Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, którą jakiś czas temu już dla Was pisałam, Niestety, przez zupełny przypadek usunęłam ją, a że na tyle mocno zatarła się w mojej głowie, że postanowiłam napisać ją jeszcze raz. Wiem, że nie będzie to już to samo, niemniej jednak postaram się odtworzyć ją na tyle, na ile zdołam.
Patrycja Giesecke - Prywatnie żona, córka, siostra oraz właścicielka kota, psa i
kilku myszy nielegalnie zamieszkujących w garażu. Uwielbia bazgrolić utytłanym
w farbie pędzlem po płótnie i nazywać to malarstwem. Wieczory umila sobie lampką
wina – czasami trzema – dobrą książką i paplaniem głupot ze swoim mężem.
Patrycja Giesecke - Kiedy nadejdzie czas
