niedziela, 8 maja 2016

Czas na recenzję filmową - Holiday!

Kochani! 
Już niedługo do okresu, zwanego wakacjami! Te będą moimi ostatnimi, ponieważ od września zaczynam czwartą klasę technikum. Druga kwalifikacja egzaminu zawodowego, chwilę później matura i po szkole. Szczerze? Troszkę się cykam świata, w którym już nikt za ciebie nie odpowiada i sam musisz pilnować swojego nosa. Ale do rzeczy. Chcę Wam zrecenzować film, między innymi dlatego, że dawno takiej recenzji nie było. :)






HOLIDAY
Reżysera: Nancy Meyers 
Scenariusz: Nancy Meyers
Gatunek: Komedia romantyczna
Produkcja: USA 
Premiera: 22 grudnia 2006 (POLSKA) 5 grudnia 2006 (ŚWIAT) 








Dwie kobiety po ostatnich wydarzeniach w swoim życiu postanawiają zamienić się domami na dwa tygodnie. Potrzebują odpoczynku i upragnionego urlopu, w którym zamiast odpocząć od mężczyzn, same wpadają w ich ręce. Jedna z nich leci do Los Angeles, a druga na zaśnieżoną wieś. 

Komedia romantyczna - tak, przemogłam się, ale nie płakałam, więc nie wiem, co o mnie pomyślicie. Z kamienia na pewno nie jestem, żeby było jasne. :D Ani tak samo nie jestem jak Amanda, która nie umie płakać. Dlaczego akurat ten film? A to dlatego, że nie było tych, co chciałam obejrzeć i przypomniałam sobie, że moja kochana Kate Winslet gra w recenzowanej produkcji, więc zaryzykuję. I teraz wiem jedno, że nie żałuję i w niedalekiej przyszłości możecie spodziewać się jakiegoś innego filmu, w którym wymieniona wyżej autorka będzie grać jedną z ważniejszych ról, jak nie główną. :) 


Może zacznę od tego, że pomysł  z zamianą domów jest nieco... Ryzykowny. Ja bym się bała zamienić domem, ale z drugiej strony jest to ekscytujące. W sumie, to chyba też bym się zgodziła na taką zamianę. Korci mnie takie coś. Ale z drugiej strony się boje... Ah to sumienie nie dobre. Za bardzo się boję, że ktoś mnie okradnie. Ale tak się w powieści nie stało, bez obaw. :) Reasumując na fabułę fajny pomysł, nie skopiowany, podobał mi się. 
Różnica światów, dom Amandy w Los Angeles diametralnie się różni od małego domku Iris na angielskiej wsi. I ta radość w oczach tej drugiej, jak zobaczyła, gdzie przyjechała. Moja reakcja wyglądałaby bardzo podobnie. :D Jeżeli oglądaliście to wiecie o co chodzi, a jeżeli nie to już teraz zapraszam. 



Przechodząc do bohaterów, jedno wielkie WOW. Zachwycili mnie swoją grą aktorską, szczególnie Amanda (Cameron Diaz) oraz Iris (Kate Winslet). Z Amandy non stop się śmiałam, była tak komiczna, szczególnie ze swoimi walizkami, że dramat. Tu powinno się płakać, a ja się chyba więcej uśmiałam na tym filmie. Idealnie odegrała swoją rolę, ogólnie lubię tą aktorkę i to nie jest pierwszy film z jej udziałem, w którym się popisała. Fenomenalna pierwsza filmowa rola i to dość poważna, w Masce z 1994 roku, Mój chłopak się żeni z 1997 roku, z serii Aniołki Charliego gdzie również pokazała swoją fantastyczną grę aktorską, ale i w Sekstaśmie pokazała pazura, na której produkcji byłam w kinie. 
A Kate Winslet - kto by jej nie pamiętał z kultowej roli w Titanicu? No i podstawowe pytanie, kto nie oglądał TITANICA? Tego nie można nie oglądać. Ja przyznając się szczerze oglądałam go wiele razy i za każdym razem płakałam, i pewne jest, że nie raz jeszcze go obejrzę. Swoją postać, Iris zagrała najlepiej jak mogła. Było mi jej szkoda, a jej zawodzenia do dziś odbijają się w moich uszach. Jej reakcja na dom Amandy, boska. :D Ja bym zrobiła tak samo. Spodobało mi się to, jaki jej bohaterka miała stosunek do ludzi. :)
Ostatnią osobą, jaką chcę wyróżnić w tej produkcji jest kultowy Eli Wallach. Gdyby żył, miałby za niedługo 100 lat. Zmarł dwa lata temu, a jak się nie mylę miał dziewięćdziesiąt jeden lat. A w ostatnim filmie grał mając 94 lata! Staruszek cieszył się zdrowiem jak widzimy bardzo długi czas. :) Jego rola w Holiday, naprawdę była wyjątkowa. Wcielił się scenarzystę ekscentryka. Rety, a wiecie, że jego żydowska rodzina wyemigrowała z Polski? :) Swoją rolę pomimo wieku zagrał cudownie i szybko zyskał moją sympatię. ;) 

Muzyka, charakterystyka, gra świateł wyszła idealnie. Tutaj w szczególności zwróciłam uwagę na gr bohaterów ponieważ spisali się na medal i na pewno dość szybko o nich nie zapomnę. Film trwa nieco ponad dwie godziny, ale i tak wydaje się, jakby przebiegł za szybko. Nie było momentów, które by mnie irytowały, jak wspominałam, bardziej mnie cała produkcja śmieszyła, no, ale to wszystko zawdzięczamy bohaterom. W sumie to nie ma żadnych ograniczeń wiekowych, więc śmiało możecie włączyć na cda i oglądać w jakieś popołudnie czy wieczór. 


Reasumując, gra aktorska w Holiday bierze górę od wszystkiego innego i chociażby z powodu tak dobrych aktorów, warto się skusić na produkcję. O czym opowiada? O miłości, nieodwzajemnionej, przyjaźni, kwitnącej miłości, a między innymi pokazuje jak wygląda nasze życie. Serdecznie polecam! Film na piątkę z dużym plusem :) 

32 komentarze:

  1. Oglądałam, bardzo miło spędza się czas podczas seansu

    OdpowiedzUsuń
  2. Po Twojej recenzji mam ochotę na powtórkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam ten film, ale w sumie chętnie bym do niego znowu wróciła :D
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, dzisiaj może to zrobić. ;)

      Usuń
  4. Oglądałam niedawno i całkowicie się z Tobą zgadzam :) Świetna komedia, z pewnością jeszcze do niej wrócę :) No i fakt - gra aktorka była rewelacyjna! Też zawsze płaczę na Titanicu i chyba nigdy mi się to nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to dobrze, ze nie jestem sama ;D Aż normalnie w głowie mi leci piosenka Celine Dion ;D

      Usuń
  5. To jeden z tych filmów, które mogę oglądać na okrągło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię ten film :) Jest urokliwy w swojej prostocie i życiowości, a jednocześnie nie pozbawiony magii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Zgadzam się z Tobą i wiesz? Chyba jeszcze nie raz go obejrzę. ;)

      Usuń
  7. Nie słyszałam wcześniej o tym filmie, ale po twojej recenzji chętnie go obejrzę. Lubię i Kate Winslet i Cameron Diaz, a one w jednym filmie to będzie coś wspaniałego :)
    Też już kilka razy oglądałam "Titanica" i za każdym razem na nim płaczę.
    Bardzo fajna recenzja ;)
    Pozdrawiam Tris *.* z http://hopebravestory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest coś wspaniałego, więc bierz się za oglądanie. ;) Serdecznie dziękuję, a Titanic nigdy nie zatonie - w naszej pamięci rzecz jasna. ;)

      Usuń
  8. Jeden z bardziej przyjemnych filmów, jakie widziałam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię Cameron Diaz, więc chętnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tym filmie, ale nie wiedziałam czy jest warty obejrzenia, ale po twojej recenzji stwierdzam, że tak. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ten film! Leciał już w telewizji całą masę razy i naprawdę dobrze go kojarzę. Już sam pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy ;)

    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń
  12. O nie.... komedia jeszcze, ale nie romantyczna :D Ten gif ze spadającym śniegiem za to genialny i ten ostatni :D rozumiem, że to ta opisana wcześniej radość? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądała i przyznaję że miło spędziłam wieczór z tym filmem :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę kiedyś obejrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oglądałam kilka lat temu ten film i całkiem przyjemnie go wspominam :) Taka komedia romantyczna, idealna na zimowy wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥