poniedziałek, 11 stycznia 2016

A może by tak do Grand Budapest Hotel?

Już kiedyś go oglądałam, jednakże nie do końca. Spędzając popołudnie wraz ze swoim chłopakiem, zaczęliśmy przeglądać filmy, które moglibyśmy obejrzeć. I tym razem padło na film, który łączy się z moim zawodem.





GRAND BUDAPEST HOTEL / THE GRAND BUDAPEST HOTEL

Reżyseria: Wes Anderson
Scenariusz:  Wes Anderson
Gatunek: Dramat, Komedia
Produkcja: Niemcy, USA, Wielka Brytania
Premiera:  6 luty 2014 (ŚWIAT) 28 marzec 2014 (POLSKA)








Historia Concierg'a ze słynnego hotelu, który zatrudnia nowego pracownika - Lobby Boy'a. Po pewnym czasie staje się jego zaufanym protegowanym, a nawet wywiąże się nuta można by rzec przyjaźni. Jesteście gotowi poznać ich losy? 


Lubię swój zawód, a od czegoś trzeba zacząć, prawda? Albo od zmywaka w hotelowej restauracji, pokojowej, czy też Lobby Boya = Boya hotelowego. W zależności jak się przyjęło w danym hotelu to tak się mówi. Jako, że dopiero się uczę, miałam już praktyki, o których wspominałam. Byłam przez praktycznie 2 miesiące praktykantką, pomocą dla Pani Pokojowej. A miesiąc nawet pracowałam sama i naprawdę nie jest to takie proste. Trzeba mieć mnóstwo siły, żeby dźwigać te wszystkie bielizny pościelowe, ręczniki etc. A często goście nie doceniają tej pracy, a szkoda bo powinny. Mniejsza. Tutaj poznajemy bardzo ważne stanowisko - bo CONCIERGE. Kim jest owa postać? Jest to osoba, która najczęściej rezerwuje różnego rodzaju bilety, organizuje spotkania biznesowe i tym podobne. A boy hotelowy? To przede wszystkim bagaże. Coś a'la przynieś, zanieś i uzupełnij. 

 

Dwoje bohaterów, Gustav H. jako concierge (Ralph Fiennes) w swoją rolę wcielił się idealnie. Moim zdaniem, pokazał to, jak zachowuje się prawdziwy taki pracownik, oczywiście ma pewne wady, tak jak np. dotyczące blondynek.. Ale tego widać nie moglibyśmy zmienić. Jednak rady, które daje nowego chłopakowi, który pełni rolę boya - Zero Moustafa (Tony Revolori) są prawidłowe. Takie, jakie powinny być. Co bardzo mi się spodobało. Również oddanie Zera jest w porządku. Oni, jak zarówno inni bohaterowie, dobrze odgrywali swoje role, jak najbardziej jest t o film jeden z lepszych ;) Muszę wspomnieć o przekleństwach, które występują w filmie. Jak poleci wiązanka, to zdaje się nie mieć końca. Ale.. nadaje ona nieco humoru i dzięki temu uśmiech pojawia się na twarzy. Kilka scen, na które możemy zasłonić oczy i oglądać dalej. 


Pełno ironii, sarkazmu, ale i momentów szczerego uśmiechu - więc jak najbardziej się nie będziesz nudzić, bo reżyser zaskakuje. Nie wiadomo, czego się spodziewać. A to się ceni. Wystąpi wątek kryminalny, o ile mogę go tak nazwać. Pogoń i to nie jedna, jest po prostu zaskakująca. Niebywale nie możliwa, ale jednak taka, że wciąga widza w obejrzenie od samego początku do samego końca. 


Warto również wspomnieć o genialnych kostiumach, zdjęciach, a nawet widokach otaczających bohaterów. A w głównej mierze muzyka, która jest ściśle dopasowana do danego fragmentu i wręcz jest jak miód dla duszy. ;) 

Przeplata to wspomnieniami Boya z przyszłości, dzięki czemu możemy się dowiedzieć co się stało z niektórymi bohaterami, a między innymi z Gustavem. 



Zdecydowanie polecam obejrzeć na wieczór, nie trwa zbyt długo, a jednak potrafi sobą zaciekawić. Wydaje mi się, że chyba jeszcze nie raz powrócę do tej ekranizacji ;)

22 komentarze:

  1. Grand Budapest Hotel jest pełny czarnego humoru, ironii i nietuzinkpwych bohaterów. Ja przez przypadek trafiłam na niego do kina i do dzisiaj uważam, że to był bardzo szczęśliwy przypadek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może być fajne :D

    Pozdrawiamy ciepło i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam i również przypadł mi do gustu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wlasnie ostatnio mialam problem z wyborem filmu, ktorego jeszcze nie ogladalam i ktory zaciekawi. Bede go miala na uwadze :)

    Pozdrawiam :)

    ----Poznaj mój świat fotografii----

    OdpowiedzUsuń
  5. dzieki za odwiedziny, myślę, że będziesz częściej

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybierałam się na ten film, wybierałam i jakoś w końcu nie dotarłam. Dobrze, że mi o nim przypomniałaś, najwyższy czas nadrobić zaniedbanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, nie wiedziałam, że aż tylu osobom o nim przypomnę! :D

      Usuń
  7. Może obejrzę w weekend, skoro polecasz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam, że jakiś czas temu oglądałam go do połowy ale wylączyłam. Byłam chyba zbyt zmęczona.. Lub coś podobnego. Muszę dać mu kolejną szansę :D A jeśli chodzi o filmy to u mnie własnie pojawiło się zestawienie TOP 15, które polecam najbardziej :D
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie cię zapraszam, nie pożałujesz myślę . ;)

      Usuń
  9. Po głoskach dźwięcznych nie piszemy apostrofu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mh, przepraszam, nie jestem polonistką, która widzi najmniejsze błędy.

      Usuń
  10. Mnie się bardzo ten film podobał. Lubie tego rodzaju humor. Naśmieszniejsze jest to, że niektórych znanych aktorów nawet nie poznałam :)
    http://domowaksiegarnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bywa tak czasami. Ja też go lubię ;)

      Usuń
  11. Film jak dla mnie świetny, godny polecenia! :)

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥