piątek, 3 lutego 2017

PRZEDPREMIEROWO! U4 Stephane - Vincent Villeminot

Witajcie Moi Drodzy! 
Jak wiecie albo i nie wiecie, to lubię eksperymentować. Lubię próbować nowych rzeczy, odwiedzać nowe miejsca. Tym razem, gdy całkiem nowe wydawnictwo, o którym nie słyszałam w ogóle w świecie blogosfery, do mnie napisało - stwierdziłam, że zmierzę się z tym, co mi proponują. W pewnym stopniu. Gdy zaczęłam doszukiwać się jakichkolwiek recenzji dokopałam się, że tak powiem na stronie wydawnictwa na Facebooku link do jednej z vlogerek, którą od czasu do czasu oglądam. :) Na końcu recenzji będziecie mogli poznać i jej opinie, tyle, że była to inna część niż ta, którą ja recenzuje. 

Vincent Villeminot - W dzieciństwie lubił czytać i bawić się z bratem na podwórku. Wymyślał niesamowite historie. Kiedy był nastolatkiem, odkrył uroki historii i przez wiele lat marzył o tym, że zostanie bohaterem. Jednak tak się nie stało. Zakochał się, został dziennikarzem i w swoich reportażach opisywał życie zwyczajnych ludzi. Kiedy został ojcem zaczął opowiadać historie swoim dzieciom, a następnie zaczął je spisywać. PREMIERA 15.02.2017!

Vincent Villeminot - U4. Stephane 
Stephane jest córką wirusologa, który wierzy, że jedynym sposobem na przetrwanie jest szczepionka. Nad ową szczepionką, pracuje ojciec Stephane. Główna bohaterka jest Ekspertem w pewnej grze komputerowej - Warriors of Time. Ostatnia wiadomość, przesłana przez Khronosa wydawała jej się zbyt podejrzana i tak jak pozostali nie biegła na spotkanie do Paryża, by cofnąć się w czasie i wszystko zmienić. Jednak los popchnął dziewczynę i tak do Paryża, ale w całkiem innym celu. Chciała odnaleźć swojego ojca i uzyskać odpowiedzi na kilka bardzo ważnych pytań. Jednak jak potoczą się losy bohaterki? Czy wirus w końcu dosięgnie i Stephane? 

Zaczynając jak zwykle od okładki, muszę przyznać, że jest bardzo... twarzowa. Jednak ta twarz jest bardzo... ziarnista, o ile wiecie, o co mi chodzi w tym momencie. Znane wszystkim wory pod oczami, mogą podsuwać nam kilka możliwości, czym one zostały spowodowane. To spojrzenie sprawia, że zaczynałam się poważnie zastanawiać, czy aby ta lektura jest dla mnie... Ale dobra. Książka ze skrzydełkami, czyli jak dla mnie wielki plus dla wydawnictwa za to, że zadbał o podwójną ochronę książki. Za pierwszym skrzydełkiem mamy możliwość zobaczenia mapki Paryża i okolic oraz przeczytamy kilka zdań o całej serii i dokładnie o tej części. Z kolei na drugim skrzydełku jest informacja o autorze tego tomu, co jest bardzo przydatne, bo nigdy o tym autorze nie słyszałam i byłam ciekawa kto stworzył taką historię. 
Co do samego wydania nie mam zastrzeżeń, wszystko dopasowane do potencjalnego wzroku czytelnika. Dość duża czcionka raczej nie sprawi Wam kłopotów podczas czytania i jak dla wielu Was może być ulgą, strony nie są białe. :) 

"Jego ciało, trafione kilkunastoma kulami, podryguje jak marionetka, po czym upada na plecy."

Jak już wcześniej wyczytaliście, nie miałam jak dotąd do czynienia z tym autorem i jest to kolejna jak dla mnie nowość. Byłam trochę sceptycznie nastawiona do niej, ale gdy zaczęłam czytać tę powieść i pochłaniałam każdą kolejną stronę, to moje nastawienie się zmieniło. Byłam zaintrygowana. Może nie jest to do końca fenomenalna książka, ale autor przedstawił mi inny gatunek powieści. To, o czym pisał było dla mnie wielką nowością, czymś nieznanym, ale... przypadło mi to do gustu. Oczywiście mowa tutaj o post-apokaliptycznym świecie. Jeszcze nigdy nie odważyłam się, by sięgnąć po ten rodzaj książek, aż wreszcie udało mi się samą siebie przekonać. Dużą zaletą pisarza jest to, że posługuje się dość fajnym stylem, może nie idealnym, ale na tyle dobrym, że potrafiłam wyobrazić sobie całą akcję. Reasumując, czytało mi się dość dobrze i już tutaj mogę Wam polecić ten tom. 

Może przeskoczę teraz do zgrzytu, który mnie troszkę tutaj rozczarował. Brakowało mi emocji. Znowu. Ja wiem, że może wymagam niemożliwego, ale jeżeli to post-apokaliptyczny świat, to gdzie ta zgroza? Gdzie ten strach o własne życie? No tego tutaj zdecydowanie mi brakowało. Niemniej jednak pojawiły się sceny, w sumie to jedna taka, która zwaliła mnie z nóg. Kto czytał, ten może się domyślić, że chodzi mi o sytuację w zoo. Niespodziewaną, która okazała się dużym zwrotem akcji. To złamało mi serce na parę chwil. Szkoda, że nie było częściej takich sytuacji, które sprawiłyby, że pękałoby mi serce. 

Stephane... Jako główna bohaterka troszkę mnie drażniła. Jest dość pewną siebie dziewczyną, momentami ZBYT pewną siebie, która nie zdaje sobie sprawy z pewnych spraw. To mnie również troszkę bolało. Jednak nie zyskała mojej największej sympatii, niestety... Yannis i Aleks, to moi ulubieni bohaterowie w tym tomie i podejrzewam, że w całej serii. Sprawili wrażenie również dość odważnych, ale nie aż tak pewnych siebie. Owszem, każdy z nich ma swoje wady, zalety, ale jednak to oni przyskarbili sobie moją sympatię i nie wiem, jak Stephane musiałaby się starać, by to zmienić. Chyba niestety nic nie mogłaby zrobić. Wydarzenia, o których czytamy w powieści zapewne oddziałują na bohaterów, przez co mogą być tacy, a nie inni. MINI SPOILER Widzieli śmierć swoich bliskich, dlatego może być im tak ciężko.  Ale mimo wszystko jestem zdania, że nie było lepszych od Yannisa i Aleksa. 

"Kręcę się po ulicy, sztywna i spięta. Mam wrażenie, że jestem w filmie puszczanym w zwolnionym tempie."

Akcja dość szybko gna przed siebie i uważam to za duży plus dla całej powieści. Czytelnik nie ma prawa się nudzić, przy częstych zwrotach akcji, niektórych aż tak zaskakujących, że zdarza się nam na chwile zatrzymać, przemyśleń i znów pędzić za bohaterami. Podobało mi się, że wizualnie widziałam cały Paryż, całą tą sytuację. Może całkowicie nie wczułam się w akcję, niemniej jednak widziałam ją własnymi oczami. Cieszę się niezmiernie, że miałam okazję poznać ten tom, ponieważ książka niewątpliwie zasługuje na uwagę i to nie kilku, a nawet i obszerniejszego grona czytelników. Dlatego też nie wyobrażam sobie, że miałabym nie przeczytać tomu widzianego oczami Yannisa. Po prostu sobie nie wyobrażam. I tutaj już mała podpowiedź dla Was: jeżeli ktoś, kto nie czytał książki z tego gatunku i chce więcej, ktoś taki jak ja... To koniecznie musicie się zapoznać z tą częścią lub innymi, jak mniemam również świetnie napisanymi tomami.

Jak wspominałam już wielokrotnie post-apokaliptyczny świat to dla mnie nowość. A gdyby tego było za mało, akcja dzieje się we Francji, co również jest dla mnie nowością, bo często to Ameryka jest miejscem akcji. Dlatego kolejny wielki plus dla autora za świetnie napisaną powieść praktycznie pod każdym szczegółem (nie zapominajmy o zgrzycie, który jednak istnieje). No i składam wyrazy uznania, bo tą książką autor zdecydował, że będę częściej sięgać po tego typu literaturę. :) 
Reasumując stwierdzam, że jest to książka, która zdecydowanie zasługuje na uwagę wielu czytelników, mimo iż sami bohaterowie mają 17-19 lat. Tym się całkowicie nie przejmujcie, o powieść sprawi, że się odprężycie po ciężkim dniu, a to jest chyba wskazane, prawda? 
Powieść może nie z najwyższej półki, ale śmiało ją mogę uplasować pod tymi najlepszymi, jakie czytałam. :) Zdecydowanie polecam. :) 

Link do filmiku Abi: KLIK
Link do Fanpage Wydawnictwa: KLIK
Link do strony Wydawnictwa: KLIK

Serdecznie dziękuję wydawnictwu za możliwość poznania tego tomu 

26 komentarzy:

  1. Zwroty akcji mnie na pewno zachęcają. Sama fabuła również.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak jak zwykle jestem daleko w tyle i nie znam twórczości autora :( Nie wiem kiedy ja to wszystko zacznę nadrabiać, chyba na starość dopiero :((

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię młodzieżówki i może na tę się skuszę?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ola mi nie daruje, jak nie spróbuje z Korwiden lub Jules xD Więc może i do S. dotrę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie polubiłam Koridwen. ;d

      Usuń
  5. To nie do końca moje klimaty, ale warto wiedzieć, że taki tytuł wkrótce pojawi się w księgarniach. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brak emocji i drażniąca bohaterka zdecydowanie nie zachęcają mnie do sięgnięcia po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten brak emocji troszkę mnie odpycha. Z drugiej strony masz rację nie każda powieść musi być z najwyższej półki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam dwa pierwsze tomy i bardzo, bardzo, bardzo lubię tę serię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem ciekawa Yannisa. Bo Koridwen tak średnio przypadła m do gustu, a Jules... Był w porządku. Chociaż z drugiej strony poznać całą serie i mieć ją na półce... Ładny widok. ;)

      Usuń
  9. Też widziałam ten filmik Abi. ;) Co do samej książki, to ta drażniąca bohaterka i brak emocji trochę mnie niepokoi. ;/ Sama nie wiem, co mam myśleć o tej książce i czy chciałabym po nią sięgnąć. ;/ Chyba jeszcze będę musiała pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemyśl koniecznie i się zastanów :)

      Usuń
  10. Przyznaję, że post-apokaliptyczny świat nie jest tematem, na który mam obecnie ochotę. Może kiedyś się skuszę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię dużą czcionkę :D jeśli najdzie mnie ochota na postapo to zainteresuję się tą książką. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam różne sprzeczne opinie na temat tej serii... Ale skoro to post-apo, to na pewno sama za jakiś czas przeczytam i wyrobię własną opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brak emocji... nie, na pewno nie. Nic mnie nie zmusi, żebym kiedykolwiek po nią sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥