wtorek, 19 stycznia 2016

Kim ja tak naprawdę jestem?

Nie wiecie, jaka radość nastąpiła, gdy napisała do mnie pewna kobieta. Nigdy w życiu o niej nie słyszałam, ani o jej książkach w formie ebook'ów. Gdy udostępniłam mi swoje dzieci, mojej radości było tyle, że mogłabym obdarować nią cały świat. Czy postawiłam za wysoko poprzeczkę? Czy dostałam to, czego się spodziewałam? 

Paulina Matysiak - pisarka, publicystka, obecnie debiutująca w magazynie Czwarty Wymiar, a w przeszłości prowadząca własny dział tematyczny na PierwszyTakiPortal.pl i związana między innymi z taki tytułami jak: Tygodnik Radomski i inne. Najnowsza powieść autorki ukazana w 2015 roku, pod nazwą Kosmiczna Świadomość. 

Paulina Matysiak - Wspomnienie umarłej



Mercedes - trzydziestoletnia samotna policjantka. Jak dotąd nie brakowało jej męża, dzieci, nie miała potrzeby zakładania rodziny, było jej dobrze samej. Pochodzi z domu dziecka i nie miała okazji poznać swojej przeszłości. Często nawiedzają je sny z podtekstem o karmie, o wspomnieniach, które ją nieco intrygują. Gdy jej mistrz, sensei umiera przejmuje jego grupę z sekcji karate i wyjeżdża z nimi na obóz. Od razu zauważa jednego człowieka, który wyraźnie się z tłumu wyróżnia. Podczas tego obozu, wszystko zacznie się zmieniać. Kto będzie przyczyną zmian? Jak wiele się zmieni? Czy będą ofiary? 

Gdyby nie sama autorka, na pewno nie dowiedziałabym się o istnieniu tej książki, czy kilku innych, a w planie mam jeszcze przynajmniej jedną. Także było to moje pierwsze spotkanie z autorką i mimo to muszę przyznać, że nie miałam najmniejszych problemów z przeczytaniem książki. Pani Paulina napisała Wspomnienie umarłej w taki sposób, że.. aż mnie zaciągnęła do lektury i uczyniła obserwatorem. A uwierzcie mi, zdarza się to nie często, tym bardziej, że bardzo dużo tutaj gatunku, za którym nie przepadam - fantastyką. Pisarce udało się wywrzeć na mnie wielkie wrażenie, ponieważ czytałam z zapartym tchem, nawet na lekcjach! A jak wiecie, w ostatnim czasie było dość mroźno, ciemno i smutno, to wyciągnęłam telefon i czytałam. Czytałam, czytałam.. Wzdrygałam się tylko, jak nauczyciel/nauczycielka koło mnie przechodziła i chowałam telefon. Ale muszę przyznać, jak na pierwsze spotkanie z takim gatunkiem jest bardzo dobrze. Czytało się szybko, jak mówię chwilami z wypiekami na twarzy oraz nie ma niezrozumiałych sformułowań - bynajmniej ja takich nie zauważyłam. 
Muszę niestety wskazać mały minus, który zauważyłam - może nie liczne, ale zdarzały się literówki. Jako, że czytałam na telefonie, bo czytnika jeszcze nie zakupiłam, nieco to przeszkadzało. Ale poza tym to chyba nie ma więcej minusów.. ;)

"- Gdzie się Pani skaleczyła?
- Wiem, że głupio to zabrzmi, ale w zasadzie, to już nie ma żadnej rany. Ale to naprawdę moja krew! - Zaczęła tłumaczyć się jak dziecko.
- To wykaże ekspertyza."

Przechodząc do bohaterów. Wyraźnie możemy nakreślić dwie główne, Mercedes i Smoka. Są specyficznymi postaciami, ale uwaga, to nie jedyne, jakie występuję w powieści. Z początku nieco się pogubiłam, nie wiedziałam kto jest kim, ale z każdą kolejną stronę wszystko zaczęło mi się układać w jedną całość. Jednak byłam pełna zainteresowania, co wymyśli Pani Matysiak, czy mnie to zainteresuje, czy też nie. Gdy przeczytałam opis on sam wydawał mi się nieco zagmatwany. Karma, jakiś mistrz.. może od razu jakaś sekta? - Tak pomyślałam. Ale jak wspominałam, nie żałuję, że się skusiłam akurat na tą lekturę. Nie miałam większych problemów z akceptacją bohaterów. Nie pałałam do nich jakąś szczególną sympatią, po prostu byli w porządku. Jednak każde z nich było inne. Gdybym miała wybierać między nimi, to raczej na nikogo bym się nie zdecydowała. Bo każde z nich miało coś, co.. nie pasowało mi? Ale nie zdradzę Wam co, musicie sami do tego dojść. Reasumując postacie może nie były aż tak bardzo dokładnie nakreślone, można było się pogubić początkowo, ale ogólnie jest dobrze. 

To nie tylko fantastyka. Zawiera w sobie również elementy psychologiczne - a ja, że jeszcze niespełna trzy lata temu chciałam iść w tym kierunku, szykując się przy wyborze szkoły średniej. A wylądowałam w technikum hotelarskim, ale powiem Wam, że nie żałuję. A więc to była dla mnie niczym gratka i wszystko co najlepsze. Uwielbiam problematyczne książki, a ta poniekąd taka jest. We Wspomnieniach Umarłej jest wątek miłosny, całkowicie nie pasujący do dreszczowca, prawda? Nie jest on tym, co teraz wszystko przyrównuje się do trylogii Greya. Delikatny wątek - idealny. Jestem pewna, że dobrze będę wspominać tą historię, pomimo tego, że jest fantastyczną książkę.

Pani Paulina potrafi zaskoczyć, uwierzcie. Zakończenie jest tak niespodziewane, że nigdy bym nie pomyślała, że to mogłoby się skończyć. A jednak. Akcja nabiera tempa w pewnym momencie, co nakazuje czytać w tak szybkim tempie, że nie nadążają oczy. Bardzo mi to zaplusowało, ponieważ autorka udowodniła, że potrafi wciągnąć czytelnika w swoją powieść. 

Czego się spodziewać? Różnych mocy, rzeczy, które nie dzieją się na co dzień, niespodziewanych wypadków.. Miłości, samotności, cierpienia.. Znajdzie się tu też jak wspominałam wątek psychologiczny, który chyba najbardziej w całości utworu polubiłam. O szukaniu samej siebie. Odnajdywaniu. Wspominaniu. Kurczę, więcej Wam nic nie napiszę, bo opowiem całą książkę, a tego nie chcemy, oj nie. Sceptycznie podeszłam do książki i nie zawiodłam się, wręcz przeciwnie. 

"- Ale proszę pani!- Kelnerka wyglądała jakby ktoś uderzył ją kijem bejsbolowym w głowę. Oszołomiona gapiła się na nią rozwartymi oczami. - Proszę pani! Niech pani wróci, bo zadzwonię na policję. - Zdziwienie i niedowierzanie zamieniło się w oburzenie.
- Właśnie mnie szukają. Dzwoń z mojego telefonu jak chcesz. Zostawiłam na ławie obok piwa. - Odparła z sarkastycznym uśmieszkiem na twarzy nawet się już nie odwracając w jej stronę."

Komu mogę ją polecić? Na pewno tym, którzy uwielbiają fantastykę. Tym, którzy nie boją się i lubią czytać coś, co powoduje dreszcze na naszej skórze. Polecam ją również tym osobą, którzy interesują się psychologią. Oraz wszystkich tych, którzy zostali zaintrygowani, oraz nie znają pióra autorki - to jest ten czas, aby go poznać. ;) Polecam serdecznie! ;)

Chciałabym serdecznie podziękować autorce powieści, Pani Paulinie Matysiak za udostępnienie książki, jestem pewna, że w najbliższym czasie sięgnę po kolejną ;)

http://paulinamatysiak2.wix.com/pisarka

Książka bierze udział w wyzwaniu:
52 książki w 2016 roku: 3/52
Czytam, ile mam wzrostu: 1,6 cm (po przeliczeniu internetowym)  
A B C czytania: W

28 komentarzy:

  1. Uwielbiam fantastykę, więc pewnie prędzej czy później sięgnę po tę książkę.
    Świetna opinia! :)
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Fantastyczne książki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za fantastyką nie przepadam,ale skoro w książce jest również podłoże psychologiczne,to z chęcią bym ją przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ogólnie nie przepadam za fantastyką, ale ta książka wydaje się być dosyć ciekawa ;)
    http://www.emptyy-promises.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorka wygląda na wyluzowaną osóbkę :) ciekawi mnie co też mogła ona napisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele ciekawych książek, warto zajrzeć na jej stronę. ;)

      Usuń
  5. Uuu coś ciekawego, na prawdę zainteresowałaś mnie, chętnie po nią sięgnę :)
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba coś dla mnie. Sięgnę z przyjemnością :)

    Buziaczki ♥
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję serdecznie za zaproszenie na swojego bloga! Tak więc przybyłam i już komentuję!
    Pierwszy raz słyszę o tej książce. Chętnie bym ją przeczytała, ale ja i ebooki stoimy na wojennej ścieżce. Po prostu nie przepadam za wersją elektroniczną tych skarbów, więc... :)
    http://bluszczowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, no to masz podobnie. Wolę czytać papierowe wersje. Ale tym razem zrobiłam wyjątek ;) Dziękuję za obserwację, bardzo mi miło ;)

      Usuń
  8. Fantastyka? Książka która powoduje dreszcze? Coś czuję, że to może być bardzo dobra pozycja dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej autorki, ale jeśli będę miała okazję, chętnie się skuszę na jej książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę, bo naprawdę warto ;)

      Usuń
  10. Fantasy? o.O Po opisie pasuje mi bardziej na kryminał :D Jeszcze nie wiem czy sięgnę - może, jeśli znajdę, bo jeśli to jest fantasy to jestem szczerze zainteresowana - zwłaszcza, że lubię czytać polskich autorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się skuś, najwyżej mnie zbesztasz, że traktuję to jako inny gatunek ;D

      Usuń
  11. Można by było dać jej szansę ;D
    Spróbuję :)

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tej książce, na razie raczej nie sięgnę- fantastyka to nie mój gatunek. Dawno nie czytałam ebooka, wolę papierowe książki- oczy mniej się męczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem tego zdania, ale czasem warto się skusić na coś innego ;)

      Usuń
  13. Książka wydaje się bardzo dobra! Spodobała mi się chociaż jakoś tak nie za specjalnie ciągnie mnie do książek polskich autorów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zaufać polskim autorom - nie są tacy źli . ;)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥