poniedziałek, 22 czerwca 2015

Czy Punkt Omega stanie się bezpieczną przystanią?

Jak wspomniałam w poprzedniej recenzji, powieść, a raczej trylogia, była wzięta z kilku powodów. Czego spodziewałam się po drugiej części? Sama nie wiedziałam. Pomimo stresu, związanego z dzisiejszym i jutrzejszym egzaminem zawodowym - ta książka stanowiła pewną odskocznię. Czy pozwoliła mi się odprężyć i zrelaksować? 

"Ale nic nie jest tak, jak powinno być. Jakby wszystkie części ciała odmówiły mi posłuszeństwa."

Tahereh Mafi - urodziła się w 1988r., w Connecticut. Obecnie mieszka w Orange County w Kalifornii. Ukończyła studia sztuk wyzwolonych dwie mile od brzegu Laguna Beach. Ma różne poziomy kompetencji w ośmiu różnych językach.

Tahereh Mafi - Sekret Julii #2


"A przecież czasu nie da się zamknąć w ciasnych granicach naszego pojmowania. Jest nieskończony, niezależny od nas. Nie może nam braknąć czasu, nie możemy stracić poczucia czasu, podobnie jak nie znamy sposobu, żeby go zatrzymać. Czas biegnie nawet wtedy, kiedy my stoimy."

Julia, Adam, James i Kenji ukrywają się w Punkcie Omega. Wszytko tam z pozoru wygląda inaczej. Jest więcej takich jak Julia. Każdy z nich ma dar. Inny, ale ma i też nie każdy jest w stanie korzystać z życia tak, jakby chciał. Każdy z bohaterów skrywa w sobie wiele tajemnic. Niestety Julia znowu będzie musiała wybierać. Będzie musiała przede wszystkim walczyć sama ze sobą, ze swoimi sprzecznymi uczuciami. Bo znów pojawi się Warner.. Kogo i co wybierze główna bohaterka? Czy zazna choć odrobinę miłości, szczęścia? Czy poznamy tytułowy sekret bohaterki?


"Dziewczyna, której dotyk jest śmiercionośny, która wysysa siły witalne i energię żywych ludzi i porzuca na ziemi ich bezwładne, sparaliżowane ciała."

Tak wiem, mogę się powtarzać jednak wydawnictwo i tym razem mnie nie zawiodło. Fajnie, że są wydawnictwa wręcz bezbłędne, chyba, że coś, gdzieś mi umknęło. Co do okładki, widzimy sporo podobieństwo do pierwszego tomu. To oko.. A w tle białe patki, które non stop męczą Julię, a Adam ma wytatuowanego na ciele.. Co on będzie oznaczał, dowiecie się jak przeczytacie. Objętościowo, książka grubsza od pierwszej, ale mnie to jakoś nie przeszkadzało. O dziwo, pierwsza część była dla mnie niczym innym, jak wprowadzeniem. Bo ta część pochłonęła mnie... całkowicie! Tak! Sama byłam w szoku, ale no cóż.. Książka nadal podzielona na rozdziały, raz krótsze, raz dłuższe. Akcja szybko mknie, dlatego zajmuje tylko kilka godzin i już po kolejnym tomie. Trochę szkoda, no ale.. Oczywiście wszystko, już po raz drugi widzimy oczami Julii.

"- Chcesz powiedzieć,że naprawdę nie mogłeś się ruszyć? - Mrugam. - Myślałam, że bałeś się mnie dotknąć.
- Nie - mówi. - Poważnie, nie mogłem się ruszyć. Ledwie mogłem oddychać.
Wytrzeszczam oczy."

Muszę przyznać, że ta część całkowicie była inna. Dlaczego? Pewnie dlatego, że była ciekawsza, zdecydowanie od poprzedzającej jej części. Byłam tak bardzo zaintrygowana, że zapomniałam o stresie, który czeka mnie jutro, że czytałam, czytałam i końca widać nie było. Dzieje się bardzo dużo rzeczy, nie które momenty są troszkę szokujące i niespodziewane.. Ciężko jest trafić w moment, gdzie wystąpi punkt kulminacyjny. Dowiadujemy się coraz więcej o bohaterach, po części jesteśmy już pewni, dlaczego bohaterowie są tacy jacy są. Są też chwile, gdy wszystko się komplikuje i nie widać tego słońca, który wschodzi, tak bezproblemowo. Akcja praktycznie przez cały czas jest napięta i chyba dlatego, tak wciąga czytelnika. Znów przypominały mi się fragmenty zniszczonej Warszawy. Dzięki temu łatwiej było mi sobie wyobrazić "misje" Julii, Adama i Kenji'ego. Autorka próbuje nam powiedzieć, żeby nigdy nie tracić nadziei, żeby wierzyć zawsze, że będzie lepsze jutro, które niekoniecznie nastąpi.. jutro. Pisarka wprowadziła mnie, albo i wręcz wciągnęła w tej części sprawiając, że poczułam się jak obserwator. Obserwowałam wszystko z lotu ptaka, albo czegoś innego, gdy przebywali w podziemiach. Co okaże się Sekretem Julii? Mam nadzieję, że już po pierwszej części będziecie się domyślać, a w tym tomie tylko się upewnicie. :) 

"- Ja chcę z Tobą być i nie obchodzi mnie, że to trudne. Nie obchodzi mnie, czy to będzie wymagało trochę więcej wysiłku, bo na tym polega k a ż d y związek, Julio.Bycie razem wymaga trudu. Trzeba nad tym pracować każdego dnia. I owszem, to jest do dupy, to jest naprawdę, naprawdę do dupy i będzie cholernie trudne, ale mam to gdzieś. I tak tego chcę. I tak chcę ciebie."

Co do bohaterów.. Nieco przypominała mi ta sytuacja pewne dwie powieści. Tam było podobnie, dwóch chłopaków, jedna dziewczyna. Tutaj Julia, tam Harper. Tutaj Adam, a tam.. no właśnie, nie wiadomo jeszcze kogo do niego dopasować, ale coś czuje, że chyba będzie z nim tak jak z Chase'm? A tamtejszy Brandon tak jak Warner? Rety. Nawet nie chce o tym myśleć. Stwierdzam, że nie chciałabym śmierci tego bohatera w kolejnej części. Bardziej polubiłam Adama, chociaż Warner.. Też jest w porządku, ale nie zawsze. Nie jest ideałem. Nawet my nimi nie jesteśmy. Ale nic na to nie poradzę, że dwóch facetów oszalało na punkcie Julii. Osobiście wybrałabym Adama, pomimo tego, że nie może jej dać tego, czego jej tak uparcie dąży. Chwilami tak bardzo irytowała mnie ta główna bohaterka, że to jakiś koszmar. Ale też przez to akcja była tak napięta i ciekawa. 

"Nadzieja. Jest jak kropla miodu, jak pole kwitnących tulipanów na wiosnę. Jak orzeźwiający deszcz, wyszeptana obietnica, bezchmurne niebo, idealny znak przestankowy na końcu zdania. 
Jedyne, co mnie trzyma przy życiu."

Reasumując, czy polecam? Zdecydowanie tak. Jest o wiele ciekawsza od pierwszej części i myślę, że Wam również by się spodobała. Może ją przeczytać każdy, nie ma żadnych ograniczeń. Sporo fikcji, fantasy.. Ale da się ogarnąć. Powieść nie tylko "bajeczna" przedstawiająca dobro i zło, samotność, odrzucenie, samotność, walka samego z sobą. 
Także jak już pisałam, to podobała mi się znacznie bardziej niż pierwsza część, ale żeby wiedzieć o co chodzi trzeba przeczytać pierwszy tom.

4 komentarze:

  1. Niedawno skończyłam "Dotyk Julii" i próbuję się zabrać za drugi tom, ale jakoś nie potrafię się przełamać. W pierwszej części Julia strasznie mnie denerwowała... Proszę, powiedz, że dalej będzie lepiej! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie lepiej i to o wiele. Choć będzie stała na rozdrożu, nie będzie tak bardzo denerwować czytelnika. :) Myślę, że warto po nią sięgnąć, a potem po trzecią :)

      Usuń
  2. Cieszę się, że kolejna część jest ciekawsza od pierwszej. To rzadkość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niestety to rzadkość. A ta część zdecydowanie do niej należy!

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥