sobota, 17 października 2015

Jak trzy muszkieterki - RAZEM.

Tą powieść gdzieś spotkałam w sieci, ale nie zwróciłam na nią większej uwagi. Pognałam dalej zajęta czymś innym. Będąc w bibliotece, czując się jak w sklepie spożywczym, przeglądałam dłuższy czas DOKŁADNIE półki z powieściami i tak jakoś orchidea przyciągnęła mój wzrok. Przeczytałam opis, chociaż już po okładce i tytule wiedziałam, że muszę ją przeczytać i już. Zero dyskusji z tym, że już za dużo książek wzięłam i nie dam rady więcej bo Pani bibliotekarka mnie skrzyczy. W ogóle to chyba mnie teraz serio skrzyczy, że trzymam troszkę długo książki, no, ale nie moja wina. :( 
Ale cóż, przyjmę najwyżej tą uwagę z dumą i wstydem jak to ja. 

Weronika Wierzchowska - z urodzenia mieszczka, przez długie lata zatrudniona w wielkiej korporacji jako chemiczka. Niedawno przerwała karierę, zrzuciła sporo kg i wyprowadziła się na wieś. Obecnie zawodowo związana jest z malutka firma kosmetyczną. Zamiłowanie do dawnych historii i wymyślanie własnych próbuje połączyć, tworząc opowieści o życiu kobiet: tych współczesnych i tych żyjących w dawnych czasach. 

Weronika Wierzchowska - Ekstrakt z kwiatu orchidei 


czwartek, 15 października 2015

DM i Street Workout? #17

Witajcie Moi Czytelnicy! 

Znów w mojej szkole (9.10.15) kolejne wydarzenie, dość ważne jak dla nas. Akurat nasza klasa nie była dopisana, ale jak to nasza klasa, zawsze się gdzieś jeszcze dopchniemy i takim sposobem znaleźliśmy się na spotkaniu, prelekcji o.. narkotykach. 
Czy była tak dokładnie o tym? Przekonajmy się. 

Otóż wyszedł na scenę jakiś mężczyzna, przedstawił się jako Roman, z Drużyny Mistrzów. Bang. Drużyna Mistrzów? Coś mi to mówi.. no tak! Są tacy raperzy ! - tak pomyślałam. Jak się okazało, opowiadał o swoim życiu, odebrałam to jako takie streszczenie swojego życia. Nie powiem, że dobrze się go słuchało, jeżeli chcecie coś więcej poczytać o tym młodym człowieku, zapraszam na Wikipedię. Tak, tak, przereklamowane, ale inne linki będą jeszcze podane w tym poście więc spokojnie. A więc KLIK
Moją szkołę odwiedził ze swoim bratem, Młodym Bosskim oraz z kimś, a raczej dwoma osobami związanymi ze Street Workout'em. Oczywiście pojawił się Pan, który wszystko nagrywał ;)

poniedziałek, 12 października 2015

LITERACKIE MIASTECZKO - TAG. #16

Dziś pierwszy dzień tygodnia, nie licząc niedzieli. Kolejny dość ciężki tydzień szkoły można uznać za rozpoczęty, tym bardziej, że jest bynajmniej jak u mnie mocno napięty. Tu sprawdzian, tam kartkówka etc.. Brak słów. A no i jeszcze w środę do pracy rodacy! Bo wolne w szkole :3 
No nic. 

Przychodzę do Was z TAG'iem, do którego nominowała mnie Patrycja z Chwile rozkoszy
Jest dość nietypowy i wierzcie mi, musiałam nieźle się nagłówkować co gdzie wpisać. A więc zaczynajmy.


sobota, 10 października 2015

Trzy przyjaciółki - jedna zawsze jest gorszą..?

Widziałam niejednokrotnie w sieci tą powieść. Szczerze mówiąc, jakoś mnie nie interesowała i nie pociągała, by ją kupić i już. Ale gdy pojawiła się w bibliotece, no to czemu nie? No i tak trafiła w moje ręce podczas ostatniej wizyty w bibliotece. Stosik powoli maleje, ale powolutku.. Miejmy nadzieję, że do końca miesiąca zdążę przeczytać cały stosik. Ale cóż, po co gadać, tylko uczyć się i czytać! :)

Kody Keplinger - DUFF. Ta brzydka i gruba.


piątek, 9 października 2015

Im więcej wolności, tym więcej odpowiedzialności, im mniej wolności - mniej odpowiedzialności.. #15

Jak już mówiłam i pisałam, mam nieco mało czasu by móc tak jak w czerwcu non stop czytać.  Zdarza się czasami tak, że reprezentuję szkołę w jakimś ważnym wydarzeniu. Tak było i tym razem. Wbrew pozorom Uniwersytet Trzeciego Wieku wręcz pęka w szwach. Jak zobaczyłam tych starszych ludzi, którzy studiują.. szczerze, zatkało mnie z wrażeniu. Jeżeli czytaliście Panny Roztropne Magdaleny Witkiewicz i tamtejsza Zosia chciała wybrać się na taki Uniwersytet. Sama nie mam najmniejszego pojęcia czy w takim wieku, chciałabym jeszcze chłonąc jakąkolwiek wiedze. 

A więc we wtorek o godzinie 17 rozpoczął się rok Akademicki tegoż Uniwersytetu. Poniżej wkleję Wam notatkę, którą napisałam na stronę szkoły.

Profesor Andrzej Zoll fot. Angelika Ślusarczyk

czwartek, 8 października 2015

"And I bet sometimes you wonder about me" - cytat, jedyny jaki pamiętała..

Tutaj muszę przyznać, że dużą rolę odegrała okładka. Wydawnictwo również, ponieważ przyjemnie czyta mi się powieści i raczej nigdy się nie zawiodłam. A autorki, to już w ogóle nie znam. Ale muszę przyznać, że nie było tak źle. Jak wiecie już jakiś czas temu byłam w bibliotece, miałam niestety priorytet - Lalkę i mój stosik zamiast się zmniejszać to wręcz przeciwnie - powiększał się. Ale co myślę o powieści? Jaka jest moim zdaniem, czego mi w niej brakuje? A może jest idealna? Powiązana z tą piosenką gdzieś poniżej. [ to z niej pochodzi cytat w temacie postu]

Milena Malek - aktualnie ma 16 lat, wydała swoją jedną powieść, uwielbia lody ciasteczkowe i czekoladowe. Kiedyś chciałaby zostać sławną pisarką. A kiedyś jeszcze poznać kilka gwiazd, które uwielbia. 

Milena Malek - Zapomniana miłość


poniedziałek, 5 października 2015

Stara panna? No nie, Milaczek?!

Tak. W końcu coś innego, lżejszego niż szkolna lektura. W sumie trzy dni szkoły za mną, a już mam dwie oceny.. No, ale nie ważne. Tą powieść może kojarzycie, kto wie. Ale autorka na pewno jest Wam znana. Lubię czytać prozę tej Pani,bo jest zdecydowanie przyjemna.. Ale czy i tym razem, nie zawiodła? Czy zaczarowała swoją powieścią i zamknęła w swoim świecie? Przekonajmy się. 

Magdalena Witkiewicz - zaczęła pisanie na urlopie macierzyńskim i jest przykładem kobiety, której dzieci nie pokrzyżowały planów zawodowych. Wręcz przeciwnie. Autorka bestsellerów, jak: Pierwsza na liście, Zamek z piasku, Szkoła żon, Ballada o ciotce Matyldzie , Milaczek i wiele, wiele innych.

Magdalena Witkiewicz - Panny roztropne