niedziela, 24 kwietnia 2016

"Śpij, zamknij oczy śnij ,śnij."

Piosenka Farby przyszła mi na myśl gdy po przeczytaniu lektury włączyłam yt i tak jakoś stwierdziłam, że nawet łączy się z powieścią. Pomimo iż to nie mój gatunek, to nie było tak tragicznie. I tak myślę i myślę, co ja tutaj Wam napiszę.. Ciekawa jestem, czy będziecie chcieli się na nią skusić, bo to jest inna książka od tych, co przeważnie czytam.. Ale do dzieła. 

Marcin Zajdler - debiutant, który wyszedł spod wydawnictwa Psychoskok. 

Marcin Zajdler - Anara 



Osiemnastoletni Aleks zostaje opuszczony najpierw przez rodziców, a kolejno, w wieku ośmiu lat odchodzi jedyna osoba, którą kocha i szanuje ponad wszystko. W dniu pożegnania, daje mu medalion, który wiąże ze sobą mnóstwo rzeczy. Wychodząc na spacer - dziadek nie wraca, a chłopak pozostaje pod opieką barmana Stana. Chłopaka męczą nocne koszmary, których nie jest w stanie się pozbyć. Gdy pewnego razu dochodzi do niego nie po raz pierwszy dziwny głos, postanawia zaprzedać duszę komuś, by dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi.. Czy poradzi sobie mimo wszystko w innym świecie? 

Pierwsza książka od Wydawnictwa Psychoskok, któremu się kłaniam i dziękuję. Ładne wydanie, aczkolwiek odstępy między linijkami mogłyby być troszkę szersze, bo przeszkadzało mi to w czytaniu na dłuższą metę. Zaczęło się zlewać i musiałam robić przerwy. 

"[...] - Mogę dać ci tylko jedną radę - pilnuj swoich snów."

Przechodząc stopniowo do autora. Debiutant, przynajmniej moim okiem. I tutaj muszę powiedzieć, że potencjał drzemiący w Panu Marcinie, został w pełni wykorzystany. Chociaż nie zaczytuję się w książkach fantasy, to ta nawet dość mi się podobała. Początkowo przeładowanie opisami, a dialog to tak jak na pustyni spotkać jezioro. Bardzo mi to przeszkadzało, bo nie lubię, jak jest czegoś za dużo. A tutaj było AŻ ZA DUŻO opisów. Ale później się pozmieniało, całe szczęście. Chociaż momentami chciałam krzyczeć do książki - Nawet się nie waż zabierać mi dialogów, bo Tobą rzucę! - oczywiście groźba nie do spełnienia, nie umiem rzucać książkami. Jak wiecie nie czytam na co dzień fantasy i dla mnie to było kolejne nowe odkrycie nowych horyzontów. Czegoś, co nie występuje u mnie na początku dziennym. I pewnie też dlatego nie mogłam wczuć się całą sobą w powieść. Czułam się jak widz w kinie, oglądając to, co się dzieje w świecie bohaterów, ale tego niestety nie czułam. Ale i tak jak już taki sukces jest, to jestem godna podziwu. Jedynym problemem było wspomniane przeze mnie przeładowanie momentami opisami, które mnie zniechęcało. Nie czytało mi się najgorzej, ale nie wiem, czy sięgnę kiedyś po kolejną część, a zapewne kiedyś się pojawi, bo boje się tej ciężkości, że będzie jeszcze gorzej i nie przeczytam lektury i zostawię ją w stanie nieprzeczytania, co nie jest w moim stylu. 

"Usta dziewczyny zwęziły się. Nie miała zamiaru uścisnąć mu dłoni. Rzuciła krytyczne spojrzenie na jego niebieskie rękawiczki, uniosła rękę na wysokość jego twarzy, wzięła gwałtowny zamach i... CHLAST!"

Bohaterowie.. Główny bohater nie wydał mi się jakoś nadzwyczajnie super fajny. Aleks wydał mi się takim.. tchórzem, który myśli, że wszystko potrafi, a nie do końca tak jest. Często mnie irytował swoim zachowaniem, ale zdążyłam przywyknąć. Są bohaterowie, których pokochałam. A są nimi: Samira oraz Ayame. Tygrysica była szczególna, a Samira.. również szczególna dziewczyna. Poczułam w stosunku do niej jakąś więź, pomimo iż nie łączyło nas chyba nic. Ale tak strasznie podbiła moje serducho, jej życie jest dość smutne, może dlatego, ale chyba charakter wygrywa ze wszystkim. Jest mega zabawna, chwilami zatrważająca krew w żyłach, ale naprawdę wartościowa dziewczyna. A Tygrysica.. no cóż, jeżeli przeczytacie tą pozycję, to będziecie wiedzieć, o co mi chodzi. Są czarne charaktery, które dodają pazura, no i jak to fantasy, nie tylko ludzie... 

"- Dako - zaczął głośno czytać, spoglądając na notkę do cebuli - to bardzo niebezpieczna roślina pochodząca z legendarnej krainy - Ziemi..."

Świat jest mocno wyimaginowany, mało realistyczny. Zapewne to cenicie, zaczytani fanatycy fantasy, prawda? Te różne stwory, sytuacje niemożliwe.. Chciałam żeby i mnie przeniosły w świat Anary, jednakże się nie powiodło, nie dla psa kiełbasa. :( XD Nie no szczerze pisząc, nie wiązałam z nią jakoś szczególnych planów, że mnie zaskoczy czy coś, udało mi się przeczytać to fajnie. Często coś się dzieje, autor zaskakuje i jak zapewne się spodziewacie - schematyczności zarzucić nie mogę, ponieważ pierwszy raz się spotykam z taką właśnie fabułą. Pomysł jest jak najbardziej odpowiedni, ale ja nie poczułam tego klimatu. Ale i tak przywiązałam się do Samiry i będzie mi jej brakować. 

"-Jeśli to ci nie odpowiada, mogę cię złapać zębami za kark i zanieść tam jak maleńkie kocię. 
Otworzyła lekko pysk, demonstrując mu ostre i wielkie jak sztylety kły. 
- To ja jednak wsiądę."

Książka podzielona na rozdziały. Gdy początkowo były same opisy byłam wściekła, że rozdziały są za długie i takie wrażenie zostało mi do końca lektury, niestety. Owszem, nie uważam, że jest to książka porywająca, która spowoduje, że nie będę spać po nocach i o niej myśleć. Jest to fantastyka, z przekleństwami [ umiarkowaną ich liczbą ], scenami erotycznymi [zaledwie jedna taka dość porządna]. Suma sumarum całość skomponowała się na dość dobrym poziomie, jednak utwierdziło mnie w przekonaniu, ze fantastyka to odległy kraj, bynajmniej aż taki świat fantastyki, jaki stworzył Pan Marcin nie jest całkowicie dla mnie. Cieszę się, że skończyło się tak, jak sobie umyślałam. Przeraziło mnie "Koniec części pierwszej" bo jak gdzieś powyżej pisałam, nie wiem ,czy się odważę by sięgnąć po kolejny tom. 

Komu polecam i czy polecam? Szczególnie fanatykom i osobom lubiącym fantastykę - powinniście się poczuć jak rybki w wodzie, to Wasza ulubiona działka, nie moja. Zbyt wiele po niej nie oczekiwałam więc nie byłam w stanie się zawieść na powieści. Mimo wszystko uważam, że warto ją przeczytać. Zawsze to jakiś nowy świat dla Was, lubiących nieprawdopodobne historie. Polecam. 

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Psychoskok

http://wydawnictwopsychoskok.pl/

Książka bierze udział w wyzwaniu:
52 książki w 2016 roku: 47/52
Czytam, ile mam wzrostu: 2,0 cm
ABC czytania: A

12 komentarzy:

  1. Jeju, długie i męczące opisy tak bardzo mnie odrzucają od książek. Brzmi nawet ciekawie, ale nie jestem pewna czy dam radę po nią sięgnąć. Musi chyba jeszcze upłynąć dużo czasu zanim się z nią zmierzę!

    Pozdrawiam cieplutko ♥4
    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, rozumiem, jednak mam nadzieję, że prędzej czy później się na nią skusisz. ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, ale może warto przełamać granicę?

      Usuń
  3. Aż taką fanką fantastyki nie jestem, więc raczej teraz się na pewno nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Początek ciężki ale mimo wszystko warto przeczytać. Ciakawa i wciagajaca fabula. Czekam na następną część. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie stanowcze nie dla niej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też czytam teraz "Anarę". Póki co jest nieźle, ciekawe czy i mnie porwie ta historia. Na lubimyczytać książka ma bardzo dobre opinie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam z czystą ciekawością na kontynuację. ;)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥