Dzień dobry!
Przygotowałam dla Was krótką opinię książki, którą od dawna chciałam przeczytać. Dzięki wygranej u dziewczyn na Instagramie (bon na dwieście złotych do Empiku) to postanowiłam wybrać tę pozycję. Czułam, że może do mnie trafić, że może właśnie aktorka czuje się tak, jak ja.
Katarzyna Glinka – absolwentka Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Aktorka filmowa, serialowa, teatralna i dubbingowa, prezenterka telewizyjna.
Urszula Struzikowska–Marynicz – psycholożka, socjolożka. Czerpie inspiracje z nurtu terapii poznawczo-behawioralnej, systemowej oraz pozytywnej. Jej zainteresowania zawodowe skupiają się wokół tematów przemocy w rodzinie, konfliktów,interwencji kryzysowej oraz zaburzeń lękowych.
Katarzyna Glinka i Urszula Struzikowska-Marynicz – Mnie też zabrakło sił
Kiedyś byłam siłaczką. Dziś jestem silną kobietą.
Chcę Cię zaprosić do mojej historii, bo być może jest także Twoją. Podobnie jak Ty, brałam na siebie zbyt wiele, wierząc, że mogę unieść wszystko. „Jeszcze trochę, jeszcze tylko to” – powtarzałam, dopóki życie nie rozpadło się w moich rękach niczym domek z kart. Znalazłam się na skraju depresji, bezsilna, przepełniona lękiem.
Piszę jednak nie tylko o moim zagubieniu. To historia o tym, jak udało mi się – dzięki terapii – stanąć na nogi, nie po to, by znów wszystko ogarniać, ale by w końcu zadbać o siebie. Opowiadam o tym, jak odzyskałam sprawczość – nie tę, która pozwala kontrolować wszystko dookoła, ale tę, która pomaga żyć w zgodzie ze sobą i z najbliższymi.
Do mojej opowieści zaprosiłam Urszulę Struzikowską-Marynicz, która jest psycholożką. Dzięki jej wiedzy zrozumiesz emocje towarzyszące nadmiernym oczekiwaniom i presji oraz odkryjesz, jak radzić sobie w trudnych momentach. To książka dla każdej kobiety, która czuje, że świat wymaga od niej zbyt wiele. Może to właśnie Ty potrzebujesz przestrzeni, by na nowo odnaleźć siłę.
Zatrzymaj się. Odkryj, kim jesteś. I rusz w świat z nową energią.
Okładka książki przedstawia się w porządku, widzimy aktorkę i zarazem współautorkę na zdjęciu. Ma skrzydełka, dzięki czemu ma dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka zdań o obu kobietach. Jest uzupełniona również w środku zdjęciami zarówno pani Kasi jak i Urszuli. Podzielona na niezbyt długie rozdziały, które czyta się migiem. Co do samego wydania, nie mam zastrzeżeń.
Książka napisana jest lekkim, prostym, przystępnym piórem. Jest to takie świadectwo aktorki. Jej smutku, samotności, depresji, ale też ogromnej siły i samozaparcia. Czyta się naprawdę dobrze, wręcz nawet odnosiłam wrażenie, że podnosi wiele ludzi na duchu. Bo przecież nie tylko ja czuję się źle... Kobieta pokazuje, że należy do grona wysoko wrażliwych OWW – ja też tam jestem, dlatego tak dobrze odbierałam wszystko, co przeczytałam. Rozumiałam emocje i zachowania, nic nie było dla mnie nowością. Katarzyna Glinka opisuje, jak ona radziła sobie, gdy dopadały ją trudne chwile. Podsuwa nam rozwiązania, które pomogły jej i mogą pomóc Wam. Przede wszystkim skupia się na terapii. Na jej ciągłości i na tym, by nie bać się uch zmieniać i szukać swojego miejsca. Każdy terapeuta może być efektowny, ale z różnymi problemami.
Co tu jest najważniejsze? Że każdy rozdział opisuje Pani psycholog. To bardzo dobry zabieg, widzimy jak na pewne rzeczy patrzy specjalista.
Może nie porwała mnie, nie uświadomiła mi czegoś, o czym bym nie wiedziała, ale czytało się dobrze. Chwilami odnosiłam wrażenie, że czytam o tym samym, bo autorka wracała przede wszystkim do jednego wydarzenia z przeszłości. Może to przez to.
Reasumując uważam, że książka Katarzyny Glinki nie jest zła, ale też nie wniosła nic nowego do mojego życia. Nie zatrzęsła nim. Myślę, że osobom mniej doświadczonym przez życie da wiele. Ja już sporo przeszłam i nie wiem, o czym i co konkretnie musiałabym przeczytać w tym gatunku, żeby mnie zaszokowało. Do poznania na dwa posiedzenia. Jeśli lubicie poradniki i trochę autobiografie, siegnijcie. Takie 6/10 w mojej ocenie. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)