czwartek, 22 września 2016

BOOK TOUR: Estelle Maskame - Czy wspominałem, że Cię potrzebuję?

Dzień dobry!
Dzisiaj przychodze do Was z recenzją książki, na którą długo czekałam. Pół roku chyba, aż do mnie doszła z Book Touru, więc nieco się naczekałam. Dobra wiadomość jest taka, że trzecia część tej serii już niedługo będzie miała swoją premierę, co sprawia, że dorastają mi z tyłu skrzydła? No tak. :D 
Od razu chcę podziękować Cyrysi, organizatorce całego przedsięwzięcia, oraz Wydawnictwu Feeria Young. Oczywiście kilka przydatnych dla Was linków: 
- LITERACKI ŚWIAT CYRYSI - blog organizatorki - KLIK 
- Regulamin Book Touru - KLIK 
- Fanpage Wydawnictwa Feeria Young - KLIK 

Estelle Maskame - dorastała w rodzinie rybaków w małym miasteczku w północno-wchodniej Szkocji i póki co nie planuje wyprowadzki. Jest absolutnym molem książkowym, uzależnionym od książek młodzieżowych. Najbardziej na świecie lubi książki, gorącą czekoladę z bitą śmietaną i piankami, wycieczki, nowe ubrania, przyjaciół i nuggetsy. Nie znosi złych kierowców, śniegu, dentysty i ludzi, którzy budzą ją przed dziesiątą rano. (Recenzja pierwszej części KLIK.)
   
Estelle Maskame - Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? #2

Estelle Maskame – wiem, za pierwszym razem chyba też to mówiłam, ale jest Pani świetna. Tak długo czekałam na tę powieść, tak bardzo chciałam poznać dalsze losy Eden i Tylera, aż w końcu się doczekałam! I nie wiem, co zrobić teraz, wychwalić Panią za napisana tak fantastycznie powieść, czy też skrzyczeć za takie zakończenie? Chwała Bogu, że za niedługo premiera ostatniego tomu. Oczywiście styl pisarki wciąga od pierwszych słów, zdań. Tego się nie spodziewałam. Było jeszcze lepiej niż za pierwszym razem. Jestem tak naładowana emocjami, że nie wiem, co gdzie, kiedy i jak napisać, by nie było zbyt chaotycznie. Autorka pisze świetnie, wpuszcza nas do świata swoich bohaterów, przystępnym językiem sprawia, że zatracamy się w kolejnych linijkach powieści, które przetapiają się na strony, które tak szybko przeskakują z jednej na drugą. Ze względu na sam styl powinniście się skusić!

Wiem, że pominęłam kwestię okładki, która jest zbliżona do ogólnie całej serii. Utrzymana w jednym klimacie, za co sobie cenię Wydawnictwo – nie lubię okładek z serii nie do kompletu.
W dodatku okładka ze skrzydełkami, czyli to, co uwielbiam. Na jednej fragment książki, zaledwie kilka zdań, które już magnetyzują, a na drugiej słów kilka o autorce.
Wydawnictwo tez spisało się świetnie, bo nie dojrzałam żadnych błędów – w sumie nie dziwne – byłam tak zaabsorbowana czytaniem, że nawet jeżeli brakowałoby czegokolwiek – nie zauważyłabym. Odstępy między wierszami są zachowane, marginesy również. Cieszę się, że miałam okazję ten tom przeczytać, Cyrysiu, po raz kolejny dziękuję!

"- Od czego zaczniemy? 
- Od tego, że powiesz mi, że juz ci na mnie nie zależy - odpowiadam i choć próbuję być silna, przy ostatnim słowie łamie mi się głos."

Z kolei bohaterowie – Eden i Tylor. Dean, Tiffany, Snake i Emily. Szczerze powiedziawszy nieco sobie zapomniałam o co chodziło z Tiffany, ale jak odłożyłam na moment książkę, jak pomyślałam – sprawa była jasna. Od razu napiszę, nim zacznę swe wywody na temat głównych bohaterów, że postacie są idealnie wykreowane i niczego im nie brakuje.
Na pierwszy rzut Eden – irytowała mnie tutaj bardzo. Wymagała sporo, chociaż dobrze wiedziała, że nie powinna. I z jednej strony ja rozumiem, ale z drugiej jestem na nią mega wściekła. Ale to chyba logiczne – kobiety tak mają. Chociaż powiem Wam, że wydoroślała przez ten rok, że zmądrzała i cóż tu dużo mówić, jej decyzje, zachowania nie zawsze o tym niestety mówiły. W pewnym momencie, w jednym takim myślałam, że ją rozszarpię – dosłownie. Niech się cieszy, że zdążyła to odwołać.
Z kolei Tylor – wydawał mi się bardziej spokojniejszy. Przeszedł ogromna zmianę i zaimponował mi, bardzo. Większość z nas chciałaby mieć chociaż część zalet w swoim mężczyźnie. No chyba, że macie. ;) Tylor… I jego miałam ochotę i nadal mam zamordować. To, co zrobił… Gdybym ja była tak potraktowana, chyba bym zamordowała faceta. Tak nie można. Ah przez niego tyle emocji przelało się przeze mnie, że to szkoda słów, ale to… dobrze.

Akcji nie brakowało. Wręcz to ja musiałam biec za nią jak szalona. Biec za bohaterami, bo momentami nie nadążałam. Wszystko czułam. To jest najważniejsze. Czułam każde z uczuć bohaterów i za to najbardziej dziękuję. Potrzebowałam chwilowego wytchnienia od codzienności. Potrzebowałam odetchnąć innym powietrzem, nie swoimi problemami. Wszystko fajnie, gdyby nie szybsze bicie serca, gdyby nie to, że było mi jeszcze bardziej gorąco pomimo wzrastającej gorączki. To nic, że ledwo łapałam oddech. I TO NIC, że serce bolało mnie jak nigdy, a gardle gula urosła tak wielka, że nawet bałam się poruszyć. Ta książka może w całości nie jest okropiona TAKIMI emocjami, ale w pewnych momentach Was doszczętnie zniszczy. Tak jak i mnie. Spowoduje, że będziecie chcieli od razu dorwać trzecią część tej historii. Bo z wrażenia nie będziecie mogli wytrzymać, a sama ciekawość będzie Was popychać w kierunku księgarni. Tyle godzin minęło od momentu zakończenia powieści, a ja to wszystko jeszcze czuję, nic ze mnie nie zeszło. Pierwsza część była moją perełką, ta również do niej należy.

"-Eden - przerywa mi i po raz trzeci wypowiada moje imię. Głos ma poirytowany, ale stanowczy. - Nie zamierzałem się tłumaczyć - mówi. - Chciałem cię prosić, żebyś wynosiła się w cholerę z mojego mieszkania."

Nawet nie macie pojęcia, jak bardzo pragnę przeczytać trzecią część. Jestem tak zaabsorbowana, że jestem w stanie gdy unormuję swoje wydatki, zakupić te trzy książki. Muszę je po prostu mieć w swojej biblioteczce. To byłoby spełnienie jednego z wielu marzeń jakie mam. Aby skolekcjonować serię DIMILY w swojej biblioteczce <3…

Jest to powieść, która zapiera dech w piersiach, która opowiada o miłości, która nie miała racji bytu. Opowiada o tym, że nie wszyscy znajomi, czy nawet rodzina zawsze stanie za Tobą w ogień. Że nie każdy jest tolerancyjny. Opowiada o regeneracji, ale i destrukcji. Miłosnej destrukcji, która niszczy za szybko. Wszystko. 
Widziane z punktu Eden, pozwala nam wszystkie emocje bohaterki zrozumieć. Brakowało mi myśli Tylera, ale kto wie, może przy trzeciej części coś się zmieni? :)

 "Nie wiem, jak powinien się czuć człowiek, który kogoś kocha - wyznaje ze śmiechem Tyler - ale jeśli miłość oznacza, że człowiek myśli o drugiej osobie w każdej sekundzie dnia... Jeśli oznacza, że cały jego nastrój poprawia się, gdy ta osoba jest w pobliżu... Jeśli oznacza, że zrobiłby dla tej osoby absolutnie wszystko - mruczy - to moja miłość do ciebie nie zna granic."

Po prostu brakuje mi słów, by opisać jaka jest wspaniała. Z niecierpliwością czekam na ostatni tom i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Że będzie tak jak do tej pory. Albo jeszcze lepiej. I postaram się przygotować to, co autorka nam już nakreśliła. I mam nadzieję, że zakończy się dobrze wszystko. Inaczej nie może. Po prostu nie.

Komu polecam? Zdecydowanie wszystkim, którzy mają ochotę na tę serię. Jest warta waszej uwagi, osobiście zaświadczam. Jeżeli nie, może mi rózgą pacnąć w dłonie. Jestem zakochana w tej historii i mam nadzieję, że są osoby, które trwają w tym samym stanie co ja? A może jeszcze nie czytaliście historii Eden i Taylor? Jeśli nie, musicie koniecznie to nadrobić. A wszyscy, którzy mieli okazję poznać pierwszy lub drugi tom, musicie koniecznie dać mi znać, podzielić się swoja opinią!
Ja jestem oczarowana, POLECAM WSZYSTKIM TĘ PEREŁKĘ!

"NO TE RINDAS"

32 komentarze:

  1. Przeczytam na pewno :)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nominowałam Cię do LBA będzie mi miło jeśli odpowiesz: http://justboooks.blogspot.com/2016/07/lba-2.html

      Usuń
  2. Kojarzę tę okładkę, ma swój klimat i jest przeurocza ;) le to chyba nie książka dla mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam pierwszą część, która mi się podobała, więc na pewno sięgnę po kolejną! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie czytałam, jak tylko pojawi się okazja chętnie sięgnę po książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszą część czytałam i bardzo mi się podobała, tej jeszcze nie miałam oakazji, choć na półce już stoi długo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przeczytać, bardzo mnie zaciekawiła twoja recenzja. Tyle emocji może być w tej książce, że aż trudno zrezygnować z tej przygody :D
    Pozdrawiam!
    nastolatka-marzycielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam.Mi się podobała. Teraz czekam na 3 część

    OdpowiedzUsuń
  8. Kojarzę tą książkę i przeczytam od razu wszystkie trzy, gdy wyjdą. ^^
    bibliotekatajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam pierwszy tom i podobał mi się, drugi już mam więc z przyjemnością poznam dalszą część tej historii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tez ci się spodoba. ;)

      Usuń
  10. Widzę, że podobała Ci się tak samo jak mi :D Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, chociaż muszę przyznać, że chyba domyślam się zakończenia, ale liczę na to, że jednak autorka mnie zaskoczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet o zakończeniu nie myślę! Ale tak tęsknie za Tylerem i Eden, że aż to boli!

      Usuń
  11. Zupełnie nie w moim stylu ta książka. Odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chlip chlip ja ją chcę :(
    Ale no jestem do tyłu z tą serią i strasznie żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj uwierz mi, że jest czego żałować. ;(

      Usuń
  13. Najpierw muszę nadrobić pierwszą część. Tak szczerze wcześniej o tej serii nie słyszałam, więc z przyjemnością poznam jej bohaterów.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałaś!? To musisz koniecznie nadrobić!

      Usuń
  14. Nie czytałam tej serii, ale widzę, jak wielki szum robi się wokół niej z okazji premiery trzeciego tomu. Wcześniej jakoś za specjalnie mnie nie zainteresowała, ale skoro aż tyle osób poleca, to może faktycznie sprawdzę, co jest na rzeczy. ;D
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź koniecznie wszystkie trzy tomy!!! ;)

      Usuń
  15. Pierwsza część już za mną, biorę się za kolejną. Już nie mogę się doczekać! Widzę, że nie tylko mnie uwiodła Pani Estelle Maskame. Och książka jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥