piątek, 3 kwietnia 2015

Czy przypadkowe spotkanie mające swój finał w łóżku rozwieje się jak najzwyklejsze wspomnienie?

Tak, to było więcej niż pewne, że przeczytam pierwszą część Odzyskanego Szczęścia. Musiałam poznać historię Woodsa i Delli od początku. Zajęła mi niezbyt dużo czasu, była na tyle ciekawa, że pochłonęłam ją bez jakiejkolwiek przerwy. Nie potrafiłam od niej odejść.

"- Nie. Jestem tylko przejazdem. W podróży znikąd donikąd.
Woods zmarszczył brwi i przyglądał mi się z uwagą.
- Naprawdę? To interesujące. Wiesz, gdzie się w końcu zatrzymasz? 
Nie miałam pojęcia. Wzruszyłam ramionami.
- Nie. Chyba odkryję to dopiero wtedy, kiedy tam dotrę."

Abbi Glines -  to amerykańska pisarka pochodząca ze stanu Alabana. Jest specjalistką od romansów dla młodych dorosłych.

"Zrobiło mi się ciepło na sercu na myśl o jego troskliwości. Skoro już uprawiałam seks z kompletnie obcym mężczyzną, przynajmniej wybrałam takiego, który nie zostawiał dziewczyny na lodzie."

Abbi Glines - Przypadkowe szczęście #1




Pierwsza część, ważniejsza niż druga. Bo to w niej Della i Woods się poznają. Z początku jedynie powierzchownie, korzystając ze swych wdzięków. Czy zaintrygują siebie samych na tyle, by nie móc przestać o sobie myśleć? Della, młoda kelnerka poprzez romans jak się okazuje z żonatym szefem nie ma co ze sobą zrobić. Młody, weekendowy barman, uruchamia swoje kontakty i znajduje dziewczynie dobrze płatną pracę. Ona zgadza się i wyrusza w nieznane, które okażą się dla niej.. bardzo bliskie.

"Jedź i odnajdź siebie, Dello."

Ojejku. Jest to książka, którą wręcz połykałam. Czytałam, czytałam, czytałam, nie mogąc opuścić ani jednej literki, ani jednego przecinka, kropki czy innych znaków interpunkcyjnych. Czytając Przypadkowe szczęście, poczułam się jak obserwator, znajdujący się wszędzie tam, gdzie główni bohaterowie. Autorka, posługując się rozdziałami, a raczej zerkaniem na przeżycia osobno Delly, a Woodsa wykonała kawał dobrej roboty. Moim zdaniem, taki zabieg jest fantastyczny. Dlaczego? Dlatego, że można się wczytać i poznać dogłębne uczucia bohaterów. A nie tylko powierzchowne opisy, że czuli się jak się czuli, ale nic poza tym. Pani Glines potrafiła każde uczucie przedstawić tak, jak dzieje się to z nami. Jak cierpimy, jak się czujemy, myślimy. Podjęty jest tutaj też problem pewnego rodzaju patologii, jakiej w przeszłości przeżyła główna bohaterka. Przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć, do czasu, ale tkwi w niej i nie chce wyjść. Sam tytuł, a nawet wyraz" "Przypadkowe". Mówią, że nic nie dzieje się przez przypadek. Czy to prawda? Sami się przekonacie. Jednakże ten przypadek na losach bohaterki odgrywa kluczową rolę. Chcąc czy nie chcąc, dużo więcej, przynajmniej tak mi się wydaje jest tu scen erotycznych. Jednak nie czyni z tej powieści erotyka, żebyście sobie czasem tak nie pomyśleli.

"Pot na moim ciele sprawił, że koszulka przykleiła się do skóry. Każdego dnia przez ostatnie trzy lata tak wyglądały moje poranki."

Czy były jakieś wady? Nie sądzę, bynajmniej ja takich nie zauważyłam. Czarne charaktery pojawiają się, to chyba normalne. Ale nie można ich zaliczyć do wad książki, bo bez nich nie była by taką Perełką, za jaką ją uważam.

"Musiałam znaleźć ciemne i ciche miejsce. Bezpieczne schronienie. Potrzebuję azylu. Monotonnie powtarzałam w myślach słowo "bezpieczne", szłam przed siebie, a oczy coraz bardziej zachodziły mi łzami."

Opowieść o przypadku, przeszłości zbyt patologicznej, cierpieniu, braku pewności w siebie, w swoje umiejętności, w to, że każdy może być szczęśliwy i każdemu to szczęście się należy. Uwidocznia się tutaj też z początku apodyktyczność naszych rodziców. Istnieją tacy ludzie, co robią tylko to, co im każą, nie patrząc na to, czy sam on jest szczęśliwy. Brak asertywności bohatera, co po czasie się zmieni, stawia mężczyznę pod przysłowiową "ścianą" i następuję zmiana postępowania. Wszystko się zmienia o 180stopni. I najważniejsze. POŚWIĘCENIE. Poświęcenie się z miłości dla drugiej osoby. To jest piękne uczucie mówiące o miłości.

"Uśmiechnęłam się i wyciągnęłam rękę w jego stronę.
- Cześć, jestem Della Sloane.
Kiedy ściskał mi rękę, jego ideale usta rozciągnęły się w krzywym uśmiechu. 
- Woods Kerrington. Miło mi cię poznać, Dello."

Polecam po stokroć obydwie części. Na pewno nie będziecie się nudzić, czytając je i poznając historię tych dwojga. Jeszcze raz, GORĄCO POLECAM. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥