Witajcie!
Wybaczcie tak późną porę tego posta (na pewno czekaliście na tę recenzję z utęsknieniem... haha :D). Tak się jakoś złożyło, a w sobotę zawsze porządki, zrobiłam sobie nowy manicure, bo ten co miałam niestety zniszczył mi się, co jest normalne w mojej pracy. Praktycznie cały dzień chodzę w rękawiczkach jednorazowych i paznokcie nie mają powietrza. :( No mniejsza. Jak myślicie. Kto bardziej - my ludzie, czy los lubi z nas drwić? Bo ja tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku, że my bardziej lubimy to robić. Niektórzy wręcz to kochają. A Wy jak myślicie? Dajcie znać w komentarzu!
Katarzyna Misiołek - krakowianka, urodziła się 1974roku. Absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie, filolog polski. Rzym jest jej bliski ze względu na to, że pomieszkiwała tam przez pewien czas. Była hostessą, pogodynką czy tłumaczką. A teraz siedzi i pisze dobre książki.
Katarzyna Misiołek - Ironia losu