Witajcie!
Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją książki Justyny, mojej znajomej, którą poznałam lata temu na tymże serwisie. Zarówno ona, jak i ja prowadzi blog, pisze recenzje. I tak jakoś... Nawiązałyśmy znajomość. Cieszę się, że mogę obserwować poczynania Justyny i patrzeć na jej pisarski postęp. Tym razem miałam okazję przeczytać dużo wcześniej, zrecenzować, objąć swoimi skrzydłami tę opowieść. Zareklamować ją. Czego możecie się po niej spodziewać? Zachęcam do przeczytania całości.
Justyna Dziura - Miłość jak czekolada

