niedziela, 23 lipca 2017

Wojna w różnych odcieniach...

Witajcie, 
dzisiaj nieco na poważnie... Otóż miałam okazję poznać książkę, która jest tematycznie ciężka. Opowiada o wojnie. Jest jeszcze gorzej, ponieważ nie jest ona widziana oczami dorosłej osoby, która jest świadoma tego, co się dzieje, a pewnego chłopca, który jak zawarłam w tytule - namalował ją. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Jednak gdy to wszystko jest oparte na faktach - to nie tak łatwo o tym pisać.
Pamiętacie 18 sierpnia 2016 roku? To wtedy wyciągnięto spod gruzów pięcioletniego chłopca w Syrii, w dzielnicy Aleppo. Tam nigdy nie jest bezpiecznie. I właśnie ten chłopiec jest naszym głównym bohaterem. Jest to historia, która nie należy do przyjemnych i lekkich. Na pewno zostanie przez Was długo zapamiętana. Od razu z góry wybaczcie mi, bo wiem, że ta recenzja wymagała więcej czasu, uwagi, ale zaczyna już teraz brakować mi słów by móc zrecenzować ją tak, jakbym chciała. A chyba tego nie potrafię.

Sumia Sukkar - mająca syryjsko-angielskie korzenie, dorastała w Londynie. Wstrząsające relacje rodziny oraz przyjaciół, których wojna w Syrii dotknęła bezpośrednio, stały się kanwą jej literackiego debiutu. Promotor Sumii był tak poruszony jej pracą, że doprowadził do wydania książki, zanim jeszcze dwudziestodwulatka otrzymała dyplom.

Sumia Sukkar - Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę 

sobota, 22 lipca 2017

PRZEDPREMIEROWO: Artur Urbanowicz - Grzesznik

Witajcie! 
W sobotnie przedpołudnie, chciałabym Wam polecić pewną książkę. Jest to druga powieść autora, która ujrzała światło dzienne. Jest to gruby kaliber - bo grubasek z tej lektury. Prawie pięćset stron czystej przyjemności. Ale czy dla wszystkich? Bo dla książkowych bohaterów chyba nie za bardzo... 
Premiera Grzesznika odbędzie się 7 SIERPNIA 2017 roku. Już nie mogę się doczekać, jak przybędzie do mnie ta świeżutka cegiełka, którą będę mogła śmiało postawić obok Gałęziste - czyli pierwszej powieści autora. Recenzję możecie przeczytać o ile ktoś ją przegapił, klikając TUTAJ.

Artur Urbanowicz(ur. 20.04.1990 w Suwałkach) – z wykształcenia matematyk, z zawodu informatyk i wykładowca akademicki na Uniwersytecie Gdańskim, z charakteru chorobliwy perfekcjonista, którego pasją jest… pisanie. Swoją pierwszą powieść napisał już w wieku czternastu lat. Od dziecka uzależniony od zabawy słowem i wymyślania różnych pokręconych historii. Zafascynowany gatunkiem horroru pod każdą jego postacią. Wychodzi z założenia, że literatura ma pełnić funkcję po pierwsze rozrywkową, więc w swoich tekstach stawia przede wszystkim na lekkość, bawienie czytelnika, manipulowanie nim i obowiązkowe zaskoczenie na końcu. - notatka biograficzna podesłana przez autora 

Artur Urbanowicz - Grzesznik 

czwartek, 20 lipca 2017

Młodzi ludzie bez perspektyw na przyszłość

Witajcie,
będąc odciętą od Internetu (z przyczyn ode mnie niezależnych) postanowiłam, że poszukam inspiracji do kolejnych postów z moich autorskich cyklów. Z jednej strony trochę ubolewam, że tak porozwodzić się na jeden temat mogę tylko raz w miesiącu, ale taka też jest specyfika tej serii postów. Śmiejąc się do mamy powiedziałam do niej, że idę szukać natchnienia na zewnątrz. To nic, że o godzinie dziesiątej rano był skwar jak w południe. Mój wzrok powędrował na pustą działkę mojego kolegi i jego rodzeństwa oraz na dom sąsiadów. Pomysł na post – przyszedł sam. 

wtorek, 18 lipca 2017

Tarryn Fisher - Mimo naszych kłamstw

Dzień dobry, 
dzisiaj przyszła pora by na dobre rozliczyć się z trójkątem miłosnym. By raz na zawsze zapomnieć o trylogii, którą bardzo chciałam poznać, bo zbierała same dobre recenzje. A może to ja tylko widziałam te dobre? W każdym bądź razie już teraz Wam zapowiadam, że recenzja ta nie będzie zbyt pochlebna i dosyć krótka jak na mnie, ponieważ... 

Tarryn Fisher - autorka powieści dla kobiet.W sierpniu tego roku ukazała się powieść "Never, never" napisana wspólnie z Colleen Hoover. Pisarka mieszka z rodziną w Seattle. Lubi deszczowe dni i coca -colę. Wraz z przyjaciółką Madison prowadzi blog modowy. 

Tarryn Fisher - Mimo naszych kłamstw #3

niedziela, 16 lipca 2017

Nigdy i na zawsze - Ann Brashares

Witajcie! 
Długo, oj długo na półce leżała mi książka, którą chciałam przeczytać. Często jest tak, że przychodzą mi recenzenckie i recenzuje je najszybciej jak się da. Mimo wszystko, w końcu znalazłam chwilę na książkę z biblioteki. Gdy ją czytałam, biłam samą siebie w myślach, dlaczego nie sięgnęłam po nią wcześniej. Okazała się być tak fantastyczną historią, przez którą brakuje mi słów. Nie wiem, co o niej napisać. Bo mnie zatkało. Nie płakałam, ale tam gdzieś w środku rozbiła mnie na malutkie kawałeczki. Wybaczcie mi, jeżeli recenzja będzie pełna błędów, ale piszę recenzję pod wpływem chwili i narastającej we mnie weny i poniekąd przymusu, by móc jak najszybciej zaprezentować Wam tę lekturę. 

Ann Brashares - od lat pracuje jako redaktor w branży wydawniczej. Mieszka wraz z mężem i dziećmi w Nowym Jorku. Wciąż ma w swej szafie parę dżinsów z dziesiątej klasy. Niestety, nie są magiczne, więc dawno przestała się w nie mieścić. Jej debiutancka książka Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów ujrzała światło dzienne feralnego 11 września 2001, ale zbieżność dat z nowojorską tragedią nie zaszkodziła jej popularności.

Ann Brashares - Nigdy i na zawsze 

sobota, 15 lipca 2017

"Wiem serce nie sługa, Ono nie posłucha, Szepcze mi do ucha: WALCZ!"

Dzień doberek!
Dzisiaj chciałabym Was zachęcić do sięgnięcia po kontynuację pewnej książki, w której się zakochałam. Wiem, że może nie być ciężko się domyślić po tytule posta, ale to nic. My, kobiety, lubimy być doceniane. Lubimy, jak nasz mężczyzna się o nas stara cały czas. Kochamy go za to, że jest przy nas, że pomaga nam w trudnych chwilach, że nie pozwala na łzy, a pragnie tylko naszego uśmiechu. W każdym związku jest inaczej i gdybym miała podać kilka sytuacji z mojego, powiedzielibyście, że zachowujemy się czasem jak nienormalni. Dajemy upust swojej głupocie i czasem tak to wygląda... :D A jak wyglądają Wasze stosunki z druga połówką? Na poważnie, na wesoło, czy jeszcze inaczej? :D 

Kirsty Moseley - urodziła się w Hertfordshire, w Anglii. W 2000 roku w Norfolk poznała swojego męża, Lee. Jej mąż jest dla niej wielkim wsparciem, inspiracją. W 2012 roku miała miejsce premiera jej pierwszej książki, czyli Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno. 

Kirsty Moseley - Chłopak, który o mnie walczył #2

czwartek, 13 lipca 2017

Jeden prawdziwy przyjaciel na całe życie

Witajcie, 
dzisiaj recenzja książki, którą przeczytałam w ciągu dwóch dni. Autorka jest mi znana, a na premierę najnowszej powieści nie mogłam się doczekać. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Jej poprzednia powieść mnie zauroczyła, ale jak będzie kolejnym razem? Wierzyłam, że źle być nie może. A teraz takie pytanie w dużej mierze związane z powieścią: Macie jedynego przyjaciela, przyjaciółkę na całe życie? Chodzi mi o to, czy wierzycie, że jest ta osoba właściwą, że to przyjaciel, komu wyjawilibyście swe brudne sekrety i nieczyste myśli? Że jest to ktoś, kto cię nie wyśmieje, a zacznie się z Ciebie nabijać gdy będzie chciał poprawić ci humor? Bo druga połówka nie zawsze jest właśnie takim przyjacielem. 

Anna McPartlin - Irlandzka powieściopisarka, największą jej inspiracją są przyjaciele i rodzina. Dużym odbiciem jej życia są sytuacje przedstawione w jej książkach. Jest także autorką komediodramatu telewizyjnego „School Run”, który nominowany był do nagród IFTA i TV award. 

Anna McPartlin - To, co nas dzieli