poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Co zrobić, gdy brakuje nam oddechu?

Nadeszła ta wiekopomna chwila! Odwiedziłam bibliotekę, którą rzadko odwiedzam, wolę tą drugą, w której nie mam najmniejszych limitów, ewentualnie zawsze książki dzielę na swoje i mamy konto. Ale do rzeczy. Oddając tam trzy książki, spojrzałam z czystej ciekawości, czy jest może seria Victorii Scott, druga część serii Dmily, albo i kontynuacja Czerwonej królowej. Jednak patrzę i nie mogę wyjść z osłupienia. Wszystkie trzy części tej serii! Myślałam, że oszaleję! Porwałam je w swoje ramiona i poszłam do lady. Do domu wracałam z uśmiechem na pół twarzy. Uśmiech mi nie znikał do momentu rozpoczęcia czytania książki.. 

Rebecca Donovan - amerykańska powieściopisarka. Książki są polecane szczególnie dwudziestolatkom. W Polsce jest dostępna cała seria Oddechy, i książka "co,jeśli..."

Rebecca Donovan - Powód by oddychać #1 


Emma mieszka w Connecticut, wraz z ciotką Carol, wujek Georgem oraz dwoma kuzynami. Od czterech lat musi walczyć o każdy oddech. Staje się niewidoczna, bynajmniej taka chce być. By nikt nie zwracał na nią uwagi. Ma jedną przyjaciółkę, z którą rozmawia i jej ufa. Sara udaje, że nie wie, co się dzieje za drzwiami wujostwa przyjaciółki, ale przez nią samą, ma uwiązane ręce i nie może nic na to poradzić. Jeszcze dwa lata.. Gdy główna bohaterka zauważa Evana, wszystko zaczyna się zmieniać. W jej życie spada jak grom z jasnego nieba miłość, która wie, że nie ma szans przeżycia, jednak mimo wszystko gdzieś w niej tkwi nadzieja, że może im się uda i w końcu odetchnie świeżym powietrzem? 

Feerio Young - mówiłam, że Was kocham? Nie pamiętacie? To ja przypomnę. Kocham Was. I bardzo dziękuję, że zgodziliście się na opublikowanie tej serii. Nie mogę do tej pory przestać myśleć o tej książce. Nie mogę bo, bo.. bo napiszę to za moment. Chciałam pogratulować dobrego wyboru, że akurat ta seria należy do Was. Dziękuję tłumaczowi, który wywiązał się wręcz świetnie. Druk idealny, brak literówek i jakiś błędów innego rodzaju. Dziękuję za dopasowaną czcionkę, za wszystko, naprawdę.   

"- Właściwie nigdy nie wiem, jak zareagujesz. To jedna z tych rzeczy, któe wydają mi się w tobie intrygujące." 

Kochana Rebecco Donovan - nie wiem, jak Ci dziękować. Stworzyłaś coś na pozór banalnego, a tak naprawdę napisałaś coś, co wymagało wielu ostrożnych słów, ponieważ dotyczy to dość poważnych spraw. Jestem pełna podziwu, że nie bała się o tym Pani pisać. Że napisała Pani tak pięknie, że aż łzy chciały popłynąć po policzku. Dotknęła Pani spraw, których niewiele by się odważyło. Jestem bardzo ciekawa, skąd pomysł na akurat taką fabułę. Skąd myśl, żeby akurat ten temat podjąć, a nie inny. Z jednej strony już teraz chciałabym sięgnąć po drugi tom, ale z drugiej strony boję się tego, co będzie w środku. Styl pisarki jest naprawdę prosty w odbiorze. Nie jest przyjemny ze względu na temat podjęty w powieści, ale czyta się niesamowicie.. szybko. Owszem, jest tej książki trochę, trzeba robić przerwy, bo natłok emocji, przynajmniej mi nie pozwalał czytać, zostawiając roztrzęsioną, czerwoną jak burak i co lepsze, prawie zapłakaną. Może nie jest to historyjka obyczajowa, o miłości, o uczuciach żywionych strikte jedna do drugiej. Ze względu na podjęty temat NIE WOLNO jej do takich przyłączać, dlatego też moim zdaniem, jest.. WYJĄTKOWA. 

"- Wtedy nic z tego nie będzie. - Wciąż brakowało mi tchu, moje serce zamarło, coraz trudniej było mi patrzeć prosto w jego oczy, ale postanowiłam, że tym razem się nie ugnę."

Emily polubiłam od samego początku. Czułam to, co ona. Potrafiłam poczuć jakby do mnie rzucone słowa, gesty - wszystko czułam, tutaj też wielki plus dla autorki, że nie zostawiła mnie, jako czytelnika w bańce, tylko wciągnęła do książki, do stanu Connecticut. Dlatego tak emocjonalnie przyjęłam tą książkę. Chwilowo nie byłam sobą, tylko byłam Emily. Sara - jej przyjaciółka, również jest fajną przyjaciółką, która zawsze służy ramieniem, co ważniejsze jest. I to widać podczas czytania, ile dla siebie znaczą Emily i Sara. Takie przyjaźnie nie zdarzają się często, ale jeśli już są, to szanujcie je, bo możecie już nie znaleźć drugiej takiej. Evan - osobnik dość mile i szybko przyjęty do grona znajomych z książki, w której nie ma zbyt wielu takich. Bo tylko te trzy osoby wymienione przeze mnie polubiłam. Bardzo. Mogłabym mieć takich znajomych. Uogólniając postacie są idealnie wykreowane, wyciągnięte z życia codziennego, które nas otacza. Nie są jacyś nad przyrodzenie piękni, inteligentni i nie wiadomo jacy. Są REALNI. 

Muszę wspomnieć, że EPILOG - powala wręcz na kolana. Jest czynnikiem, jednym z głównych, które zmusza do przeczytania drugiej części. Trzyma nas w niepewności, napięciu i emocjonalnym wybuchu. Prawie jak na głodzie - wiem z obserwacji ludzi, którzy nie mają dostępu do narkotyków, a pilnie ich potrzebują. 

"Stałam pochylona z głową w lodówce, przecierając jej tylną ściankę, gdy powietrze przeszył świst, a ból wprost odebrał mi dech."

Jeżeli wasz przyjaciel, przyjaciółka, kolega czy koleżanka lub ktokolwiek inny pada tego typu działań ofiarą, zgłoście to. Nie będzie to łatwy proces, ale nie zostawiajcie tego bo tak nie może się dziać. Ta osoba zbyt wiele cierpi, a jej psychika podupada. Człowiek traci samego siebie, bo przez chwilę oczywiście można być sobą, można próbować z tym walczyć, jednak po czasie wszystko się zmienia, a ofiary zmieniają się w bezbarwnych ludzi, tracą siebie i wiarę w lepsze jutro, które nigdy nie nadejdzie. 

Historia Emmy, to opowieść o niesprawiedliwym życiu biednej nastolatki, która jak wszyscy inni chce żyć normalnie. Nie bać się i nie ryzykować nawet oddechem, że zrobi coś, czego nie powinna. Nie tylko fizycznie jest obolała, ale i psychicznie. Opowiada o dziewczynie, która znosi wszystko, żyjąc marzeniami, że kiedyś uda jej się wyjechać na studia i odejść z tego domu, w którym jest pełno bólu, smutku, ogromu negatywnych emocji. 
Książka napisana jest z punktu widzenia Emily, przez co DOKŁADNIE wszystko widzimy. Czujemy. Wiemy, czego się spodziewać. Książka podzielona na rozdziały. A autorka.. nie próżnuje. Czas non stop mknie do przodu. Najpiękniejsze momenty mijają za szybko, a te o których chcielibyśmy zapomnieć, wloką się gorzej niż ślimak.

"- Damy radę - zapewniła, nie mogąc powstrzymać uśmiechu. - Chociaż zdecydowanie bardziej wolałabym, żebyście zostali parą. 
- Nie pomagasz mi - wypaliłam, zapominając o szepcie. 
- Masz rację, wybacz - poprawiła się, wciąż chichocząc."

Uważam, że jest to książka, której nie można ominąć. Spadamy z nieba jak simsy do życia Emmy, zlewamy się z nią w całość. Wszystko odczuwamy co bohaterka, podążamy za nią przez cały czas. Gdy jej serce się radowało to i moje biło odpowiednio, ale gdy już coś było nie tak, moje serce waliło ciężko i szybko, powodując, że ciśnienie spadało mi znacznie, a wtedy musiałam odłożyć książkę, bo z trudem łapałam oddech. Niestety jestem niskociśnieniowcem, więc muszę uważać, by utrzymywać jakkolwiek to ciśnienie. Mniejsza o mnie. Po chwili znów wracałam do lektury, bo byłam tak mocno zaintrygowana i chciałam, żeby to się wszystko skończyło. 

Reasumując, polecam tą książkę wielbicielom problematycznych książek, fanów młodzieżowych powieści, oraz tych, którzy lubią czuć emocje. Polecam z całego serca, bo jest warta Waszej uwagi. Więc jeśli jeszcze nie czytaliście, to nadróbcie zaległość, bo warto, naprawdę. To jest moja Perełka i chciałabym mieć ją kiedyś w swojej biblioteczce. Obowiązkowo. POLECAM RAZ JESZCZE!

PS Za dwa dni recenzja drugiego tomu ;) 

Książka bierze udział w wyzwaniu: 
52 książki w 2016 roku: 39/52 
Czytam, ile mam wzrostu: 3,3 cm

32 komentarze:

  1. Ja także czytałam tą książkę i bardzo mi się podobała, choc nie do konca rozumiałam zachowanie Emmy :)

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ją po prostu trzeba zrozumieć i spróbować zrozumieć te uczucia, które odczuwała bohaterka. A nie każdy ma tak spaprane życie jak ona. ;)

      Usuń
  2. Ostatnio zaczynają mnie interesować takie książki, może się skuszę i na tą :D
    Buziaki,
    SilverMoon :*
    Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie byłam w bibliotece, a Twoja historia przypomniała mi, że można trafić na istne perełki. Twoja recenzja przekonuje mnie do tej książki, muszę poszukać i u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy. Koniecznie daj później znać, jakie są Twoje wrażenia. ;)

      Usuń
  4. Powiem, że zaciekawiłaś mnie nie pierwszy i nie ostatni chyba raz jakąś książką. Poszukam tej książki u siebie w miescie w bibliotece... jak nie znajde to chyba pora aby udac się do ksiągarni, bo dawno mnie tam nie było ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, to bardzo mi miło. ;) Mam nadzieję, że nadal będę cię w głównej mierze przekonywać do wyboru ciekawych perełek. ;)

      Usuń
  5. Widzę, że mamy całkowicie odmienny gust. Może dlatego, że naczytawszy się mnóstwa "ochów i achów", miałam bardzo wysokie wymagania co do tej książki, jakich ona niestety do końca nie spełniła. Przede wszystkim dlatego, że ja niestety nie polubiłam głównej bohaterki. Była dla mnie mega irytująca i to ciągłe robienie z siebie ofiary losu doprowadzało mnie do szału... To tak, jakby w ogóle nie kochała życia, skoro pozwalała sobie na to, by jej ciotka ciągle się znęcała. Okej - robiła to niby dla dobra młodszych dzieciaków, ale co, jeśli jej okropna opiekunka z czasem zaczęłaby znęcać się też nad własnymi dziećmi? Być może wtedy główna bohaterka by zmądrzała i zadziałała coś w tym kierunku... :v
    Niemniej, drugi tom jest ciut lepszy jak dla mnie. Więc skoro zachwycił Cię ten, to myślę, ze drugi też Ci się spodoba.
    Pozdrawiam,
    Chaotyczna A.


    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, niejednokrotnie już to pisałam, ale trzeba być w podobnej chociaż odrobinę sytuacji, by zrozumieć Emmę. Bo.. tak naprawdę to nie jest takie proste. Sama po sobie wiem, że gdybym zrobiła tak, donosząc na ciotkę, zniszczyłabym życie tym dwojga dzieciakom, które ubóstwiałabym bardzo. I też.. jakby nie patrząc nie miała z niczyjej strony pomocy prócz Sary przynajmniej początkowo. Było jej ciężko i odliczała te dni. Chciała wytrwać i być niewidzialna. Ja ją rozumiem i nie zaprzeczam momentami była nieznośna, ale to w kolejnych tomach. Czytałam całe trzy książki i uważam, że pierwsza część zdecydowanie jest najlepsza.

      Usuń
  6. Jestem wielką miłośniczką książek młodzieżowych. Miałam okazję czytać "Powód by oddychać" i byłam bardzo zadowolona z lektury. Wywołała we mnie wiele emocji :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy, to tak samo jak u mnie ;)

      Usuń
  7. Ja jeszcze nie sięgnęłam po twórczość autorki, sama nie wiem, dlaczego.. Jednakże, może dzięki Twojej recenzji fakt ten uda mi się w szybkim czasie zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książką miałam okazję recenzować dla wydawnictwa.Polecam serdecznie te powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie niestety rozczarowała. Wyjątkowo przegadana, Evan wyjątkowo mnie irytowałam swoją nachalnością, a sam wątek przemocy był jakoś niezbyt przekonywujący. Nie zamierzam sięgać po kolejne części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, to szkoda! Mnie natomiast bardzo zachwyciła.. w szczególności pierwsza część.

      Usuń
  10. Pamiętam, jak ta książka miała premierę i wszyscy o niej pisali, ale nie skusiłam się i chyba nie będę już tego nadrabiać. Raczej nie byłabym zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ją od dawna w planach. Czuję, że wywoła we mnie wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Od tej autorki poznałam jedynie [Co, jeśli...], jednak tę trylogię mam w planach. Może kiedyś uda mi się ją przeczytać. Mam taką nadzieję, bo Rebecca Donovan zachwyciła mnie swoim kunsztem pisarskim.
    Pozdrawiam! :)
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, jeżeli cię zachwyciła to i w tej trylogii się nie zawiedziesz ;)

      Usuń
  13. Mam ogromną ochotę na tę książkę i nie mogę się doczekać aż po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam ta książkę jakiś czas temu i muszę przyznać, że nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia. Główna bohaterka była irytująco niedojrzała, a jej zgoda na przemoc wcale nie była bohaterskim czynem.... ale to już zdecydowanie inna sprawa. Jakoś nie powaliła mnie ta książka, ale mimo to, pewnie sięgnę po kolejną część...
    Pozdrawiam
    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, przemoc to ciężki temat i każdy interpretuje go inaczej. Ci, którzy jej nie doświadczyli nie wiedzą jak to jest się czuć bitym i poniżanym i nie da się tego sobie wyobrazić. Nawet w przybliżeniu nie da się poczuć takim, w jakim stanie nigdy nie byłeś/aś.

      Usuń
  15. Wiele dobrych opinii słyszałam o tej książce i kiedyś może uda mi się po nią sięgnąć :D
    Trzymaj kciuki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam całą serię, no oprócz tej ostatniej, bo jakoś tak mdło się zaczęła. Trylogia "Oddechy" wywarła na mnie spore wrażenie. jak na młodzieżówkę jest genialna. Zabawna, poruszająca, szokująca, pełna nadziei i problemów jednocześnie.Również polecam ją każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że jej nie skończyłaś. :( A tak, to co do reszty to się zgadzam omijając, że jest mdła. ;)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥