więc nadrabiaj zaległości ;)

      Usuń
  12. i tak nie mam ochoty :D nie moje klimaty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, Kochana Kitty zawsze stroni od ckliwych książek! :D

      Usuń
  13. Na pewno mam jakieś książki tej autorki na czytniku, ale... nie wiem, czy dokładnie te proponowane przez Ciebie. Kurczę, a tak zachęciłaś! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, kiedyś recenzowałam inną serię, myślę, że powinnaś zajrzeć ;) A kolejne trzy powieści z kolejnej serii czekają na stosiku ;)

      Usuń
  14. Nie znam jeszcze tej autorki ale z przyjemnością ją poznam. Dziekuję

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie niestety nie przekonały książki tej autorki;/ Może dam jej szansę sięgając po tę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka wydaje się bardzo interesująca. Podoba mi się fabuła i pewnie kiedyś ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥