Witajcie!
Dzisiaj chciałam zrecenzować Wam film, albo może chociaż troszkę do niego Was przekonać. Bo recenzji zbytnio to może nie przypominać, bo aż tak dokładnie w tych filmach się nie specjalizuję jak w książkach, ale mimo wszystko jestem w stanie coś tutaj dla Was naskrobać. Otóż już od zapowiedzi kinowych, ciągnęło mnie jak magnes do tego filmu. Gdy jeszcze natknęłam się na Mikromusic już w ogóle oszalałam na punkcie tego, by jak najszybciej się skusić na tą ekranizację. Gdy już w końcu miałam okazję go obejrzeć, mój chłopak stwierdził, że nie ma sensu ten film. No tak jest, gdy przez większość produkcji skupiał się na czymś innym (śnie). Jesteście ciekawi moich wrażeń? Zapraszam.
CHEMIA 2015
Reżyseria: Bartosz Prokopowicz
Scenariusz: Katarzyna Sarnowska
Gatunek: Dramat obyczajowy
Produkcja: Polska
Premiera: 2 października 2015 (POLSKA) 4 lipca 2015 (ŚWIAT)
Dwoje ludzi, którzy spotykają się na parkingu, lądują u Niego. To, co później powstaje między bohaterami jest piękna. Już po kilku godzinach razem, coś między nimi się buduje, coś, co może ich zniszczyć tak szybko jak ich miłość się narodziła... Oboje balansują na cienkiej linii życia i śmierci.

