czwartek, 7 kwietnia 2016

Co tym razem przygotuje dla nas Daringham Hall?

Witajcie! 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, a raczej kontynuacją tego, co była przedwczoraj. Czy tego, co się spodziewamy zawsze daje nam dokładnie to, o czym marzymy, myślimy? Otóż.. niekoniecznie. Nie każda z trylogii zasługuje na uznanie, czy nawet sławę. Wspomnę jeszcze, że kolejna część, trzecia i prawdopodobnie ostatnia ukaże się w lecie, tego roku. Czy po tej recenzji będziecie ciekawi jak to wszystko się skończy? 

Kathryn Taylor - niemiecka autorka romansów. Jest szczęśliwą żoną i matką. Pisanie to jej główne zajęcie i pasja. Znana również z cyklu Barwy miłości.

Kathryn Taylor - Ocalić Daringham Hall #2 




Ben - gdy już wszystko sobie przypomniał, nie zbyt chce zostać w Daringham Hall. Jednak jest jakiś powód, dla którego postanawia przedłużyć swój pobyt w pięknej rezydencji. Sprawa matki również nie daje mu spokoju. Jak to było, jaki inni mieli stosunek do jego zmarłej rodzicielki?
Kate unika mężczyzny na ile może, bo wie, że to przecież nie ma sensu, najmniejszego. Przecież on tak powiedział. Jednak nikt nie jest w stanie zmienić jej uczuć, jakich do niego żywi.
Jakie rozterki czekają głównych bohaterów? Co napotka właściciela Daringham Hall, oraz Annę, Dawida..? O tym dowiecie się tylko i wyłącznie gdy zaczniecie czytać powieść.


"- Dokładnie - warknął naburmuszony Peter. - Brak czasu. O to się wszystko rozbija. Bo Ben nie ma czasu na zgrywanie samarytanina Camdenów. Najbliższe godziny powinien spędzić ze mną przy komputerze, żeby dograć szczegóły prezentacji, którą musimy pokazać w piątek w Nowym Jorku.
Tilly stanęła jak wryta. 
- W Nowym Jorku? - powtórzyła skonsternowana. - To... wy wracacie?"

Niestety, ale czego oczy nie widzą, temu serce nie żal. Tutaj, gdy spojrzałam na okładkę, totalnie jest... bezsensu. Nie dorównuje pod żadnym względem do pierwszego tomu, naprawdę. Owszem, ładna ta zastawa, ale co ona ma przedstawiać? - taka była moja pierwsza myśl, gdy przyjrzałam się pierwszej stronie reprezentującej książkę. Co do samego wydania, nie mam zastrzeżeń. Nie dojrzałam nigdzie literówek, ani innych błędów druku, więc jest w porządku. Ale ta okładka.. mocno razi w porównaniu do pierwszej części.

"- Co za bździągwy, nie wolno im zwracać się do pani w taki sposób! - Pokręcił głową."

Autorka.. nie zaskoczyła mnie. Owszem, muszę przyznać, że ta część była nieco ciekawsza, coś się tutaj działo, nawet więcej niż w poprzednim tomie, ale nie było niczego, co mogłoby mnie.. zaskoczyć? Czułam się, tak jakbym czytała coś schematycznego. I to mnie nieco raziło. Spodziewałam się, że mnie totalnie porwie, że pierwszy tom bym rozgrzewką - jakże się myliłam! Nie jest gorsza stylem, jest utrzymana na tym samym poziomie. Ale naprawdę myślałam, że to będzie coś WOW, ale niestety, nie dostałam tego, czego mogłabym chcieć. Momentami się uśmiechałam, chwilami wstrzymywałam oddech, ale to było kilka takich momentów, więc nie było aż tak bardzo krytycznie. Wydaje mi się, że autorka ma w sobie wielki potencjał, ale nie wykorzystuje go w pełni. I znów uwaga, do tego samego opisu, może ten subtelny erotyzm jest, ale.. w małych ilościach. Może mniejszych niż małe, śladowe, czyli takie, co nic, więc uważam, że erotyzm jest tutaj zbyt wielkim słowem.

"Stanęła tuż za jego plecami i uniosła dłoń, pragnąc go dotknąć. 
- Nie - odezwał się ostro. Podniosła wzrok z pzestrachem, napotkała jego spojrzenie w okiennej szybie. W jego oczach było wyraźne ostrzeżenie. - Nie rób tego. 
Opuściła dłoń."

Zarówno Ben jak i Kate, praktycznie się nie zmienili. Bynajmniej ja nie dostrzegłam żadnych wad i uważam, że są nadal dość specyficznie.. nawet sympatyczni. Jak i w pierwszej części nie zbyt mnie zaczarowali, tutaj również nie pokazali, że zasługują na więcej niż na zwykłe "lubię ich". Co do mężczyzny, już mnie tak bardzo nie drażnił, co w sumie nie zmienia faktu, ze Kate była lepsza od niego i takiego drania jak on, najchętniej bym poćwiartowała. Podoba mi się to, że autorka nie skupia się tylko i wyłącznie na tej dwójce, chyba uważam to za największy atut tej serii.

"I właśnie tu był problem. Nie potrafił niczego do niej nie czuć."

Powieść podzielona na rozdziały, które ani nie męczą, ani nie kończą się zbyt szybko. Narracja prowadzona tak jak wcześniej, do której nie mam zarzutów. W powieści możecie spotkać pełno tajemnic, tych rodzinnych, aury tajemniczości, ale i .. odpowiedzi, na pewne pytania, które były bez odpowiedzi, przynajmniej w pierwszej części. Teraz się nasuwa pytanie, w takim razie czego możemy się spodziewać po trzeciej części? Sama zadaje sobie to pytanie..

"- Ale losy potoczyły się inaczej - odparł. - Jestem, kim jestem, Kate. Nie potrzebuję domu i nie potrzebuję rodziny. Nikogo nie potrzebuję."

Reasumując stwierdzam, że książka nie jest najgorsza, ale.. zdecydowanie mogła być lepsza, a potencjał autorki poszedł na marne nie wykorzystany w pełni.. Więc od dziś zaczynam się modlić o to, by trzecia część, którą kiedyś mam nadzieję przeczytam, okazała się o wiele lepsza od swoich dwóch poprzednich tomów. Gdybym stawiała oceny książek, dałabym słabe 3 na 5, chociaż i te słabe trzy wydaje się dość wysoką pozycją. A więc jeśli przeczytaliście pierwszy tom, to z ciekawości zajrzyjcie do drugiej, ale nie spodziewajcie się cudów, bo.. ich nie znajdziecie.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
52 książki w 2016 roku: 38/52 
Czytam ile mam wzrostu: 1,8 cm

44 komentarze:

  1. Kilka dni temu przeczytałam pierwszy tom i nie mogę powiedzieć, bym była nim zachwycona. Zrobiła na mnie średnie wrażenie, dlatego nadal zastanawiam się nad sensem sięgnięcia po drugą część.
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzisz i mnie zbytnio nie oczarował, ale z czystej ciekawości zajrzę w maju po trzecią część.

      Usuń
  2. Średnio przemawia do mnie ta seria, jeszcze nie wiem, czy kiedyś się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniechęcam, ale i również ochoczo nie polecam..

      Usuń
    2. Nie spiesz się co do tej serii ;)

      Usuń
  3. Nie mialam jeszcze przyjemności sięgnąć po książki tej autorki. Recenzja naprawde ciekawa i milo sie czyta, szkoslda tylko ze książka nie zrobiła na tobie efektu wow.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nie zrobiła i szczerze mówiąc nie spodziewam się zbyt wiele po ostatecznej części. A i miło mi bardzo, dziękuję za odwiedziny ;)

      Usuń
  4. Widziałam kilka razy książki z tej serii, ale nie wiem, czy przypadły by mi do gustu. Szkoda, że autorce nie udało się Ciebie zaskoczyć, ale skoro w drugim tomie działo się nieco więcej niż w pierwszym, to pojawia się progres, a to lubię bardzo :) http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tego progresu za wiele nie było, a szkoda. No cóż, po trzeci tom i tak sięgnę, ale jak wspominałam powyżej nie wiążę do niej wysokich lotów.

      Usuń
  5. Chyba jednak podziękuję :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam na nią wielką ochotę, ale teraz jestem niezdecydowana :P Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja bym się na Twoim miejscu porządnie zastanowiła. ;)

      Usuń
  7. Z pewnością skuszę się na pierwszy tom. A później? To się okaże :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam oba tomy na półce, więc na pewno w końcu po nie sięgnę :). Szkoda jednak, że autorka nie do końca wykorzystała potencjał.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem przekonana czy to jest coś dla mnie, jednak muszę przyznać że brzmi ciekawie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi ciekawie, ale nie koniecznie jest na tyle ciekawie w środku. Ale decydujesz Ty ;)

      Usuń
  10. mam wrazenie ze czegos zabralko tka jak zreszta to ujelas a juz druga recenzje czytam i obie maja jeszce to cos do powiedzenia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, czyli faktycznie nie jest na tyle dopracowana, bądź potencjał nie został do końca wykorzystany. ;)

      Usuń
  11. Nie czytałam jeszcze tej serii, ale oczywiście mam w planach i mam nadzieję, że się na niej "nie przejadę" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że chociaż Tobie się spodoba. ;)

      Usuń
  12. Nie znam jeszcze tej serii, ale również nie czuję się zachęcona by ją poznać ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, więc w takim razie sobie odpuść. ;)

      Usuń
  13. mi sie osobiscie ksiazki z tej serii nie podobały
    ale zalezy co kto lubi
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tak jak ja nie jestem nimi zbytnio zafascynowana.

      Usuń
  14. Raczej to seria nie dla mnie, w co utwierdza mnie dodatkowo Twoja ocena

    OdpowiedzUsuń
  15. Za romansami nie przepadam, więc są marne szanse, że na tę książkę trafię. Jedno rozczarowanie mniej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadome. Może spróbuj po inną serie autorki, jest ponoć lepsza, przynajmniej pierwsza część. ;)

      Usuń
  16. Nadal nie mam zamiaru sięgnąć po tę serię. Twoje kuszenie na mnie nie działa. ;)
    Pozdrawiam!
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy tom nawet mi się podobał, więc po II z ciekawości sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie oczekuj cudów, bo nie znajdziesz tego.

      Usuń
  18. A mnie się podobała. Nie mogę się doczekać trzeciego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, a to dziwne, bo do mnie jakoś szczególnie nie przemówiło.

      Usuń
  19. Nie słyszałam wczesniej o tej serii, ale wydaje sie ciekawa :)
    http://roksanaphotoechelon.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  20. Okładka do prawdy jest fascynująca :D Osobiście też wolę okładkę 1 tomu jest przekochana ;D
    Na pewno kiedyś sięgnę po resztę części bo mnie ciekawi co Ben wyczynia tam, ale póki co muszę poczekać trudno :D
    Trochę się boję tej schematyczności ;/

    Buziaki ♥
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak już zaczęłaś, to trzeba skończyć, moja droga ;)

      Usuń
  21. Szkoda, że potencjał autorki nie został dobrze wykorzystany. Czasami niestety tak bywa. Ale te bździągwa mnie intrygują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, one wraz z kilkoma innymi były na plus w książce ;)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥