Dzień dobry!
Przychodzę do Was z kolejną nowością od wydawnictwa WasPos. Mam możliwość przeczytania wielu historii z tegoż wydawnictwa przed premierą... Są wśród nich perełki, o których już tutaj pisałam. Są też historie, które polubiłam, ale nie pisałam o nich recenzji - a wspominałam na Instagramie czy tez Facebooku. Nie mówię, że są złe czy coś, tylko po prostu albo nie miałam czasu napisać o nich recenzji, albo najzwyczajniej w świecie nie spodobały mi się na tyle, bym chciała o nich napisać. Z kolei dziś recenzowana historia bardzo mi się spodobała, mimo swojej prostoty i jak możecie co po niektórzy stwierdzić - schematyczności.
Anett Lievre - tak naprawdę Aneta, mieszkająca od urodzenia
w Kotlinie Kłodzkiej. Szczęśliwa mężatka z prawie dwudziestoletnim stażem oraz
mama dorosłej córki.
Uważa, że dzień bez czytania i pisania, to dzień stracony. Ponadto dumna członkini grup literackich „Force” i
„Czarownice z Wattpada”.
Anett Lievre - Amandine. Pragnienie miłości