środa, 16 maja 2018

Co się stało? - Karolina i Hans Lijklema

Witajcie! 
Dzisiaj chciałabym bardzo krótko opowiedzieć Wam o trzech książeczkach dla dzieci, które miałam okazję zrecenzować. Jako, że sama nie mam dzieci, jeszcze, to postanowiłam zaryzykować i wziąć je do recenzji, a następnie podarować pewnemu chłopcu, który stał się oczkiem w głowie nie tylko swojej mamy, ale i wirtualnej ciotki, jaką mianuję się ja. :P A więc przejdźmy szybciutko do rzeczy. 

Karolina i Hans Lijklema - pracują razem od 1999 roku. Są polsko-holenderską rodziną, w
której wszyscy piszą, ilustrują, projektują, czytają i cieszą się książkami.

Karolina I Hans Lijklema - Co się stało? (seria) 
Biegają, skaczą, wspinają się, odkrywają, sprawdzają, próbują, uczą się. Próbują, smakują, dolewają, szukają, znajdują, pomagają, cieszą się. Obserwują, dziwią się, ćwiczą, doskonalą się, dosięgają, zdobywają, starają się.  Czasami zaliczają małą wpadkę, ale nigdy się nie poddają!

Wielkie plamy, Małe wypadki, Straszny bałagan - to to trzy książeczki łączące się w całość. Opowiadają z humorem o dzieciach, które coś... przeskrobały. Na każdej stronie znajduje się zdanie, napisane dużą czcionką, a na drugim obrazek odpowiadający zdaniu na sąsiedniej stronie. Jest to idealne dla małych dzieci, ponieważ mogą dzięki temu uczyć się i obrazować to, o czym czytają. Lub ktoś im czyta. Niejednokrotnie i ja się uśmiechałam czytając te zdania, więc mam nadzieję, że i dzieci będą one bawić. :)

Reasumując wszystkie trzy książeczki - niestety nie jestem w stanie napisać Wam recenzji jako takiej, która mogłaby wyglądać jak pozostałe, które znajdują się na blogu, ponieważ nie ma za bardzo o czym, a bez sensu jest streszczanie wszystkiego, co znajduje się na tych kilkunastu stronach.

https://ene-due.eu/pol_pl_Karolina-Lijklema-Co-sie-stalo-Straszny-balagan-17968_2.jpg

Jestem zdecydowanie zadowolona z wydania, dlaczego? Twarda oprawa - więc Wasze dzieci szybko jej nie zniszczą. Naprawdę duża czcionka, a obrazki są bardzo przyjazne i odpowiednie dla małych czytelników.

Myślę, że śmiało możecie sprawić swoim dzieciom prezent w formie takich książeczek. Zarówno Wy, jak i Wasze dzieci będziecie się świetnie bawić. :)

A więc... Skusicie się? :)  Ja polecam! Mam nadzieję, że już niebawem zobaczę, jak Mały Elfik będzie wraz z mamusią czyta te książeczki. :)

Dziękuję wydawnictwu za możliwość zrecenzowania książeczek dla dzieci, po raz pierwszy na blogu 
http://www.wydawnictwo-widnokrag.pl/

24 komentarze:

  1. Idealny prezent na Dzień Dziecka. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłabym na dzien dziecka, ale nie mam komu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyrosłam już z takich książeczek, ale dla dzieci na pewno są idealne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. W czerwcu będę rozglądać się za prezentami dla siostrzeńców i kto wie, może kupię takie. Ale jeszcze zobaczę czy inny prezent nie wygra ;)

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo super pomysł na prezent dla maluchów :)

    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje dzidzi (czytaj chrześnica chłopaka, ale to i tak moje dzidzi) ma na razie 13 miesięcy, więc raczej idę w kredki, rzeczy grające etc. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zawsze możesz kupić i przetrzymać odpowiedni czas. :D

      Usuń
  7. Lubię książeczki dla dzieci, często dzieciaki dostają właśnie ode mnie w prezencie jako ta ciotka, która czyta innego wyjścia nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzień dziecka się zbliża, więc może kupię właśnie to :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej nie skorzystam z tych książek, dzieci w mojej rodzinie są antyksiążkowe :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam małych dzieci, więc raczej książki sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przy okazji pewnie będę o nich pamiętać...

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)