wtorek, 23 czerwca 2015

Wszyscy się zmieniamy. Nie tylko przez ludzi. Czas też odgrywa w tym rolę.

Jestem po pierwszej kwalifikacji zawodowej, wczoraj i dziś pisałam te egzaminy. Nie byłam zmęczona, nic mi się nie chciało. Ale spojrzałam na tą ostatnią część.. No i.. Tak jakoś wyszło, że zaczęłam ją czytać. Minęło kilka godzin i.. Skończyłam ją. Czy okazała się lepsza niż dwa poprzednie tomy? Czy wręcz przeciwnie? Z tego, co udało mi się dowiedzieć, jest jeszcze jedna część, po polsku, a jedna nie została jeszcze u nas wydana. Wiecie coś na ten temat?

"I właśnie to: jego szczerość - ostatecznie sprawia, że pękam na pół. 
Bo prawda jest tak nieznośna, że wolałabym, by podarować mi kłamstwo."

Tahereh Mafi - urodziła się w 1988r., w Connecticut. Obecnie mieszka w Orange County w Kalifornii. Ukończyła studia sztuk wyzwolonych dwie mile od brzegu Laguna Beach. Ma różne poziomy kompetencji w ośmiu różnych językach.

Tahereh Mafi - Dar Julii #3 




Postrzelona, wręcz zabita Julia, zostaje cudem uzdrowiona. Warner wiele ryzykuje, by ją uratować. Czy zniesie uczucia Julii? Główna bohaterka diametralnie się zmienia. Dorasta. Czy wraz z dojrzewaniem, zmienią się uczucia bohaterki? Czy zmierzy się z tym, od czego pozornie uciekała, a było to jej marzeniem? Wszystko leży w zasięgu rąk Julii.

"Ale ja czuję się tak bezpiecznie, jest mi tak obezwładniająco dobrze, że nie przychodzi mi do głowy żaden powód, dla którego nie miałabym cieszyć się tą chwilą."

Okładka - po raz trzeci podobna, zmienia się tło. Widać więcej kolorów, które moim zdaniem towarzyszą uczuciom głównej bohaterki. Co do wydawnictwa, po raz trzeci się nie zawiodłam. 
Autorka nie zawiodła mnie, zdecydowanie. Podtrzymała mnie, na poziomie drugiej części. I za to Pani dziękuję. Chociaż nie przepadam za takim światem literackim, żył mi się w nim przyjemnie, pomimo roli tylko i wyłącznie obserwatora. Jednak... na początku troszkę się nudziłam. Nic się nie działo. Ale później nastąpił taki natłok.. I powiem Wam, że coś we mnie drgnęło w pewnym momencie. Nie dużo by brakowało, a i ja rozpadłabym się z Julią na miliony części. 

"Gdy tylko przestępuję próg, przenoszę się do świata wspomnień. To dom Adama. Pierwsze miejsce, jakie było dla mnie schronieniem. Pierwsze miejsce, w którym czułam się bezpieczna."

Wydaje mi się, że w tej części było więcej dramatyzmu. Więcej bólu. Cierpienia, smutku, goryczy, żalu. W pewnym momencie jak wspominałam, prawie się rozpadłam na części. Odczuwam, że ten tom, jest bardziej wzbogacony emocjonalnie. Ma więcej wzlotów i upadków. Jakoś tak bardziej oddziałuje na czytelnika. 
Jednak bohaterka w końcu odkrywa swoje uczucia, odkrywa to, co w niej siedzi. Zdaje sobie sprawę z tego, że jest silniejsza niż jej się wydaje. Jak wspominałam, dojrzewa i to konkretnie. 
Bywa tak, że czasami trzeba coś stracić, by docenić. By docenić kogoś, kogo się straciło. Mimo to, że czasami już nic nie będzie takie same. Że już osoba nie wróci.. 
Co do bohaterki, nieco mnie denerwowała czasami. Jednak w większości jej decyzje były o niebo lepsze niż w pierwszej części. 

"- Więc może ja będę mówił na twojego nowego chłopaka 'Król, co wyżej sra, niż dupę ma?' 
- On nie jest moim chłopakiem, K e n n y. 
Kenji rzuca mi ostrzegawcze spojrzenie. Celuje palcem w moją twarz.
- Nie bawi mnie to, księżniczko."

Mam taką pustkę w głowie, że sama nie wiem, co napisać. Kompletnie mnie tamta chwila zaskoczyła. Tak konkretnie. Przyjaźń - to coś, co rozkwita w tej powieści. Co staje się czymś, co jest celem tej części. Jest piękna, czysta i szczera, choć z początku nie spodziewałam się jej. Taka prawda, że bohaterowie, nie pałali do siebie miłością jak do brata. Ta powieść to jedna wielka próba, ryzyko. 

"Jesteśmy jak otwarcie i zamknięcie cudzysłowu, jak cudze słowa dożywotnio na siebie skazane. Więźniowie życia, którego żadne z nas nie wybrało."

Reasumując powieść wciąga, nie zajmuje dużo czasu. Jest pisana rozdziałami, dalej widziana z punktu Julii. Zawiera wiele wartości, które są cenne.  Jestem pewna, że gdy będę mieć dostęp do czwartej części, z pewnością po nią sięgnę. Czy polecam? Tak. Jest po stokroć ciekawsza od pierwszego tomu, tak jak druga. Aż zacieram dłonie zainteresowana kolejnymi dwoma tomami. Jest to powieść fantasy, książka dla każdego. Mimo zrażenia po pierwszej części warto przeczytać. Przynajmniej ja nie żałuję. :)

6 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, więc wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak przed ostatni. :) Ale myślę, że nie będzie najgorsza dla Pani. :)

      Usuń
  2. Dar Julii....
    Wstyd mi, że jeszcze nie przeczytałam tej serii :) A tak pragnęłam to zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja odniosłam zupełnie inne wrażenie po przeczytaniu tej części :D Brakowało mi emocji, brakowało mi ich cudownych opisów. I języka! Ten strasznie się zmienił, nie jest już tak poetycki. Julia dojrzała jak dla mnie aż za szybko i tu niedobór opisów emocji najbardziej zabolał... Niefajnie zakończyła się ta trylogia, niefajnie. A pierwsze tomy były cudowne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, nie każdemu musi podobać się to samo. :) Jednak dla mnie pierwsza część - rewelacją nie była. Owszem, za szybko dojrzała, ale to jest bardzo realne. Niektóre nastolatki zmieniają się jeszcze szybciej. :)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥