niedziela, 10 stycznia 2016

Garść wspomnień..

Kupiłam ją na wyprzedaży w większym hipermarkecie. To było chyba we wrześniu? Albo ciut wcześniej - w sierpniu. Od tamtego czasu zdążył przeczytać ją mój Tata, a następnie przez długi czas leżała u mnie na półce. I tak stwierdziłam, że może przeczytam coś własnego, bo i tak mam spory stosik. Więc gdy znów połączenie z Internetem zostało przerwane, zaczytałam się w tej książce. 

Tadeusz M.Lupar - Pozłacana Klatka 344 dni internowania Lecha Wałęsy 



Autor jako oficer BOR wspomina czasy internowania byłego Prezydenta Rzeczypospolitej Polski - Lecha Wałęsy. Był z nim praktycznie cały czas i może zagłuszyć bojkot plotek, które opowiadano o pierwszym przewodniczącym Solidarności. 

"- Na przyjaciół wyroku nie podpiszę.
Ten człowiek wówczas mi zaimponował, wiedział, co stawia na szali i co ma do stracenia."

W głównej mierze przy wyborze kupna zdecydował tytuł książki jak i okładka, na którym był widoczny Lech Wałęsa. Stwierdziłam, że film, który o nim oglądałam był całkiem w porządku, więc i książka nie powinna być taka zła. A i na pewno przeczyta ją mój Tata. Nie myliłam się. Z Wydawnictwem Bellona nie spotykam się po raz pierwszy. W końcu to oni wydają moje ulubione kryminały Mari Jungstedt. 

Jak można się zorientować jest to książka oparta na faktach całkowicie realistyczna. Nie będę się długo nad nią rozwodzić, ponieważ nie ma aż tylu wątków co powieści, które czytam na co dzień. Ma niecałe dwieście stron, dzięki czemu lektura zajmie nam maksymalnie dwie godziny. Czyta się szybko, lekko. Po raz pierwszy mam do czynienia z Panem Tadeuszem, ale czytało się naprawdę bardzo lekko, mimo iż to powieść oparta na faktach i ja nie miałam żadnego problemu z czytaniem, w sensie ze stylem autora, to był mały szok. ;) 

Warto wspomnieć o ilustracjach zamieszczonych gdzieniegdzie. Nie jest ich wiele, ale jeśli znamy tereny, na których był internowany Wałęsa, to śmiało możecie to sobie nieco przybliżyć. Duża, wyrazista czcionka nic tylko ułatwia nam czytanie. Nie ma tutaj co więcej dodawać. Prosta w odbiorze.. 

"Jego żona się wściekła. Wyzwała od 'chamów, głupków i pachołków' nic temu niewinnemu dyżurnego z ochrony."

Jak sami widzicie, nie ma tutaj dużo o czym opowiadać i nakreślać Wam wad i zalet książki, ponieważ jest ona częścią naszej historii. Kończąc tą najkrótszą? Albo drugą od końca krótką recenzję chcę podkreślić, że jeżeli jesteście fanatykami historii, albo fanami Pana Wałęsy, jeżeli chcecie się dowiedzieć jak faktycznie było, to jak najbardziej ta książka jest dla Was. Nie zajmuje wiele czasu, jest lekka, a przy okazji nieco poznamy jak było kiedyś z tym internowaniem byłego prezydenta.

30 komentarzy:

  1. nie przepadam za takimi książkami

    http://alotofpage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja osobiście kocham kocham u jeszcze raz kocham książki :) Jednak książki historyczne to nie mój gust, ale recenzja jest bardzo fajna i zastanowię się nad przeczytaniem :) Na moim blogu też będą dosyć często pojawiać się posty książkowe więc może Ci się coś spodoba ? Bardzo fajny blog więc daję obserwacje :3
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie by było, żeby jeszcze słowa równały się z czynami. ;3
      Ale zajrzeć, zajrzę.

      Usuń
  3. Nie powiem, żebym była zafascynowała osobą Wałęsy, ale pewne rzeczy trzeba widzieć i z tego powodu być może przeczytam tę książkę. Albo jakąś inną jego biografię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że chociaż po części cię do tego przekonałam. ;)

      Usuń
  4. Nie moja tematyka, wiec raczej nie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspominałam koleżance powyżej nie każdemu podobają się te same książki ;)

      Usuń
  5. W hipermarkecie można czasami wyczaić świetne promocje na książki. No i tak trudno odłożyć książkę, bo przecież kiedyś się przeczyta te wszystkie zaległe stosiki:)

    Pozdrawiam,
    http://blog-ksiazkiimy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. A ta zbyt wiele nie kosztowała, a zaciekawiła mnie okropnie. ;)

      Usuń
  6. Warto znać naszą historię, przede wszystkim tę współczesną. Książka warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz niestety co sobą przedstawia Wałęsa to dno i dno... no ale ciekawe jak to było kiedyś :) warto wiedziec takie rzeczy

    www.marijory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto, dlatego zachęcam. Nie interesuje mnie co jest teraz, kiedyś było inaczej i to warto poznać. ;)

      Usuń
  8. Przyznam szczerze, że książka nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że niewiele jest osób, które tą książkę przeczytają, ale co mogę zrobić, no nic. .

      Usuń
  9. Zgadzam się - książka zdecydowanie warta przeczytania, szczególnie ze względu na historię naszego kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to super, że ktoś jeszcze się znalazł bardziej na tak, niż na nie. ;)

      Usuń
  10. Chociaż na co dzień nie sięgam po takie pozycje, czasami przychodzi taki moment, w którym po prostu mam ochotę poczytać trochę o historii, o tym, co warto wiedzieć. Może kiedyś się skuszę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To nie dla nas. Nie lubimy takich książek:)

    Pozdrawiamy gorąco i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, nic na to nie jestem w stanie poradzić. ;(

      Usuń
  12. Książki historyczne czy czerpiące motywy z dawnych okresów bardzo lubię. Może okres XX wieku nie jest moim ulubionym to mimo wszystko sięgam po takie powieści. Warto wiedzieć jak to wszystko naprawdę wyglądało, więc jeżeli książka wpadnie w moje ręce to z chęcią przeczytam:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że czytasz takie książki! :)

      Usuń
  13. Lubię takie książki więc może się uda po nią sięgnąć :D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Lech Wałęsa.. to jest jedna z kilku osób, co do których mam mieszane uczucia. Zawsze uważałam, że współpracował z ówczesnym rządem, bo są nawet na to dowody, jest jego teczka, są donosy, które pisał podpisując się pseudonimem Bolek i zbyt wiele świadczy o tym, że był kolaborantem. Wiadomo, teraz się do tego nie przyzna, bo zbyt dużo by na tym stracił. Dzisiaj ogłoszono, że odbędzie się niedługo debata organizowana przez IPN z Wałęsą w roli głównej. Nie ma co liczyć na to, że przyzna się do współpracy z SB, ale może być ciekawie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to mnie zainteresowałaś. Aż się pokuszę o obejrzenie tej debaty. Gdyby nie Ty, nie wiedziałabym o niej. Dziękuję!

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥