piątek, 27 marca 2015

Przeszłość nie daje za wygraną #2


"Była tak nieidealnie doskonała, że zakochałem się w niej bez pamięci."

Cóż, ta książka w moich rękach wylądowała całkiem spontanicznie. Jednak po przeczytaniu zorientowałam się, że jest to druga część. Co oczywiście nie wyklucza, że nie zapytam o resztę i przede wszystkim pierwszą część mojej koleżanki, która jak myślę, zapewne ją posiada. 

"Gdy widzę jej cierpienie, coś we mnie umiera."

Abbi Glines -  to amerykańska pisarka pochodząca ze stanu Alabana. Jest specjalistką od romansów dla młodych dorosłych.

"- Dobrze spałaś, gdy mnie nie było? - spytał, kiedy wychodziliśmy.
- Tak, doskonale - skłamałam. Prawda tylko by go zdenerwowała."

Abbi Glines - Odzyskane szczęście #2



Część druga. Delli dręczy dalej przeszłość. Nie pozwala cieszyć jej się szczęściem, które daje jej Woods. Ale jedno jest pewne - Ci dwoje kochają się okropnie mocno i nic, ani nikt nie jest w stanie ich rozdzielić. Ale czy przeszłość, chodząca jak cień za dziewczyną pozwoli jej być szczęśliwą? Cóż, dziewczyna odchodzi. Czuje się problemem. Chce jak najlepiej dla swojego mężczyzny. Nie wie, że swoim postępowaniem doprowadzi go do obłędu w najgorszym momencie - gdy matka pragnie, by był ze swoją eks dziewczyną, a poza tym przejmuje rodzinny biznes.
Co tych dwoje postanowi stracić, by odzyskać swoje ciała i dusze?

"Wystarczyło mi. Musiałam stąd wyjść. Nie mogłam oddychać. Ciemność znów się o mnie upomniała, a nie chciałam, żeby ktokolwiek widział mnie w tym stanie."

No to tak. Niezbyt się przygotowałam, że jest pierwsza część, ale nadrobię! Jak tylko będę gdzieś widzieć 1 tom.Czyta się płynnie, w jedno popołudnie i troszkę wieczoru - zajęło mi jej przeczytanie. Autorka podjęła się pisania w imieniu dziewczyny i chłopaka, na koniec poddaje jeszcze uczucia jeden osoby. Dobrze to rozegrała. Podoba mi się takie dzielenie książki, bo potrafię bardziej wyczuć emocje bohaterów. Tym razem też tak było. Sądzę, że jest to książka, noo.. dosyć poruszająca. Troszkę przesadna, co się uwidacznia w Woods'ie - nadopiekuńczość. Moim zdaniem, tak ją osaczył, że ja, chyba bym się dusiła. Ale miłość jest niepojęta, prawda?
Mówi o poświęceniu, walce z własnymi słabościami, wadami, problemami, a wszystko to, by być lepszym dla drugiej osoby. By być idealnym. Czarny charakterek na początku dodał nieco pazurka książce, to samo sceny dosyć intymne dla bohaterów. Podsycały akcje i prosiły, by nie odkładać książki na bok, tylko czytać dalej. Uważam, że książkę może przeczytać każdy, ale z jedną uwagą. Kto jest dorosły emocjonalnie. Kto zrozumie sytuacje bohaterki z przeszłości, ten, kto poczuje to, co Delli przeżyła. Powieść o powrotach, radości, smutku, nawet oddaniu życia, dla drugiej osoby, co jest chyba najlepszym dowodem na miłość do drugiej osoby.

"Pozwoliłem opaść kartce na podłogę. Stałem kompletnie odrętwiały. Nie chciałem dotykać tego kawałka papieru. Nie chciałem go widzieć. Słowa i tak wyryły mi się w pamięci. Nigdy nie zdołam ich zapomnieć. Nie mogłem się ruszyć. Nie mogłem oddychać."

Historia o bezwarunkowej miłości. Mimo i nad wszystko.

"Potrząsnęłam głową.
- Nie, on mnie nigdy nie skrzywdził."

Styl pisania bardzo mi się podoba, fabuła również wciągająca. Pragnę więcej i uruchamiam kontakty, by móc dostać parę innych powieści Pani Glines.

"[...] - Umieram z głodu.
- Tak się właśnie dzieje, gdy ktoś uprawia z tobą dziki, gorący seks przez całą noc i nad ranem - odpowiedziałem, siadając naprzeciwko niej."

POLECAM CIEPLUTKO! :)

4 komentarze:

  1. Nie znałam wcześniej tej książki, ale teraz mam ochotę ją przeczytać.
    http://okiem-ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, warto i to bardzo. :)
      Tylko proponuje zacząć od pierwszej, nie tak jak ja, od drugiej ;)

      Usuń
  2. Pierwsze słyszę o książce :) rozejrzę się za tą częścią i za poprzednim tomem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama dopadłam pierwszą część, za niedługo powinna również pojawić się recenzja ;)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥