poniedziałek, 1 kwietnia 2024

Agnieszka Lingas-Łoniewska - Armin

Dzień dobry! 

Przygotowałam dla Was dzisiaj recenzję książki, która pochłonęłam w kilka godzin. Bardzo byłam jej ciekawa i nie mogłam się doczekać, aż do mnie trafi, Dlatego jak tylko dostarczono mi ją do domu, zabrałam się za lekturę. 

Agnieszka Lingas-Łoniewska - mieszka we Wrocławiu. Od kilku lat tworzy prozę głównie dla kobiet, jest autorką m.in. takich powieści, jak: Bez przebaczenia, trylogia Łatwopalni, trylogia Zakręty losu, W szpilkach do Manolo i wielu innych.
 
Agnieszka Lingas-Łoniewska - Armin #2

Tajemnice z przeszłości, skrywane pragnienia, podwójne życie i niespodziewane uczucie, które pojawia się w najmniej pożądanym momencie… Oto historia pełna namiętności, pasji, sekretów i bólu.
Armin Van Lander zawsze był tym bardziej odpowiedzialnym bratem-bliźniakiem. Po dramatycznych wydarzeniach w życiu rodziny, to on był ostoją dla matki i brata Milana. Jednakże nikt nie zna jego wielkiej tajemnicy – podwójnego życia, które prowadzi.
Natalia Grońska jest zdolną prawniczką, a praca to jej życie. Wydaje się być przebojową dziewczyną, która niczego się nie boi, jednak prawda jest całkiem inna. Natalia skrywa rodzinny sekret, chroni najbliższych i wpada w łapy człowieka, który manipuluje całą jej rodziną, a ją samą szantażuje.
Aby odreagować, idzie do tajemniczego klubu „Black Mirror”, gdzie ludzie mogą spełniać swoje najskrytsze pragnienia. Spotyka tam charyzmatycznego Mister Reda, przy którym daje upust buzującym w niej emocjom. Zbliża się też do łagodnego Armina Van Landera. Którego z dwóch mężczyzn wybierze?

Okładka książki jest minimalistyczna. Białe tło, a na nim mężczyzna spoglądający wprost na nas. Jeśli lubi ktoś takie okładki, będzie z pewnością zadowolony. Satynowa w dotyku z wytłuszczeniami - czyli mój ulubiony typ okładek. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka słów o autorce, a na drugim znajdziecie wielu ambasadorów książki. Książka ma kremowe stronice, czcionkę wystarczającą dla naszych oczu. Literówek brak, a marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Podzielona na rozdziały, każdy z nich ma dopisaną do siebie piosenkę, a cała playlista jest umieszczona na końcu powieści. Oczywiście wcześniej wrzuciłam sobie je na jeden popularny z portali muzycznych i odtwarzałam podczas czytania. Idealnie dobrane kawałki umiliły mi jeszcze bardziej czas spędzony z lekturą. 
 
Jest to moje już nie wiem które spotkanie z autorką. Pamiętam moje pierwsze zachwyty nad jej powieściami, które powodowały we mnie milion emocji. I nigdy się na utworach pisarki nie zawiodłam. Tym razem dostałam lekko napisaną, w przystępny i przyjemny sposób książkę, która zabrała mi kilka godzin i od niemal pierwszej strony wciągnęła w swoje sidła. Z trudem odrywałam się od czytania, bo byłam tak ciekawa tego, co się wydarzy na kolejnej stronie. Po prostu nie mogłam jej tak o odpuścić. Pochłonęłam ją i jestem jak najbardziej zadowolona. Muszę koniecznie nadrobić losy drugiego z braci, Milana. Wydaje mi się, że i to będzie przyjemna opowieść z dawką bólu, jak to w przypadku Lingas bywa. 
 
Głównymi bohaterami są Armin oraz Natalia. Są to bardzo dobrze wykreowane postacie, które śmiało moglibyśmy spotkać w naszym życiu. Polubiłam sporo postaci z tej pozycji, z pominięciem kilku delikwentów, których miałam ochotę wykopać.
Armin to mężczyzna o dwóch twarzach. I szczerze, to nie wiem chyba, która podoba mi się bardziej. Chyba jednak z moim charakterem, to Armin jako Armin zdobyłby moją sympatię. Oczywiście, gdy czytałam o nim, o tym, jak się zachowywał, to jak najbardziej przypadł mi do gustu.
Mister Red to facet z charakterem, drastycznie różniący się od Armina, ale również ma to swoje plusy. Aura tajemniczości, jaką wokół siebie roztacza jest naprawdę specyficzna, ale i intrygująca.
Jeśli chodzi o Natalię, jest to dziewczyna z charakterkiem, która swoją bezpośredniością i pewnością siebie nieco irytowała. Nie przepadam za bardzo za takimi ludźmi, ale oczywiście zdobyła moją sympatię. Chociaż nie raz miałam ochotę nią potrząsnąć...
Zarówno Armin jak i Natalia skrywają w sobie wiele tajemnic, których nie chcą nikomu zdradzić i później robi się naprawdę... niebezpiecznie. 
 
Emocji jest tu trochę, jednak nie nie poczułam się zdruzgotana i nie posypałam się na kawałki, bo to nie taki dramat. Niemniej jednak czuć tą chemię między postaciami, same relacje opisane przez autorkę są świetne i zasługują na uznanie. Ktoś mógłby rzec, że nic nowego nie wniosła ta pozycja do wydawniczego rynku. Owszem. Ale sięgając po książki Agnieszki jest tak, że zawsze zapominam o swoich problemach i koncentruję się na bohaterach i ich sprawach, na kilka godzin odrywają mnie od rzeczywistości, w mniejszy lub większy sposób tworząc spustoszenie w mojej głowie. 
 
Jestem bardzo zadowolona i serdecznie Was wszystkich zachęcam do zapoznania się z tym tytułem. Jak najbardziej jest wart Waszej uwagi, tym bardziej, jeśli przepadacie za piórem autorki i czytaliście o losach Milana, którego ja muszę koniecznie nadrobić. Lubicie powieści obyczajowe, romanse z nutką erotyki? To jak najbardziej opowieść dla Was. Mamy tutaj wulgaryzmy i sceny +18, które napisane są ze smakiem i nie odpychają czytelnika. Więc to kolejny plus, ale i ostrzeżenie dla osób, które nie lubią takich scen, więc przygotujcie się na taką okoliczność.
Ja jestem bardzo zadowolona i polecam Wam serdecznie! 
 
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)