poniedziałek, 16 lutego 2026

Joanna Chmielewska - Zapalniczka

Dzień dobry,

Przygotowałam dzisiaj dla Was krótką recenzję książki, którą udało mi się przeczytać na koniec stycznia 2026 roku. Wiem, że jest to wpis mocno opóźniony, niemniej jednak, lepiej późno niż wcale. ;)

Joanna Chmielewska - autorka powieści sensacyjnych, kryminalnych, komedii obyczajowych, a także książek dla dzieci i młodzieży. Ukończyła Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej, z zawodu inżynier architekt. Pracowała m.in. w Samodzielnej Pracowni Architektoniczno-Budowlanej "Blok", w Energoprojekcie, w Biurze Projektów "Stolica". Pracowała przy budowie Domu Chłopa. Debiutowała w 1958 na łamach czasopisma "Kultura i Życie" jako prozaik. Przez pewien czas pisała w Kulturze i Sztuce na tematy związane z architekturą wnętrz. W 1964 miał miejsce debiut książkowy – wydała sensacyjną powieść Klin. Łączny nakład jej powieści w Polsce przekroczył 6 mln egzemplarzy, a w Rosji - gdzie uważana jest za najpoczytniejszą pisarkę zagraniczną - 8 mln. Jej książki tłumaczono na języki obce 107 razy. Zmarła w 2013 roku.

Joanna Chmielewska - Zapalniczka

Po powrocie z europejskich wojaży Joanna zauważa zniknięcie z domu pamiątkowej zapalniczki. Oskarżenie o kradzież pada na ogrodnika Mirka.

Przyjaciele bohaterki w poczuciu winy za niedopilnowanie domu postanawiają odzyskać cenny przedmiot. Jednak w mieszkaniu ogrodnika znajdują jego zwłoki... i sami stają się głównymi podejrzanymi.

Okładka książki jak zwykle jest wersją kieszonkową, minimalistyczna szata graficzna, cienkie strony, zbity tekst i brak skrzydełek, które mogłyby pełnić funkcję ochrony dodatkowej przed uszkodzeniami mechanicznymi. 

Kolejne spotkanie w styczniu z tą autorką przybliża mnie do zaliczenia kolekcji, która od lat stoi na mojej półce i się kurzy. Cieszę się bardzo, bo naprawdę trudno było zmotywować się do zmniejszenia tego stosu. Na pewno też zbyt szybko nie wrócę do czytania jej powieści, ponieważ czuję przesyt. Tym razem nie było tak źle, ale niekoniecznie czułam się zainteresowana treścią. Przeczytałam, bo zrobiłam to w ramach wyzwania, ale odnoszę wrażenie, że zaraz uleci mi z głowy. Chociaż przyznać muszę, że mnie aż tak nie irytowała jak to bywało w innych tytułach od pisarki. 

Sporo się dzieje, w sposób ciekawy i specyficzny opisana jest akcja. Poszukiwanie sprawcy, pan policjant również jest... Charakterystyczny. Myślę, że to taki styl autorki, dzięki któremu wyróżniała się na tle innych pisarzy. Joanna, nasza główna bohaterka jak niemal w każdej książce z kolekcji, znów miała tę szansę i wzięła udział w dochodzeniu. Bo to wszak jej ukradziono zapalniczkę, która miała dla niej duże znaczenie... 

Reasumując uważam, że nie była zła, ale też nie powaliła mnie na kolana. Myślę, że autorka ma lepsze pozycje od tej, ale czy Wy po nią sięgniecie to już sami musicie zdecydować. ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)