Dzień dobry,
Przychodzę dzisiaj do Was z książką, którą dosłownie przeczytałam w dwa dni. Jest to książka oparta na faktach, więc tym bardziej byłam jej ciekawa. Powodem, dla którego po nią sięgnęłam było osadzenie miejsca akcji w Krakowie. Bowiem chodzi o popularnego wampira z Krakowa, Karola Kota.
Max Czornyj – adwokat, praktykował prawo w Polsce i we Włoszech. Autor bestsellerowych serii o komisarzu Deryle oraz śledczych Langer i Rembercie, a także thrillerów psychologicznych. Ponadto opublikował powieści o seryjnych mordercach oparte na faktach. Ich pierwszoosobowa narracja niezmiennie wywołuje liczne emocje oraz kontrowersje.
Max Czornyj – Wampir z Krakowa
Karol Kot nie okradał ani nie gwałcił. Mordował jedynie dla przyjemności i poczucia władzy. Od dziecka przejawiał dziwne skłonności, lecz nikt nie spodziewał się, że w sympatycznym, kulturalnym chłopcu tkwi najmroczniejszy instynkt. Instynkt bestii.
W Krakowie szybko niesie się wieść o wampirze polującym na kobiety. Miasto paraliżuje strach. Śledczy robią wszystko, by ująć sprawcę ataków, ale ten ciągle jest szybszy. Obiera kolejne cele, delektuje się krwią i bólem.
Dlaczego chłopiec wychowywany w normalnej, inteligenckiej rodzinie stał się potworem? Czy niektórzy rodzą się bezgranicznie źli?
Okładka książki przestawia czaszkę, a w niej w tle Kościół Mariacki oraz idącego człowieka. Już teraz, patrząc na nią, wzbudza wiele emocji i pytań. Matowa w dotyku z wybiciami pokrytymi lakierem UV. Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka zdań o autorze, na drugim między innymi inne jego książki. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Podzielona na rozdziały, w których czasami mamy określony czas akcji czy miejsce. Są one dosyć krótkie, więc książka szybko znika. Podzielona została również na kilka części.
Jest to moje drugie, po wielu latach, spotkanie z autorem. W 2016 roku czytałam jego inną książkę, Adwokat Włocha. Ach, kiedy to było... ;) powiem Wam, że ciągle jakoś mi brakowało czasu, by sięgnąć po książki autora. A bo tu coś ciekawszego, a bo nie było nastroju i tak jakoś narobiłam sobie zaległości, że aż wstyd się przyznać. Chyba nigdy nie uda mi się przeczytać wszystkich napisanych przez pisarza książek. Niemniej jednak, czyta się ekspresem tę pozycję. Lekko, bez przeszkód, chociaż czasami treść, a dokładniej czyny Karola mogą wywoływać wiele negatywnych emocji. Zdecydowanie wciągnęłam się w tę historię. To były lata, w których żyły moje babcie, urodził się mój tata... A że jeszcze Kraków, to już w ogóle byłam ciekawa tego, jak to wszystko kiedyś wyglądało. I szczerze? Jestem zadowolona. Nawet pojawił się Pcim, który też jest blisko mnie.
Ciężko jest mi recenzować tę książkę jak zwykłą powieść. Bo jak ocenić zachowanie bohatera, który kiedyś żył, chodził po tych samych drogach co ja? No niekoniecznie się da. Ale jestem pełna podziwu dla autora, za tak umiejętne wszedł w Karola Kota i poprowadził narrację pierwszoosobową. Po prostu... Brawa. Pochłaniałam książkę z wielkim zainteresowaniem. Chwilami naprawdę się bałam... Wierzę, że to opowieść, która wielu czytelnikom może przypaść do gustu ze względu na to odwzorowanie zachowania człowieka, seryjnego mordercy.
To, o czym myślał, jak myślał, co robił – jest/było trudne. To jak zabijał również. Ale takie osoby chodzą po naszym świecie, a my nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Przyznam się, że wcześniej jakoś niespecjalnie interesowałam się Karolem Kotem, a ta książka dała mi wszystko na wystarczającym poziomie, że chyba więcej nie będę się zanurzać w jego osobę. Oczywiście po skończeniu książki wyguglałam sobie jego postać, ale nic poza tym.
Reasumując, książka jest dla osób o mocnych nerwach. Wniknięcie w umysł mordercy nie jest lekką opowieścią, mimo że lekko się czyta, szybko. Jest to trudna psychologicznie opowieść o młodym chłopaku, który bez ogródek mówi innym o swoich myślach, ale wszyscy biorą je w żart. Nikt nie bierze na poważnie jego słów, a kiedy jest za późno... Jest po prostu za późno, na wszystko. Kiedy niemalże mówi rodzicom wprost o tych zdarzeniach w Krakowie, aż się zdziwiłam, że starszym osobom nie zapaliła się ostrzegawcza lampka. Bo mnie, jako rodzicowi tak właśnie by się stało. Jestem w szoku także z tego powodu, że tak często uchodziło mu wiele rzeczy na sucho. Sięgając po tę książkę miejcie na uwadze, że nie jest to lekka powieść, a historia oparta na faktach.
Raz jeszcze chcę zaznaczyć, że podziwiam autora, za tak szczegółowe wniknięcie w psychikę mordercy. Brawo. Lepiej nie dało się napisać tej książki.
Polecam.
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)