czwartek, 5 lutego 2026

Karin Slaughter - Niewidzialny

 Dzień dobry!

Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że w końcu nadrobiłam z półki wstydu tę historię. Bardzo lubię pióro autorki, a książka już kilka lat czekała na stosie wstydu i hańby do nadrobienia. Więc w końcu to zrobiłam. Nadrobiłam ją.

Karin Slaughter - autorka międzynarodowych bestsellerów, serii z Willem Trentem, Grand Country i wiele innych. Ma też powieści, które są odrębnymi, nie należącymi do żadnych serii. Jej thrillery przetłumaczono na 36 języków, a na świecie sprzedano ponad 35 milionów egzemplarzy. 

Karin Slaughter - Niewidzialny (Will Trent) #7

Agent FBI Will Trent jak zawsze ma swoje tajemnice i jak zawsze nie chce, aby doktor Sara Linton, kobieta, którą kocha, je odkryła. W Macon, w Georgii, jako Bill Black rozpracowuje siatkę handlarzy narkotyków. Sara Linton nie zna szczegółów tego zlecenia, ale zostaje wciągnięta w niebezpieczną rozgrywkę przez śmiertelne postrzelenie swojego pasierba Jareda.

Mimo iż odpowiedzialna za ten wypadek jest znienawidzona żona pasierba Lena, Sara po raz kolejny znajduje się na linii ognia.

Okładka książki przedstawia rękę i krew. Podobają mi się tak minimalistyczne okładki książek Slaughter. Ma wytłuszczenia, czyli jest pokryta lakierem UV. Jest satynowa w dotyku, ma również skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka zdań o autorce, a na drugim fragment książki. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Podzielona na rozdziały i czas akcji.

Moje już chyba dziewiąte lub dziesiąte spotkanie z piórem autorki. Ale niestety dosyć dawno nie czytałam nic z jej pióra, więc z ogromną przyjemnością zaczytywałam się w tej pozycji. Karin ma bardzo dobry styl, dzięki któremu czytelnik od razu „wpada” do świata bohaterów. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie, mimo scen, które przyjemne nie są. Dzięki całej serii z Willem Trentem, pamiętałam sporo z wyczytanych już dawno temu tomów, i dzięki bohaterom, których znałam, czytało się jeszcze lepiej.

Warto zaznaczyć już na samym początku, że książka nie jest dla wrażliwych osób. Mamy mnóstwo scen przemocy, zabójstw, leje się sporo krwi i osoba, która nie lubi tego typu literatury, lepiej żeby nie sięgała po tę książkę. Bo jest tu naprawdę sporo mocnych scen. Jeśli jednak są osoby, którym to nie przeszkadza, którzy znają (bądź nie) pióro autorki, zachęcam serdecznie. Zdecydowanie warto. 

Miło było wrócić do Willa Trenta, do Sary Linton. Oboje, można powiedzieć, byli ważnymi bohaterami i odgrywali pierwsze skrzypce. Bardzo ich lubię, mimo specyficznych charakterów. Z całym przekonaniem uważam, że mogliśmy spotkać takie postacie w naszym codziennym życiu. Pojawia się tezy kilka innych ważnych osób, w tym ofiary, które mają mocne powiązanie ze sprawą. A sama sprawa, którą prowadzi Will, nie należy do łatwych i przyjemnych... Reasumując uważam, że Slaughter stworzyła całkiem dobre osobowości, każdy z nich jest inny, jednych polubicie, a innych nie. A jeszcze inni będą wam obojętni. 

Akcja jest bardzo dynamiczna. W jednej chwili można odnieść wrażenie, że nic specjalnego się nie dzieje, by za chwilę nie móc nadążyć za akcją. Fabuła jest dopracowana od początku do końca i nie mam żadnych zastrzeżeń. Dzięki zwięźle nakreślonej historii, czytałam z ogromnym zainteresowaniem i gdybym tylko mogła, nie oderwałabym się od czytania. Niestety, życie życiem, a czas na hobby swoją drogą się toczy (raz jest, a raz go nie ma). 

Uważam, że to bardzo dobry i MOCNY kryminał, a więc nie dla wszystkich. Sceny są brutalne i dobrze opisywane, więc bez problemu można je sobie wyobrazić... Zostaje w głowie na dłużej, szczególnie przez wątek dzieci, jaki w nim się pojawia. Warto wspomnieć, że autorka skupiła się na relacjach międzyludzkich i ich problemach, a nie tylko na morderstwach. Mamy tutaj stratę dziecka, bliskiej osoby, żałobę. Mamy również przyjaźń i miłość - co, moim zdaniem, jest świetnym urozmaiceniem pozycji.

Zdecydowanie polecam! Już nie mogę się doczekać kolejnych książek tej autorki (mam co nadrabiać). 

Znacie tę książkę? Co o niej myślicie? A może macie w planach?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)